Goraj

W przecudny listopadowy dzień odwiedziłam Goraj, a raczej znajdujący się w nim urokliwy pałac, wzniesiony  w latach 1910- 1911, dla hrabiego Wilhelma Bolka von Hochberga.  Wilhelm Bolko  pochodził z możnego i potężnego rodu Hochbergów pszczyńskich, był młodszym bratem Hansa Henryka XI trzeciego księcia von Pless, szerzej znanego, choćby z serialu „Biała wizytówka”, właściciela zamku Książ.

Droga do gorajskiego pałacu  jest kręta i  wiedzie przez  bukowy las, o tej porze roku po prostu bajeczny. Jazda przezeń dostarcza mi niesamowitych wrażeń estetycznych.036 To prawdziwe szaleństwo odcieni żółci, złota, rudości i  brązów! Słoneczne promienie jeszcze potęgują urodę jesiennego lasu. Na końcu drogi znajduje się  rezydencja sprawiająca wrażenie warownej.  Nieopodal niej rośnie wyjątkowo okazały buk, jego średnica to około 500 centymetrów.

038Pałac, a raczej zamek, zbudowany na wysokiej nadnoteckiej skarpie  ma plan litery”U” i ramionami skierowany jest ku rzece. Skrzydło frontowe flankowane jest dwoma potężnymi basztami nakrytymi hełmami. Trzecia baszta usytuowana jest na zakończeniu wschodniego skrzydła.035

Budowla reprezentuje styl neorenesansowy, a jej pierwowzorem był zamek Varenholtz w Westfalii. Zaprojektował ją sam właściciel  a  wykonaniem planu zajęły się berlińskie firmy  „Gradehand und Franke”oraz „Paulus und Liloe”.

Budynek jest dwukondygnacyjny, przekryty dwuspadowym  łamanym, dachem z naczółkami o miękkich wolutowych formach.

Wilhelm Bolko von Hochberg ożenił się z Anną Marią von Arnim i miał z nią troje dzieci Elżbietę (1910 -1917), Jana Henryka Wilhelma (1914-1945) i  Annę Marię (1917-2000).  Hrabia w Goraju zajął się przede wszystkim gospodarką leśną, łowiectwem i hodowlą jeleni. Dochody przynosiły również tartak w Smolarach, gorzelnia i gospodarstwo rolne w Ciszkowie. Zarówno hrabia jak i hrabina byli bardzo dobrymi gospodarzami i wspierali ludność polską w trudnych latach po pierwszej wojnie. Wilhelm Bolko zmarł w 1934 roku na atak serca i został pochowany nieopodal zamku.  Musiał pozostawić po sobie dobrą pamięć wśród miejscowych bo  do dziś  opiekują się jego grobem. W chwili obecnej ten obowiązek przejęli uczniowie  technikum leśnego, które mieści się nieopodal.

Gorajskie włości odziedziczył po nim najstarszy, dwudziestoletni podówczas, syn Jan Henryk Wilhelm,039

Hochbergowie nie byli zwolennikami nazizmu, ich sympatia skłaniała się ku Polakom.  Jan Henryk  długo opierał się służbie na rzecz”Vaterlandu” i liczył na to, że ominie go front. W 1944 roku ożenił się z  Małgorzatą von Wittenburg, ale niedługo trwało jego małżeńskie szczęście.  Został wcielony do armii niemieckiej i wkrótce potem zginął pod Obornikami postrzelony przez niemieckiego żandarma. Reszcie rodziny  udało się  na krótko przed wkroczeniem armii radzieckiej ewakuować do Berlina.045

W zamkowej sieni wisi tablica z historią zamku i rodu Hochbergów.048 Niestety pani z recepcji nie pozwala wejść do środka tłumacząc, że młodzież itd. Dość to dla mnie niezrozumiałe, gdyż nie zamierzałam myszkować po internackich pokojach tylko obejrzeć korytarze, bibliotekę, salę z kominkiem. Ale nie chcę sobie psuć pięknego dnia dyskusją z ową panią. Pamiętam, że w moich studenckich czasach panie na recepcji  też miały władzę absolutną.  Czasy się zmieniają, konsjerżki nie.

Wynagradzam sobie porażkę spacerem. Teren jest rozległy i urozmaicony dolinkami i wzniesieniami.043

Piękną aleją udaję się w kierunku  dawnych budynków pałacowej oficyny, będącej niegdyś gościnnym pałacem Hochbergów,  masztalarni oraz domku ogrodnika. 054Obecnie trwa tam remont, ale mimo niego szachulcowe zabudowania są po prostu piękne.059Tutaj na odwrót, mimo wielkiej tablicy „teren budowy nieupoważnionym wstęp wzbroniony”, pracujący panowie nie mają nic przeciwko temu, abym się tam pokręciła i porobiła zdjęcia.055

W drodze powrotnej zwiedzam jeszcze „dziczą zagrodę”  w Goraju w której można obserwować rodziny dzików. Zwierzątka są sympatyczne, najwyraźniej przyzwyczajone do ludzi bo chrumkają  przyjaźnie i nastawiają ryjki w oczekiwaniu na smakołyki.067

Niestety nie mam już czasu by odwiedzić Krucz,  wieś należącą również do majątku Hochberga. W niej znajduje się wzniesiony przez hrabiego dworek myśliwski, w którym Wilhelm Bolko mieszkał do czasu ukończenia rezydencji w Goraju. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś uda mi się powrócić do  „Szwajcarii Czarnkowskiej” i zwiedzić resztę zabytków związanych z tutejszymi Hochbergami.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s