Dublińskie ulice – cd.

Najważniejszą ulicą północnej części Dublina, jest O’Connell Street. Należy ona równocześnie na najszerszych ulic Europy, przy południowym wylocie ( przy O’Connell Brigde) liczy sobie 49 metrów.

Powstała w XVIII wieku jako część głównej drogi łączącej północ z południem i kończącej się przy Dublin Castle. Pierwotnie  nosiła nazwę Sackville Street, jednak w 1924 roku władze stolicy postanowiły nadać jej imię irlandzkiego bohatera narodowego Daniela O’Connella.

U  południowego wylotu arterii stoi pomnik jej patrona, wyrzeźbiony przez Johna Henry’ego Foley’a.  XIX wieczny przywódca irlandzkich nacjonalistów usytuowany jest na nim twarzą do rzeki i zdaje się  z dumą spoglądać na „Stare Miasto”.088Również przy O’Connell Street znajduje się Dublińska Iglica, postawiona w miejscu, zburzonej przez bojowników IRA ( w 1966 roku), Kolumny Nelsona.

Spire of Dublin została postawiona ku czci nowego tysiąclecia, jej odsłonięcie nastąpiło w styczniu 2003 roku. Ma kształt wysokiego (120 metrów) stożka maksymalnie zwężającego się ku górze (  średnica  u podstawy wynosi 3 metry, u szczytu 15 centymetrów) i zbudowana jest ze stali nierdzewnej, zmieniającej kolor w zależności od kąta padania światła. Autorem projektu jest Ian Ritchie.094Ogłoszenie konkursu na projekt pomnika zapoczątkowało szereg pozytywnych zmian, w podupadłym wówczas, wyglądzie ulicy. Uporządkowano na niej zieleń, dosadzając nowe drzewa, udostępniono pieszym szersze chodniki, zadbano o renowację kamienic. Tandetne sklepiki i marne budki z fast foodami zastąpiono bardziej prestiżowymi lokalami. 096Również przy tej alei znajduje się jeden z ważniejszych gmachów w Dublinie – budynek General Post Office. Powstał on w latach 1814-1817 i otrzymał klasycyzującą bryłę z monumentalnym sześciokolumnowym portykiem w stylu jońskim. Dla Irlandczyków to miejsce ma historyczne znaczenie, gdyż właśnie tutaj, podczas Powstania Wielkanocnego (1916), mieściła się główna kwatera dowództwa zrywu. Budynek GPO był świadkiem proklamowania Republiki i miejscem krwawego odwetu Brytyjczyków, którzy przeciwko słabo uzbrojonym powstańcom wytoczyli najcięższe działa. Gmach do dziś dzień nosi ślady po angielskich kulach. W planach jest przekształcenie Poczty Głównej w Muzeum Walk o Niepodległość.093  Zaprojektowanym przez J. Gandona i wybudowanym w latach 1791-1794 mostem O’Connella powracam do południowej części miasta. Most ten, początkowo noszący nazwę Carlisle Brigde, był dużo węższy i wypukły. Jednak wraz z rozwojem ruchu  drogowego okazał się niewygodnym, więc w końcu XIX wieku usunięto wypukłość a most dostosowano do szerokości ulicy, dzięki czemu osiągnął niemalże wymiary kwadratu (45×50)Zagłębiam się w boczne, kręte uliczki „Starego miasta”. Są wśród nich bardzo malownicze zaułki.Ja kieruję się ku  słynnej  Temple Bar, znanej nie tylko w Dublinie ale i Europie jako dzielnica cyganerii. Temple Bar zajmuje stosunkowo niewielki obszar, dawnych dóbr klasztoru Augustianów, ograniczony Dame Street. Od lat 60 ubiegłego wieku stał się skupiskiem małych kawiarenek, pubów, sklepików i galerii co przyciągnęło wszelkiej maści  awangardowych twórców, artystów, anarchistów. Swoista klientela wycisnęła na Temple Bar indywidualne piętno.040

Miło tu przysiąść na słynną kawę po irlandzku i wpatrywać się w multikulturowy tłum.

Obok znajdują się hale targowe ze stoiskami artystycznymi i pamiątkarskimi. W pobliskim Market Bar, specjalizującym się w kuchni hiszpańskiej, jem przepyszne krewetki, ale uwagę skupiam na nietypowej dekoracji ściany ozdobionej niezliczonymi formami do butów.IMG_4270A na koniec spaceru uwieczniam się na pamiątkowej fotografii przy pomniku Molly Mallone, legendarnej sprzedawczyni ryb, bohaterki nieoficjalnego hymnu Dublina śpiewanego przez kibiców gaelickich sportów. Utwór doczekał się wielu aranżacji, mnie jednak najbardziej podoba się ta, wykonywana przez „The Dubliners”, którą  uważam za kwintesensję  irlandzkiej muzyki..

„Wśród wzgórz Dublin ukryty gdzie łąki i kwiaty

po raz pierwszy ujrzałem słodką Molly Malone

Gdy toczyła swe taczki przez wąskie uliczki

krzycząc „kraby i małże tu świeże dla was mam”

I tak je toczy w dal, jak w dolinach fal

krzycząc kraby i małże tu świeże dla was mam…”

Autorką naturalnej wielkości rzeźby jest Jeanne Rynhard, a pomnik stanął u wylotu Grafton St. w1987 roku w ramach obchodów tysiąclecia miasta.

Wracając nie mogę się powstrzymać od udokumentowania różnobarwnych drzwi wejściowych,002które każdorazowo mnie fascynują.003Przypuszczam, iż mimo popularności tu napojów wyskokowych (cóż, taki klimat) nikt, nawet w największej „pomroczności”, nie wejdzie przez pomyłkę do sąsiada

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s