Karpatka

Nie mogę teraz pojechać w swoje ukochane góry choć za nimi tęsknię. Jak kotwica, na miejscu trzymają mnie liczne obowiązki. Aby choć nieco złagodzić swoją frustrację, piekę karpatkę, którą moje dzieci zwały, nie bez racji, „garbatką”. To zaparzane ciasto, może za sprawą słodkawego aromatu wanilii, ma pewną magiczną moc. Objawia się ona tym, że zdecydowanie łagodzi napięcia.  Karpatka ( jak zapewne wszystko) ma niestety też  swoją „ciemną” stronę. Jest niesamowicie kaloryczna… Czytaj dalej

Reklamy

Wystawa malarstwa J. Brandta w poznańskim Muzeum Narodowym

W gmachu poznańskiego Muzeum Narodowego spędziłam wiele godzin. Wprawdzie znaczną ich część wypełniły liczne zajęcia i ćwiczenia, które jako studentka historii sztuki zaliczyć musiałam, jednak równie dużo czasu spędziłam tam z własnej woli, odwiedzając stałe i czasowe wystawy.  Były wśród tych ekspozycji niezapomniane, jak choćby „Portret trumienny”, „Moda dwudziestolecia”, czy retrospektywna wystawa dzieł Zofii Stryjeńskiej, były też mniej udane, o których zapomina się nader szybko…  Niestety, ostatnio znacznie częściej  spektakularne ekspozycje organizowało Centrum Kultury Zamek , więc na jakiś czas moje wizyty w MN ustały. Jednak na wystawę malarstwa J. Brandta postanowiłam się wybrać. Czytaj dalej

„Holoubek syn Picassa” spektakl w TN w Poznaniu

Zawsze chętnie udaję się na spektakle do poznańskiego Teatru Nowego. Mam sentyment do tego przybytku, który choć jak zapewne każdy teatr, przeżywał swoje wzloty i upadki, ale zawsze  trzymał wysoki „poziom”. Tym razem wybrałam się na sztukę „Holoubek syn Picassa” według Sebastiana Majewskiego (Andreasa Pilgrima) w reżyserii Julii Schmyt. Spektakl ten bierze udział w 25 Ogólnopolskim Konkursie na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej. Czytaj dalej

Dworek w Szułdrzyńskich w Trzaskowie. Wielkopolskie rezydencje

Podczas jednej z licznych podróży służbowych trafiłam do Trzaskowa. Jego początki sięgają na pewno XIII wieku i związane są z zakonem Cystersek.  W dokumencie z 1282 roku, wystawionym przez króla Przemysła II, wieś „Trostkowo” zostaje nadana mniszkom z Owińsk.

Mnie jednak interesował znajdujący się tam dworek, należący kiedyś do Szułdrzyńskich.  Chciałam go zobaczyć. Czytaj dalej

Placek włoski – ciasto na każą okazję

Przepis dostałam od mojej przyjaciółki, a ona od synowej,  a ta z kolei chyba od kogoś z rodziny. W każdym razie trochę  krążył zanim do mnie trafił. Wypróbowałam go z pewną dozą nieufności bo wydawał mi się jakiś niekompletny… Bez bicia piany, bez tłuszczu, bez skomplikowanych technologii. Ale kiedy już raz go upiekłam, prawie uzależniłam się od niego. Lekko pachnące wanilią i cynamonem, wilgotne ciasto wyparło „mufinki” z top listy wypieków na służbowe podróże. Czytaj dalej

Dwór w Durowie. Wągrowiec. Wielkopolskie rezydencje.

Ni z tego ni z owego zima przypomniała sobie o Wielkopolsce i nagle sypnęła śniegiem. No, nie w całym regionie, bo gdy wyjeżdżałyśmy rano z Poznania nie było go wcale, ale w okolicach Wągrowca trochę pobieliło. A my nacieszywszy oczy nieczęstym u nas zjawiskiem atmosferycznym ruszyłyśmy w dalszą drogę. Jednak wyjeżdżając z Wągrowca zatrzymałyśmy się na chwilę przy zgrabnym budynku, w którym obecnie mieści się nadleśnictwo Durowo. Czytaj dalej

Dwór w Wojnowicach. Wielkopolskie rezydencje

Do Wojnowic w gminie Opalenica trafiłam „po drodze”. Przejeżdżałyśmy właśnie przez nie i wtedy mgliście sobie przypomniałam, że  powinien mieścić się w nich dwór. Postanowiłyśmy go poszukać. Długo nie musiałyśmy, wystarczyło tylko nieco skręcić z głównej drogi.

Tu pewna dygresja. W Wielkopolsce jest jeszcze jedna miejscowość” Wojnowice”, w której też znajduje się (a raczej znajdował się bo właśnie spłonął) dwór. Te drugie Wojnowice położone są w gminie Osieczna i być może kiedyś o nich napiszę. Ale na razie o tych pierwszych, znajdującym się w nich założeniu dworsko- folwarcznym i historii jego mieszkańców. Czytaj dalej

Setna rocznica wybuchu Powstania Wielkopolskiego

W tym roku obchodzimy setną rocznicę wybuchu Powstania Wielkopolskiego, jedynego polskiego zwycięskiego zrywu narodowo -wyzwoleńczego. Co roku w Poznaniu bardzo uroczyście świętuję się dzień 27 grudnia. Miasto pamięta o swoich powstańcach a  jedna z głównych ulic, na pamiątkę wydarzeń, nosi nazwę „27 grudnia”. W tym dniu zawsze organizowane są koncerty, inscenizacje, wystawy.  Z okazji „okrągłej” rocznicy odwiedziłam kilka punków miasta związanych  wydarzeniami sprzed wieku. Czytaj dalej

Pobernardyński kościół św. Franciszka Serafickiego w Poznaniu

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia odwiedziłam poznański kościół pod wezwaniem św. Franciszka Serafickiego. Dlaczego właśnie ten? Głównie z powodu budowanej w nim co roku  szopki bożonarodzeniowej, uważanej za jedną z największych w Europie. Ale też trochę dlatego, iż w to Boże Narodzenie mija 562 rocznica przybycia braci bernardynów ( do których świątynia należała) do Poznania. No a poza tym  barokową, dwuwieżową fasadę kościoła uważam za jedną z najładniejszych w mieście. Czytaj dalej