Wystawa szopek krakowskich

Niedzielnym popołudniem ruszyliśmy do Szańca. W tamtejszym Domu Kultury miało właśnie odbyć się otwarcie wystawy nagrodzonych w konkursie szopek krakowskich. Wieś jest cicha i ciemna, więc mamy pewne problemy ze znalezieniem owego Domu Kultury, ale w końcu odnajdujemy  budynek przed którym parkuje sporo samochodów.  Napis nad drzwiami wskazuje, że to właśnie przybytek, którego szukaliśmy. Bingo!  Zostawiamy samochód i wchodzimy się do wnętrza. Uprzejme panie z Koła Gospodyń kierują nas do sali na piętrze. Środek niezbyt dużego pomieszczenia pełen jest odwiedzających, pod ścianami ustawione są szopki.

Te miniaturowe budowle mają wielowiekową tradycję i są nierozerwalnie związane z Krakowem. W okresie międzywojennym tradycja szopek zaczęła podupadać, obniżył się ich poziom artystyczny, służyły głównie do kolędowania po domach. Aby zapobiec pauperyzacji i zanikowi szopkarstwa w  roku 1937, z inicjatywy dr Jerzego Dobrzyckiego, zainicjowano  coroczny konkurs szopek,  przerwany wybuchem II wojny. Od 1945 roku konkurs odbywa się pod auspicjami Muzeum Historycznego Miasta Krakowa, które każdego roku kupuje najpiękniejsze eksponaty, stale wzbogacając swe zbiory.

004W wystawianych szopkach bez trudu można doszukać się charakterystycznych elementów najbardziej znanych zabytków grodu Kraka – wieżę kościoła Mariackiego zwieńczoną koroną, ratuszową, wieże katedry wawelskiej, attykę Sukiennic, ostrołuk Bramy Floriańskiej, Barbakanu. W każdej szopce znajdują się też akcenty patriotyczne takie jak orzeł biały, biało- czerwone flagi a często także herb Krakowa.

Wszystkie arcydziełka lśnią od kolorowych stanioli, których blask potęguje jeszcze wewnętrzne podświetlenie. Niektóre z nich dodatkowo  wyposażone są mechanizmy poruszające korowód pełnoplastycznych postaci. Obowiązkowo znajdują się w nim:  Święta Rodzina, Trzej Królowie, pasterze, aniołowie, zwierzęta. Jednakże często  pojawiają się też figurki przedstawiające postacie historyczne  (polskich królów, bohaterów narodowych) i legendarne – Lajkonika, Trębacza, Pana Twardowskiego. Wszystkie one tworzą swoisty spektakl, przesuwając się dookoła leżącego w żłóbku Dzieciątka Jezus.

003Szopki  ze względu na wielkość podzielone są na trzy kategorie „duże”, „średnie” i „małe” aby ułatwić pracę jury konkursowego. Są więc budowle ponad metrowe ale też i o przeszło połowę mniejsze. Jednak bez względu na rozmiar, wszystkie charakteryzują się precyzją wykonania, pomysłowością konstrukcji, wysmakowaniem detali, żywą kolorystyką. Każda z nich jest piękna, niepowtarzalna, wszystkie skrywają w sobie magię wigilijnej nocy i w czarodziejski sposób przenoszą w czas dzieciństwa.

Jeszcze na długo po opuszczeniu wystawowej sali pod powiekami zostały powidoki pełne migoceń, złoceń, czystych lśniących barw. I choć mam pewne wątpliwości jak klasyfikować zjawisko szopki krakowskiej, bo dla mnie zawiera ona sporą dawkę jarmarcznego kiczu, domieszkę   folkloru, pewien ładunek naiwnego prymitywizmu, to muszę przyznać że uległam jej urokowi.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s