Na tropach Cystersów – Ląd nad Wartą po raz drugi.

Po raz wtóry miałam okazję odwiedzić Ląd nad Wartą. Szefcia, nauczona poprzednim długim oczekiwaniem, tym razem uprzedziła  klasztor telefonicznie o naszej planowanej wizycie.

Ale zanim doń dotarłyśmy zwiedziłyśmy kościół pod wezwaniem św. Mikołaja w pobliskim Lądku. To piękna barokowa bazylika wzniesiona w latach 1760 – 1777 na planie krzyża łacińskiego, z inicjatywy opata lądzkiego, Konstantego Iłowieckiego. W fasadzie dominują dwie bliźniacze wieże, zwieńczone barokowymi hełmami.036We wnętrzu dominuje barokowe wyposażenie039Ze świątyni udajemy się do pobliskiego Lądu. Wprawdzie naszym głównym celem jest pocysterskie opactwo, ale tym razem mamy więcej czasu, więc zaglądamy do zespołu dworskiego w Lądzie. Nazwa szumna, obiekt… No taki sobie.044

W chwili powstania ( 1poł. XIX wieku) był klasycystycznym dworem, parterowym o wysokim użytkowym poddaszu i piętrowym ryzalitem centralnym. Niestety dobudowanie piętrowego skrzydła nie przydało budowli urody. Jak również inne dziwne przybudówki i konstrukcje.047Ładny jest za to ,otaczający budynek park, w którym na szczęście nie wprowadzono tylu „ulepszeń” co we dworze. 048

Rozczarowane lądzkim dworem udajemy się do klasztoru, gdzie jesteśmy umówione z księdzem Krzysztofem na zwiedzanie opactwa.

Na wszystkich obiektach należących do opactwa wiszą duże piktogramy zakazujące fotografowania, ale ksiądz wielkodusznie zezwala na zrobienie zdjęć bez flesza. Zwiedzanie zaczynamy od podwórca z urokliwą gloriettą.054Przez  piękny portal wchodzimy na teren dawnego opactwa.055Na chwilę zatrzymujemy się w obszernej sieni, ozdobionej freskami i zwornikami w kształcie głów ludzkich, aby  zaraz przejść na klasztorne korytarze.058

Niespodziewanie dołącza do nas jakiś młody człowiek z zapytaniem czy może skorzystać z „naszego” przewodnika. Okazuje się, że przyjechał ze Szczecina specjalnie po to, aby zwiedzić klasztor.

Zaglądamy do pięknie utrzymanego wirydarza.062Na dłużej zatrzymujemy się w dawnym kapitularzu, średniowiecznym relikcie pochodzącym z ok. 1360 roku. To niskie pomieszczenie o gwiaździsto- trójdzielnym sklepieniu opartym na dziesięciobocznym filarze, obecnie pełniące funkcję kaplicy.069Opuszczamy pomieszczenia klasztoru i wchodzimy do świątyni, która swą świetność zawdzięcza  w głównej mierze barokowym włoskim architektom, takim jak Tomasz Poncino, Jerzy Cantenazzi,Józef Bellotti, a w końcowej fazie przebudowy Pompeo Ferrari.085Kościół w Lądzie jest ostatnim obiektem sakralnym jaki zrealizował Ferrari. Architekt po mistrzowsku połączył istniejące już mury z nowatorskimi rozwiązaniami konstrukcyjnymi rozpościerając nad nawą ogromną kopułę wspartą na ośmiu filarach i integrując jej wnętrze ze ścianami naw bocznych.

W kościele znajduje się wspaniałe barokowe wyposażenie, miedzy innymi cztery monumentalne konfesjonały zaprojektowane przez Ferrariego, bogato zdobione stalle i organy  z 1734 roku, dzieło cystersa Józefa Koeglera.083

Moją uwagę przykuwa ołtarz  św Urszuli, stojący w transepcie nieopodal stiukowego nagrobka opata Łukomskiego. Datowany na 1721 rok ołtarz, powstały w warsztacie E. Brogera, zawiera sprowadzone  z Altenbergu, jeszcze w XIII wieku, relikwie świętej Urszuli i jej towarzyszek. Przyznaję, że te wystawione  na widok publiczny szczątki wywierają na mnie nieco makabryczne wrażenie.

Przez boczne drzwi ksiądz Krzysztof prowadzi do ozdobionej malowidłami Adama Swacha tak zwanej”Sali opackiej” czyli nowego kapitularza. I tam też kończę zwiedzanie Lądeckiego klasztoru wpisując się do księgi pamiątkowej.051

2 uwagi do wpisu “Na tropach Cystersów – Ląd nad Wartą po raz drugi.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s