Pałac w Gościeszynie – wielkopolskie rezydencje

Uwielbiam podróże i zwiedzanie… Ale najbardziej cieszą mnie”odkrycia” zabytkowych budowli, o których mało kto słyszał.  Gdzieś z dala od głównych szlaków, zagubione wśród lasów i pól czekają prawdziwe architektoniczne perełki.

Na takową trafiłam w Gościeszynie, niewielkiej wioseczce nieopodal Rakoniewic. I to nie na jakąś tam „byle jaką” ruinkę, tylko na perełkę „z górnej półki”, bo takich można niewątpliwie zaliczyć  tamtejsze założenie pałacowe !

Udokumentowane początki wsi sięgają XIII wieku, a już od XV możemy dokładnie śledzić jej losy w rękach kolejnych właścicieli. I tak należał Gościeszyn do Wojciecha i Szczepana Rostarzewskich, następnie do Dobrogosta Nałęcza. W 1633 nabył gościeszyńskie włości Maciej Żegocki ojciec słynnego Krzysztofa, dalej przeszły w ręce Radomickich. Po nich właścicielem został Maciej Skarbek Malczewski, następnie  rodzina Koczorowskich, a w połowie XIX wieku Gościeszyn na skutek koligacji rodzinnych stał się własnością Mielżyńskich z Iwna. Po 1900 roku majątek dostał się w ręce Zygmunta Kurnatowskiego, ożenionego  (1892) z Marią Seweryną Mielżyńską herbu Nowina .

Nowy właściciel rozbudował i przebudował dawną rezydencję Malczewskich i Mielżyńskich wznosząc wspaniały neogotycki pałac.064

Jest to budowla jednopiętrowa urozmaicona wieżami, w tym jedną zegarową z tarasem widokowym.066 Wejście główne stanowi arkadowy portyk podtrzymujący balkon i kolumnową loggię na piętrze. Nad nią umieszczono napis, będący mottem gospodarzy : „Ora et labora” – Módl się i pracuj067.

Elewacja pałacu od strony założenia parkowego, z wielobocznym  ryzalitem, balkonem i wszechobecnymi krenelażami jest równie efektowna. Szkoda, że przysłaniają jądrzewa samosiejki.075

Niestety nie udało się wejść do środka, choć próbowałam. Tylko przez okno  mogłam zobaczyć fragment holu. Ale  nawet to „trochę” co zobaczyłam, daje pojęcie o tym jak wspaniała musiała to być rezydencja. Przepiękne, wypukłe drewniane drzwi szaf  garderoby i fragment krętej  klatki schodowej z filarem ozdobionym drewnianą figurą lwa trzymającego kartusz, są snycerstwem bardzo wysokiej klasy. Zwraca też uwagę posadzka z fajansowych płytek.071

Państwo Kurnatowscy nabyli  gościeszyńskie dobra w 1902 roku, ale zamieszkali w pałacu dopiero w 1913,  tuż przed ślubem swej najstarszej córki Emilii z  Karolem Koczorowskim. Od 1906 roku w pałacu trwał remont, który przekształcił go w jedną z najnowocześniejszych wielkopolskich rezydencji. Mieszkańcy korzystali z takich udogodnień jak centralne ogrzewanie, elektryczność, łazienki z bidetami, telefony. Zadbano też o secesyjne dekoracje, a meble zamówiono w fabryce Józefa Sroczyńskiego w Poznaniu. W 1936 w  pałacu gościł Jan Kiepura, który miał zaśpiewać  z pałacowego balkonu. Podobno czarna limuzyna którą przybył, była pierwszym samochodem widzianym w okolicy.

Biblioteka pałacowa mogła poszczycić się wspaniałym księgozbiorem, grafikami i obrazami. Niestety niewiele z tego ocalało. Zbiory biblioteki zagrabili Niemcy podczas II wojny, a większość mebli uległa zniszczeniu,  gdy radzieccy wyzwoliciele urządzili sobie z nich ognisko w sali balowej.

Losy przedstawicieli rodu Kurnowskich to, niestety dość  typowy, przykład przykład, że historia nie obchodziła się z ziemiaństwem łagodnie.

Maria Seweryna Mielżyńska Kurnatowska  ( 1869- 1925 ) Podczas Powstania Wielkopolskiego w gościeszyńskim pałacu utworzyła  szpital dla rannych, których osobiście, przy pomocy piątki starszych dzieci opatrywała. Pałac był także bazą zaopatrzeniową powstańców.

Zygmunt  Ignacy Kurnatowski (1858 – 1936)

Ich dzieci:

Emilia ( 1894 – 1998 – zmarła w Poznaniu)

Andrzej (1895 -1983) wydziedziczony przez ojca z powodu ożenku z  córką francuskiego generała, zmarł w Londynie.

Eleonora(1898 -1968) z męża Twardowska zmarła w Poznaniu.

Maria Janta – Połczyńska (1899 -1989) zmarła w Sopocie. Aktywistka „Młodych Polek”, w 1931 z rąk biskupa Hlonda otrzymała krzyż papieski za zasługi dla katolicyzmu.

Adam (1901 – 1951) kawaler zmarł w Londynie

Konstancja ( 1902-1992)  zwana Kostusią, żona ppor Franciszka Koczorowskiego, poległego 19 września 1939 roku nad Bzurą. Do śmierci mieszkała w Wolsztynie opiekując się figurą na placu Kościuszki vis a vis Gimnazjum.

