Bushmills

Bushmills,  niewielkie miasteczko w hrabstwie Antrim w Północnej Irlandii, znane jest wszystkim miłośnikom szlachetnego jęczmiennego trunku.  Jego nazwa pochodzi od rzeki Bush i młynów na niej się znajdujących.

To tutaj mieści się najstarsza (legalna) destylarnia irlandzkiej whiskey (w odróżnieniu od szkockiej whisky), Bushmills’a. Osobiście poznałam Bushmills’a (niestety, wtedy tylko z nazwy) dość wcześnie, bo gdzieś w latach 70 ubiegłego wieku, podczas lektury  powieści J. Higginsa „Orzeł wylądował”. Właśnie ten alkohol preferowali moi ulubieni bohaterowie:  Liam Devlin i jego niemiecki przyjaciel Kurt Steiner. Można więc powiedzieć, iż teoretycznie do  tej wizyty byłam przygotowana od dawna.

Wjeżdżamy na rynek, gdzie wita nas postać w hełmie, stojąca pod brytyjskim sztandarem. To pomnik ku czci żołnierzy z Bushmills i okolic,  poległych w obronie ojczyzny podczas Wielkiej Wojny.615

W miasteczku czeka na nas gorący obiad (w cenie wycieczki), kilkanaście zestawów do wyboru.  Niezdecydowanym Troy poleca kiełbaski, które z kolei  córka stanowczo mi odradza. Ale ja byłam zdecydowana już dawno. Wybieram  tradycyjne ” fish and chips” aby wpasować się w wyspiarski klimat.  Ryba nawet niezła, tylko przebicie się przez twardą skorupę panierki sprawia pewne kłopoty.  Oczywiście i ryba i frytki skropione są obficie octem – no cóż taki jest lokalny zwyczaj. Przy posiłku wycieczka się integruje, okazuje się, że wraz z nami zwiedza Irlandię Północną para z Australii, przemiła rodzina z Trim,  Koreanka, para młodych, bardzo uprzejmych, ludzi z Dublina.

Po posiłku udajemy się na zwiedzanie destylarni.185

W 1608 roku król Jakub I nadał sir Thomasowi Philipsowi licencję na destylację. Produkt szybko zdobył sobie uznanie i już w 1784 roku, kierowana przez Hugh Andersona destylarnia Bushmills, produkuje przeszło 10 000 litrów  trunku rocznie i stale się rozwija.  W chłodnym, wilgotnym i ponurym klimacie chętnych na whiskey  nigdy nie brakuje…

W 1885 roku następuje załamanie produkcji na wskutek ogromnego pożaru, który niemal doszczętnie trawi budynki i urządzenia.

Odbudowana  destylarnia szybko nadrabia straty, zwłaszcza, że zbiega się to z czasem wielkiej emigracji Irlandczyków do Ameryki Północnej. Z biegiem lat to właśnie USA stało się głównym importerem złotego trunku. Krach nastąpił w czasach amerykańskiej  prohibicji, ale wysłane  przed  jej ogłoszeniem do Stanów znaczne zapasy whiskey, pozwoliły fabryce przetrwać kolejne 10 lat. Ze zniesienia prohibicji cieszyli się tak samo Amerykanie jak i mieszkańcy hrabstwa Antrim. Niestety w czasie II wojny znowu zamknięto produkcję, a na dodatek niemiecka bomba zniszczyła całe archiwum.187

Po wojnie wznowiono destylację i do dziś rozwija się ona dynamicznie. Old Bushmills  Whiskey znajduje ciągle nowych smakoszy po obu stronach oceanu.626

Zwiedzając pomieszczenia destylarni, dowiaduję się, iż do produkcji używany jest jęczmień z Południowej Irlandii, a woda z Północnej. Można więc powiedzieć , że w trakcie produkcji whiskey, obie Irlandie się jednoczą. Dla mnie ma to wymiar symboliczny…

Na koniec trafiamy do zatłoczonej sali  degustacji, gdzie kuszą różne gatunki Bushmillsa. 193My decydujemy się na „miodowy”, łagodny w smaku, bogaty w aromacie. Moim zdaniem doskonały, córka nieco się krzywi…no cóż młoda jest, ja w jej wieku też preferowałam lżejsze trunki.

Obiad i wypity Bushmills zaczynają działać  usypiająco. Dobrze, że przed nami długi spacer na Groblę Olbrzyma,…

6 uwag do wpisu “Bushmills

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s