Wspomnienia z Zielonej Wyspy -Ross Errily Friary

Ross Errily Friary to średniowieczny, franciszkański klasztor, którego należy szukać w pobliżu miasteczka Headford. A szukać warto, bo należy on do najlepiej zachowanych irlandzkich klasztorów i stanowi jeden z narodowych zabytków Irlandii. Wśród miejscowych funkcjonuje pod nazwą „Ross Abbey” nie jest jednak ona prawidłowa, gdyż Ross Errily nigdy opactwem nie było.IMG_4540

Klasztor został założony około 1460 roku choć być może na terenie jakiegoś wcześniejszego. Losy klasztoru były dość burzliwe. W zależności od tego, czy na tronie zasiadał katolicki czy protestancki władca siedziba mnichów bywała burzona bądź odbudowywana. Początek dała reformacja Henryka VIII kiedy to władze angielskie uwięziły dwunastu mnichów  z Ross Errily a resztę wygnały lub kazały zgładzić.

Za rządów Elżbiety I dobra klasztorne zostały skonfiskowane i przekazane drugiemu hrabiemu Clanrickarde, Richardowi  Burghowi. W 1572 potomek hrabiego oddał je z powrotem  Franciszkanom,  wtedy to dodano mury okalające klasztor. Ale już w 1584 Anglicy ponownie skonfiskowali klasztor, eksmitowali zakonników i splądrowali pomieszczenia, by za dwa lata  hrabia Clanrickarde oddał dobra wspólnocie zakonnej. Jednak Korona Angielska ponownie upomniała się o sporne dobra i wyrzuciwszy mnichów z klasztoru, uczyniła  zeń na dziewięć lat siedzibę swego garnizonu.IMG_4555

W 16o4 roku  Ulick Burke, trzeci hrabia Clanrickarde, kontynuując  tradycję  rodu de Burgh zwrócił dobra zakonowi i sfinansował odbudowę zdewastowanego klasztoru. Nie  długo jednak Franciszkanie cieszyli się siedzibą, gdyż już w 1612 protestancki arcybiskup Tuam, William Daniel, nakazał eksmisję mnichów i zburzenie ołtarzy.  Jednak zdaje się, że „po cichu” sprzyjał mieszkańcom Ross Errily, gdyż wysłał im wcześniej ostrzeżenie, by ewakuowali najcenniejsze przedmioty.IMG_4550

Czasy Cromwella przyniosły kres względnej angielskiej tolerancji religijnej i oznaczały praktycznie zmierzch kościoła katolickiego w Irlandii. Podczas irlandzkiej kampanii Ross Errily służyło jako schronienie dla katolickich duchownych zmuszonych do ucieczki z innych klasztorów, do czasu kiedy angielska armia nie zbliżyła się do klasztornych włości. Wtedy to kościół i pomieszczenia zakonne zostały całkowicie splądrowane i ograbione, a czego nie dało się ukraść – zniszczone. Nie oszczędzono nawet grobów, w których żołdacy sir Thomasa Cromwella szukali ukrytych skarbów. Legenda głosi, iż mnisi na wieść o nadciągającej armii, zdjęli kościelny dzwon i zatopili go w pobliskiej Black River, gdzie ma pozostawać do dziś.IMG_4556

Wstąpienie na tron Karola II pozwoliło mnichom na powrót do Ross Erilly, jego odbudowę i naprawę.IMG_1467

Przez następne lata historia wyglądała podobnie – mnisi wracali i zostawali zmuszani do opuszczania klasztoru. Ostatecznie zakonnicy opuścili klasztor w 1753 roku przenosząc się na wysepkę na Black River, a później w pobliże Headford. Tam, wspomagani przez miejscową ludność, przetrwali do 1832 roku, kiedy to zmarł ostatni z mnichów.IMG_1460

Po usunięciu się zakonników budynki klasztorne popadały w coraz większa ruinę.   Pozostawały jednak, jako ziemia poświęcona, miejscem pochówków. Obecnie ruina utrzymywana jest przez Urząd Robót Publicznych i udostępniona zwiedzającym. Ciekawostką jest to, iż po dzień dzisiejszy dwie miejscowe rodziny mają prawo chować swych zmarłych na terenie klasztoru.

Ruiny Ross Erilly już z daleka sprawiają niesamowite wrażenie.  Masywna wieża, ściany z szarego kamienia zdają się wyrastać z bujnej zieleni okolicznych pastwisk.IMG_4546

Wrażenie jeszcze się potęguje po wejściu do środka. Wszędzie pełno nagrobków ( teren klasztoru, jako miejsce poświęcone, był przez wieki wykorzystywany jako miejsce grzebania zmarłych)  muszę mocno uważać, żeby po nich nie deptać.IMG_4556 Niektóre z nich umieszczono także w ścianach i specjalnych wnękach.IMG_4553

Usiłuję odgadnąć przeznaczenie poszczególnych pomieszczeń. Bez problemu umiejscawiam kościół. Także kuchnię rozpoznaję od razu po kominku i zbiorniku na wodę do przechowywania żywych ryb. Reszta pomieszczeń sprawia mi więcej trudności, choć na logikę, sala przy kuchni to pewnie refektarz.

Ross Errily nietypowo  posiada dwa wewnętrzne dziedzińce, co może świadczyć o rozbudowywaniu klasztoru w czasach największej prosperity. Budynki klasztorne były dwukondygnacyjne, więc dormitoria mieściły się pewnie na piętrze.IMG_4566

Zachowały się piękne otwory okienne , które ujmują okoliczny pejzaż w kamienne ramy.  Są jakby symbolicznym łącznikiem między sielską okolicą a dramatycznymi dziejami klasztoru.IMG_4561

 

4 uwagi do wpisu “Wspomnienia z Zielonej Wyspy -Ross Errily Friary

  1. Witam,
    Ładne zdjęcia i ciekawy opis..
    Też zwiedzałem klasztor podczas jedniodniowej wycieczki po Connemarze. Zdecydowanie warto pojechać, choć to boczna droga; wstęp bezpłatny.
    Pozdrawiam

    Polubienie

    • Też zwiedzałam Ross Errily przy okazji wycieczki do Connemary. Całą, mimo kiepskiej pogody, wspominam bardzo dobrze. Urzekła mnie szczególnie droga wzdłuż Killary Harbour. Także pozdrawiam 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s