Zamek w Ujeździe

Udało mi się odwiedzić zamek w  Krzyżtopór w Ujeździe, największą  i najsłynniejszą w Polsce trwałą ruinę.  W związku z powszechną ( wydawało mi się) wiedzą o stanie Krzyżtoporu, rozbawił mnie zawiedziony ton jakiejś turystki stwierdzającej „miał być pałac a są jakieś ruiny”… Przecież rezydencja w Ujeździe, w tym stanie egzystuje niemal od początku swego istnienia (co samo w sobie jest swoistym fenomenem !)  Pełną świetnością Krzyżtopór cieszył się tylko przez trzynaście początkowych lat.126

Nazwę pałac wziął od herbu Topór  Krzysztofa Ossolińskiego, który wzbogaciwszy się, postanowił wznieść sobie siedzibę przewyższającą swym przepychem wszystko, co do tej pory wzniesiono ( dopiero kilkadziesiąt lat później „przebił” go Wersal).  Drugi człon nazwy Krzyż symbol wiary był deklaracją magnata, który był zagorzałym przeciwnikiem kontrreformacji. Oba monumentalne symbole flankują wejście do tego niesamowitego pałacu.

Budowa tej rezydencji trwała 24 lata, a nadzór nad nią powierzono Wawrzyńcowi Senesowi. Prawdopodobnie współautorem koncepcji programu ideologicznego był sam starosta stopnicki, podkomorzy sandomierski, wojewoda i poseł na sejm, magnat „całą gębą” Krzysztof Ossoliński, który posiadał po temu odpowiednie wykształcenie i artystyczne zainteresowania.

W najlepszym razie magnat cieszył się swoim nowym pałacem tylko rok, ale nawet to jest wątpliwe, gdyż choć za datę ukończenia Krzyżtoporu uznaje się rok 1644, to zapewne w chwili śmierci  Krzysztofa Ossolińskiego ( luty 1645) trwały w nim jeszcze prace wykończeniowe. Zamek jeszcze za życia fundatora dostał się jego jedynemu synowi Krzysztofowi Baldwinowi jako prezent z okazji ślubu z  Teresą Tarłówną. Młody dziedzic również niedługo cieszył się prezentem, gdyż w 1648 ruszył na wyprawę wojenną przeciwko Tatarom i w następnym roku zginął pod Zborowem a jego ciała nigdy nie odnaleziono. Zamek przeszedł w ręce dalszych krewnych, mianowicie męża bratanicy Krzysztofa, Samuela Kalinowskiego.

Rodzina Kalinowskich złożyła wiernopoddańczy hołd królowi Karolowi Gustawowi  i szwedzki „potop” wpłynął do Krzyżtoporu bez jednego wystrzału z zamkowych murów. Generał Jan von  Essen wraz z załogą 400 rajtarów urządzili w nim sobie luksusową kwaterę. Jesienią 1657 Szwedzi opuścili Ujazd grabiąc go i pustosząc. Ich łupem stało się nie tylko wyposażenie komnat, biblioteki ale także elementy dekoracyjne które dało się wymontować.  Zdewastowana budowla przechodziła kolejno w ręce Wiśniowieckich, Morsztynów, Paców ale żaden z właścicieli nie miał ani ochoty ani środków na remont  rezydencji. Kolejne uszczerbki w zamkowej substancji przyniosła walka obronna konfederatów barskich, podczas której został wypalony i zdewastowany.

Od 1770 Krzyżtopór już nigdy nie został zasiedlony i traktowany był jako „romantyczna ruina”. Jako taką odwiedził ją król Stanisław August Poniatowski. Bywał też „ruiną użyteczną”, kiedy to udzielał schronienia powstańcom styczniowym i partyzantom z oddziału Jędrusiów. Był też tragicznym świadkiem  ostrzelania przez partyzantów samochodu  Otto Rittera, starosty opatowskiego,  w wyniku którego zginęła jego ciężarna żona i akcji odwetowej – rozstrzelania 55 więźniów z ostrowieckiego aresztu.121Spacer po zamku zaczynam od owalnego dziedzińca i podziwiam pozostałości rezydencji, która według legendy zbudowana została według  kalendarza czyli posiadał tyle baszt,128 ile pór roku, sal ile miesięcy, pokoi ile tygodni,okien ile drzwi. Brak dokumentacji nie pozwala tej wieści ani wykluczyć ani potwierdzić.

Próbuję sobie wyobrazić jak wyglądały te mury w czasach swej świetności. W niszach stały posagi, fryzy zapewne były pokryte majoliką,  sztukaterie zdobiły gzymsy, tonda, rozety…Krzyżtopór musiał olśniewać i onieśmielać równocześnie.

Równie wielkie wrażenie wywierają pałacowe wnętrza…135i widok z okien.137Podczas obchodzenia zamku dookoła można bez trudu zauważyć, że był on zaplanowany jako „palazzo in fortezza”.142Tu widać jak silnie był Krzyżtopór ufortyfikowany  przy równoczesnej dbałości o wygodę mieszkańców. Należy również zaznaczyć, że nie tylko ludzie cieszyli się zamkowym komfortem. Także  koniom zapewniono „full wypas”.  Stajnie były usytuowane w najniższej kondygnacji bocznych skrzydeł, wyposażone w marmurowe żłoby, a żeby zapewnić zwierzętom maksymalną ilość światła zainstalowano w  pomieszczeniach olbrzymie lustra.130Z murów widać resztki dawnych ogrodów zaprojektowanych jak całe założenie w stylu włoskim i źródełko „Krzyżtoporzankę”, które zaopatrywało mieszkańców w wodę.  143Jeszcze ostatnie zdjęcia na moście przez fosę i pora opuszczać Ujazd i niesamowity zamek, który w pełni funkcjonował tylko 13 lat, a którego budowa pochłonęła  podobno 30 000 000 złotych.125

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s