Józef (1905-1927) kawaler, zmarł tragicznie  w wypadku w Paryżu.

Adoptowany syn, Zygmunt  Ignacy Kurnatowski Mielżyński (1909 -1940) kawaler, swoją część dóbr przekazał wydziedziczonemu bratu. Był  przed wojną stałym bywalcem poznańskiego Bazaru. W 1939 roku dostał przydział do pułku lotniczego na Ławicy. Z braku uzbrojonego samolotu poruszał się po linii frontu prywatną awionetką. Zamierzał przedostać się nią do Rumunii ale został zestrzelony przez Rosjan i trafił do Starobielska. Zamordowany przez NKWD.

Maciej (1911- 1992) zmarł w Szczecinie. We wrześniu 1939 roku służył w 7 Dywizjonie Artylerii Konnej. Po przegranej  kampanii wrześniowej był jeńcem Oflagu II C Woldenberg. Po wojnie miał zakaz zbliżanie się do Gościeszyna. Odwiedzał go potajemnie nocami. Pochowany jest w podziemiach gościeszyńskiego kościoła.

Stanisław (1916 -1939)  ppor  17 pułku ułanów Armii Poznań zginął 10 września w Walewicach, odznaczony Srebrnym Krzyżem Virturi Militari.

Po drugiej wojnie majątek gościeszyński upaństwowiono, a w pałacu do 2011 roku mieścił się Dom Dziecka. Na mocy testamentu, potomkowie nie mieli się o dziedziczone dobra upominać tak długo, dopóki  służą one społeczeństwu. Po przeniesieniu Domu Dziecka  do Wolsztyna,  pałac powrócił w ręce potomka Macieja Kurnatowskiego.

W otoczeniu pałacu znajduje się kilka niezwykłych budowli.   W północno- wschodnim narożniku posiadłości wzniesiono  neogotycką oficynę ozdobioną w narożnikach sześciobocznymi wieżyczkami, pochodzącą z drugiej połowy XIX wieku.078 Natomiast symetrycznie po obu stronach pałacu umieszczono neoklasyczne budynki.081To stajnia i ujeżdżalnia, wzniesione w1913 roku.082

Całość założenia otoczona była murowanym ogrodzeniem  z krenelażem( częściowo zachowanym) .076Okazałą, kutą bramę otaczała dorycka kolumnada wypełniona kutym ogrodzeniem na kamiennym cokole. Dwie wolno stojące przed wejściem kolumny pierwotnie wieńczyły figury lwów przytrzymujących tarcze herbowe.

Kompozycyjnie z założeniem pałacowym powiązany jest późnobarokowy kościół pod wezwaniem św. Stanisława.072 Został on wzniesiony przez Malczewskich w 1778 roku, a rozbudowany przez Kurnatowskich w latach 1914-1916. Wtedy to powstała m.in. krypta grobowa Kurnatowskich. W wyposażeniu świątyni zwraca uwagę neobarokowa chrzcielnica z płaskorzeźbą Marcina Rożka088, barokowe ołtarze boczne,rzeźby ewangelistów w ambonie. 087Na zewnątrz wmurowana jest tablica poświęcona pamięci pochowanego tutaj Krzysztofa Żegockiego, „pierwszego partyzanta Rzeczpospolitej” z okresu potopu szwedzkiego.092

 

 

2 uwagi do wpisu “Pałac w Gościeszynie – wielkopolskie rezydencje

  1. Jestem niezmiernie ciekaw jaki odczyt wyszedłby gdyby teren wokół pałacu oraz leżące na południe od Gościeszyna w lesie grodzisko zbadał radiesteta. Wielki Łęg Obrzański jest częstym miejscem moich wypraw rowerowych i kiedyś jadąc z Przemętu tzw. Zaborowską Drogą odwiedziłem zarówno grodzisko jak i pałac. Na terenie grodziska idzie zauważyć niebieską energię, kumulowała się pomiędzy konarami dębu o dwóch pniach. Chciałem chwilę pomedytować w tej dębowej szczelinie, ale akurat była ona okupowana przez mrówki, które wybrały sobie właśnie ten dąb spośród wszystkich drzew w obrębie grodziska wspinając się po nim. Pomimo tego, że kocham wszystkie rośliny i zwierzęta to niekoniecznie chciałbym być pokryty mrówkami, więc zrezygnowałem. Wrócę tam napewno wiosną/latem, żeby sprawdzić to miejsce. Natomiast w otoczeniu pałacu idzie odczuć/zauważyć energię koloru mlecznobiałego również z zabarwieniem niebieskim. Ogólnie zarówno grodzisko jak i otoczenie pałacu wpłynęło na mnie pozytywnie, miało wyciszający charakter, więc najprawdopodobniej radiesteta otrzymałby wynik dość wysoki w skali Bovisa, przy czym tę matefizykę znacznie bardziej czułem na terenie grodziska, ale to mogło też wynikać z faktu, że grodzisko znajduje się w lesie, gdzie nikt mi nie przeszkadzał. Zresztą zdjęcia, które tam wykonałem uchwyciły zabarwienie tej energii, tak samo jak Pani zdjęcie holu wnętrza pałacu, gdzie z prawej strony widać tę energię tego miejsca. Ma ona zdecydowanie biało-niebieską barwę. Bardzo ciekawe miejsce. Pozdrawiam serdecznie.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s