Wspomnienia z Zielonej Wyspy – W parku St. Stephen’s Green

Park św. Szczepana położony jest w samym centrum Dublina  u wylotu  najdroższego w stolicy ( a także całej Irlandii) pasażu handlowego Grafton Sreet.  W jego otoczeniu znajdują się najbardziej prestiżowe instytucje i hotele a także duże centrum handlowe, które swą nazwę wzięło od parku.IMG_4572

St. Stephen’s Green został założony w 1627 roku jako ogród prywatny, jednak obecny swój kształt i status, zawdzięcza brytyjskiemu architektowi Williamowi Sheppardowi, który oficjalnie przekazał park do użytku publicznego w lipcu 1880 roku.

Od strony Grafton Street wejście do parku prowadzi przez „Łuk fizylierów”  upamiętniający żołnierzy poległych w obronie interesów imperium w latach 1899- 1900 podczas  II wojny burskiej. Wówczas to, w skład brytyjskiej armii wchodził Dublin Royal Fusiliers – ochotniczy pułk irlandzkich fizylierów.  Królowa Wiktoria w uznaniu dla zasług Irlandczyków, zezwoliła im na wpinanie do kapeluszy koniczynki w dniu św. Patryka. Aż 212 fizylierów poległo na afrykańskim kontynencie podczas walk z Burami, ich nazwiska wyryto na wewnętrznej części arkady.IMG_4571

Jest to jeden z nielicznych brytyjskich pomników w Irlandii, które bądź to nie zostały wysadzone przez bojowników Irlandzkiej Armii Republikańskiej, bądź nie zostały relegowane z miejsc publicznych do muzealnych magazynów.

Jednak nawet Fusiliers Arch wzbudzał mieszane uczucia wśród nacjonalistów, gdyż głosił chwałę ludzi, którzy dobrowolnie zaciągnęli się do armii okupanta i z tego powodu Łuk nazywano bramą zdrajców.IMG_4575

W parku Szczepana oprócz wspaniałych warunków do rekreacji – w pogodne dni trudno znaleźć tam miejsce nie tylko na ławce ale i na trawniku -znajdują się również miejsca „edukacyjne” jak na przykład kącik dla niewidomych w którym specjalnie posadzono mocno pachnące rośliny, a wszystkie drzewa opisano braillem. Nie brakuje też popiersi osób związanych z historią kraju: Jeremiasza O’Donavana RossyIMG_4574 Constance Markiewicz, Jamesa Joyce’a, a także rzeźb uwieczniających tragiczne  -„Głód” – bądź podniosłe wydarzenia – „Trzy nadzieje”. Ten ostatni pomnik to dar narodu niemieckiego dla Irlandii za pomoc udzieloną uchodźcom po II wojnie.IMG_4578

Zaopatrzone w kawę z pobliskiego  Butlers’a ( dodają do niej wyśmienitą czekoladkę) IMG_4570spacerujemy z córką po urokliwych zakątkach parku. Towarzyszą nam wszędobylskie i głośne mewy.IMG_4584

Cieszymy się wraz z tłumem Dublińczyków i turystów jednym z nielicznych słonecznych dni. Na ławkach przysiadają pracownicy pobliskiego „City” jedzący lunch, na trawnikach wyleguje się młodzież, po ścieżkach biegają dzieci ale mimo tego w parku jest cicho, wszyscy zachowują się tak, aby nie przeszkadzać innym.

5 uwag do wpisu “Wspomnienia z Zielonej Wyspy – W parku St. Stephen’s Green

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s