Larrybane Carrick a Rede – wspomnienia z „Zielonej Wyspy”

Na północnym wybrzeżu Irlandii, w hrabstwie Antrim, znajduje się niebywała atrakcja turystyczna, która codziennie przyciąga tu tłumy turystów z całego świata. Od czasu emisji przez HBO serialu „Gra o tron” ich liczba jeszcze się zwiększyła, gdyż okoliczne klify i sam linowy mostek „zagrały”  w filmowych scenach.IMG_4648

Wypuszczeni z busu poza parkingiem ( bo wjazd nań jest dodatkowo płatny, na co bardzo skarży się nasz przewodnik Troy, nie bez racji, gdyż taka praktyka  zagraża bezpieczeństwu) ruszamy  pieszo  w drogę. Trasa wiedzie wzdłuż klifu ścieżką pnącą się łagodnie ( na razie)  ku górze.

Brakuje słów by oddać wrażenia, jakie wywołują widoki rozpościerające się wokół. Ponieważ świeci słońce, woda mieni się wszystkimi odcieniami turkusu, lazuru, seledynu z dodatkiem kropelek srebra na lekko zmarszczonej powierzchni. Zieleń traw nadaje błękitowi morza niesamowitą oprawę, a skały przydają dramatyzmu. Wspinamy się coraz wyżej, po to, aby za chwilę schodzić w dół, ku zawieszonemu nad przesmykiem linowemu mostkowi.IMG_4669

Powstał on przeszło 250 lat temu dzięki rybakom łowiącym w morzu łososie. Łowiska łososia atlantyckiego funkcjonowały tu od 1620 roku, ale dopiero w 1755 roku skonstruowano pierwszy most linowy łączący „stały ląd” z wysepką. W ten sposób chciano zmniejszyć uzależnienie od łodzi w kontaktach z  Carrick a Rede. Pierwotnie most miał tylko jedną poręcz linową, której trzymał się rybak niosący w drugiej ręce pęk złowionych łososi. Obecnie łowiska wokół wyspy są zamknięte, więc most służy głównie turystom i dla ich wygody dodano drugą poręcz. Dowiaduję się, że most jest na zimę zwijany i chowany. Sezon turystyczny trwa tutaj od kwietnia do października.154

Przed ostatnim odcinkiem drogi,  zejściem po stromych blaszanych schodach, trzeba poczekać. Ruch po moście jest jednostronny, należy więc najpierw przepuścić część turystów powracających już z wyspy. Kierują tym ( według własnego uznania) specjalnie wyznaczone osoby. Zasadą jest, aby równocześnie na moście nie przebywało więcej niż dziesięć osób. Czas oczekiwania wszyscy skracają sobie robieniem zdjęć, więc i ja go tak wykorzystuję.150 Wreszcie osóbka w czerwonym kubraczku daje znak, iż nadeszła nasza kolej. Schodzę po bardzo stromych metalowych schodach, które podobno  niejednego skutecznie odstraszyły od dalszej wędrówki. Ale w „mojej” grupie wszyscy pokonują je sprawnie. Wreszcie i ja wchodzę na chybotliwą konstrukcję. Żałuję, ze nie mogę iść wolniej napawając się widokiem wody pode mną, ale niestety czuję napierający za mną tłum. Towarzysząca mi na wyprawie córka,  sprytnie wykorzystała moment i wstrzymując dzielnie podążających za nią turystów   uwieczniła moje przejście linowym mostem.148 Jeszcze tylko kilka kroków i już stoję na twardym gruncie  niewielkiej wysepki. Podziwiam obłędny krajobraz , dzieląc się wrażeniami z latoroślą. Wysepka jest maleńka, bardzo stroma i pełna turystów, więc musimy odczekać, aż będzie okazja zrobienia zdjęcia w wybranym miejscu. I niestety trzeba wracać, bo wykorzystałyśmy już przeszło połowę czasu przeznaczonego na Carrick a Rede. Powrotną drogę przez most urozmaica mi  huśtanie, co dodatkowo zwiększa atrakcję. To idące przede mną dzieci rozkołysały lekką konstrukcję. Powrót na parking odbywa się nieco inną trasą, zaplanowaną tak, aby maksymalnie wykorzystać uroki terenu. 170Nie mogę się powstrzymać od robienia  zdjęć, każde kolejne ujęcie wydaje mi się atrakcyjniejsze od poprzedniego. Nie jestem w tym odosobniona, wszyscy dookoła również ulegają magii tego miejsca. Dwie godziny przeznaczone na zwiedzanie Carrick a Rede mijają nie wiadomo kiedy.602 Oddajemy bilety wstępu i idziemy do busa. Przed nami wizyta w Bushmills…

3 uwagi do wpisu “Larrybane Carrick a Rede – wspomnienia z „Zielonej Wyspy”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s