Na cysterskim szlaku cd. – Ląd nad Wartą

Pogoda nadal taka, że tylko zaszyć się w domu i przy konfiturach (niebiańsko dobrych, morelowych) i herbatce dalej porządkować zdjęcia, a wraz z nimi wspomnienia…

Objeżdżając pocysterskie zabytki trafiamy do Lądu nad Wartą.  Na nadwarciańskiej równinie, z daleka doskonale widoczny jest różowo- kremowy, zespół klasztorny z barokowym, dwuwieżowym kościołem. Tutejsze opactwo obecnie jest siedzibą Wyższego Seminarium Duchownego Towarzystwa Salezjańskiego.

Podobnie jak w Gościkowie mamy pewne trudności z dostaniem się do środka. Siedzący w „recepcji” mężczyzna z nieufnością odniósł się do naszego pomysłu zwiedzenia wnętrza klasztoru,  jednak w końcu zalecił nam poczekać i wprowadziwszy do małej  salki udał się na skonsultowanie naszej prośby „z górą”. Rozglądamy się po pokoiku, to chyba tak zwana „rozmównica”. Jego skromne umeblowanie – stół i krzesła – uzupełniają  akcenty dekoracyjne w stylu „późny Gomułka” – słomianka, kosz z wiórowymi kwiatami,  które jak pamiętam z dzieciństwa sprzedawane były na jarmarkach i w Cepeliach. Czas nam się dłuży, tym bardziej, że przed nami jeszcze długa droga, ale zrezygnować z szansy żal, więc czekamy dalej. W końcu nasza cierpliwość zostaje nagrodzona i  dostajemy upragnione pozwolenie. Podążamy więc za naszym przewodnikiem.

Opactwo jest cudowne! Przechodzimy  średniowiecznymi krużgankami  (najstarszej zachowanej części klasztoru) i dochodzimy do kaplicy św. Jakuba. Pełniła ona funkcję  prywatnej kaplicy i została ufundowana przez Wierzbiętę z Paniewic – starostę generalnego Wielkopolski. Jej obecny kształt pochodzi z XIV wieku, kiedy to została przesklepiona i ozdobiona freskami. Podziwiamy średniowieczne polichromie w tym słynne „panny mądre i głupie”, rozbudowany program heraldyczny i sceny dworskie. Chętnie dłużej byśmy pokontemplowały gotyckie „perełki”, ale pilotujący  mężczyzna pogania nas niemiłosiernie.

Wchodzący w skład opactwa kościół pod wezwaniem NMP i św. Mikołaja robi kolosalne wrażenie. Dynamiczne, pełne przenikających się łagodnie płaszczyzn, wnętrze zdaje się falować w świetle sączącym się przez okna umieszczone nie tylko w ścianach naw bocznych ale i w polach czaszy kopuły. Dowodzi najwyższego kunsztu włoskiego architekta Pompeo Ferrariego, któremu świątynia zawdzięcza obecny kształt.

Podziw wzbudza też dekoracja malarska i sztukatorska świątyni, zwłaszcza unikatowy na ziemiach polskich program ikonograficzny przedstawiający dzieje zakonu cysterskiego, dzieło Adama Swacha.

Niestety oprowadzający daje nam jednoznacznie do zrozumienia, że pora opuścić już fascynujące wnętrze. Nawet nie zdążyłyśmy zrobić zdjęć, szkoda.  Na pocieszenie zostaje nam spacer po klasztornym ogrodzie…018

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s