W muzeum archeologicznym – Wspomnienia z Zielonej Wyspy 3

Do odwiedzenia Muzeum Archeologii zachęcił mnie … jego wygląd zewnętrzny. Stojący przy Kildare Street gmach przyciąga swoją urodą jak magnes, zwłaszcza, że symetrycznie do niego usytuowany jest bliźniaczy , w którym mieści się Biblioteka Narodowa.  Córcia już uwierzyła, że dam sobie radę i trafię samodzielnie, więc nic nie stało na przeszkodzie, bym odwiedziła muzeum.IMG_5749

Oba budynki, wzniesione w latach osiemdziesiątych XIX wieku według projektu  Thomasa Deane’a ojca i Thomasa Deane syna,  reprezentują styl neoklasyczny.  Pobrzmiewa w nich echo  architektury palladiańskiej. Szczególnie frapowała mnie, widoczna od ulicy, wspaniała rotunda otoczona kolumnadą.  Mieszczące się w środku archeologiczne zbiory interesowały mnie znacznie mniej niż to, jak wygląda wnętrze budynku.

Pokonuję masywne drzwi i przystaję olśniona.  Widok imponującej kopuły robi kolosalne wrażenie.  Podobnie jak  wnętrze rotundy, wypełnione kolumnami z kolorowych marmurów pochodzących z Kilkenny, Cork, Galway, Limerick.IMG_5774 Przechodzę do sal wystawowych. Przyznaję, że zamiast pochylać się nad kolejnym przerdzewiałym żelastwem, myszkuję wzrokiem po ścianach, posadzkach, sklepieniach.IMG_5771 No bo czy nawet najstarszy wikingowski oręż może konkurować z cudownymi mozaikami  na posadzkach? IMG_5766 Czy resztki glinianej ceramiki mogą oderwać spojrzenie od majolikowych portali i obramowań kominków? No nie mogą!IMG_5762

Wrażenie robią też metalowe kolumny, otoczone girlandami aniołków, podtrzymujące balkony galerii z ażurowymi zabezpieczeniami. Przyglądam się tym wszystkim detalom tak zachłannie, że aż wzbudzam zainteresowanie ochrony, która wydaje się być zaskoczona  turystką, bardziej interesującą się wnętrzem, niż eksponatami. Ale widząc mój entuzjazm, uśmiechają się wyrozumiale i pozwalają na robienie zdjęć.

Jednak żeby nie było, że nie korzystam z możliwości zapoznania się z najstarszą historią Irlandii,  „z obowiązku” oglądam ekspozycję ” Or-Złoto Irlandii”, na której prezentowane są wyroby ze szlachetnego kruszcu, pochodzące nawet sprzed 2000 tysięcy lat.  Zgromadzona w skarbcu, dublińska kolekcja jest podobno największą w Europie zachodniej.IMG_5759  Przechodzę do wystawy ” Kingship and Sacrifice”. Rzucam okiem na, zamumifikowane  przez torf, szczątki ludzkie  pochodzące z epoki żelaza. Ich wystawienie na widok publiczny  budzi we mnie  niesmak. Uważam, że nie licuje to z majestatem śmierci, nie ważne, że bardzo odległej w czasie. Niemniej jednak, to właśnie one przyciągają najwięcej zainteresowanych. Zawsze zaskakuje mnie ludzki pociąg do makabry…

Więcej uwagi poświęcam eksponatom z czasów Wikingów.  A jeszcze bardziej wciągają  mnie eksponaty zgromadzone na wystawie „Średniowieczna Irlandia”, no cóż, w końcu jestem mediewistką. Podoba mi się propozycja ułożenia wirtualnej posadzki z kafli o charakterystycznej plecionce, więc przez moment bawię się średniowiecznymi puzzlami. Przechodzę wzdłuż gablot ustawionych tematycznie: garncarstwo, kowalstwo, kamieniarstwo, wyroby sakralne. Wszystkie działy są  zaopatrzone w plansze opisujące przeznaczenie przedmiotów i materiały użyte do ich wytworzenia .IMG_5761

Zauważam, że Muzeum nastawione jest na pracę z dziećmi, na bocznym stoliku ułożone są materiały pozwalające w sposób przystępny zapoznać się z historią. Są to rodzaje ćwiczeń do samodzielnego wypełnienia w oparciu o wiedzę zdobytą w Muzeum. Jedne poświęcone są mieszkańcom starożytnego Egiptu, drugie Wikingom.  Brawo!IMG_5773

Z żalem opuszczam piękne wnętrza muzeum…

 

 

2 uwagi do wpisu “W muzeum archeologicznym – Wspomnienia z Zielonej Wyspy 3

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s