Kościół z zamku, pałac i stary młyn czyli zwiedzam Krajenkę

Maleńka Krajenka, leżącą nad rzeczką Głomią nie jest powszechnie znana, choć zasługuje na szerszy rozgłos.  Ma bowiem się czym pochwalić.

Biegnący przez nią „Szlak księżnej Anny”jest  wytyczony wokół najciekawszych obiektów i doskonale oznakowany. Tablice  z opisem trasy po zabytkowych zakątkach miasteczka i okolicy, stoją w strategicznych miejscach. Mnie Krajenka urzekła  swoim zadbaniem, zabytkami, niezwykłą historią, położeniem.

Korzenie  Krajenki sięgają starożytności, pod nazwą „Scurgon” zaznaczona jest na mapie Ptolemeusza, jako miejscowość  na szlaku bursztynowym.

Prawa miejskie otrzymała Krajenka w 1420 roku, była wtedy własnością Danaborskich.  Oni to wznieśli w mieście zamek mieszkalny.

W kolejnych wiekach miasto przechodziło w ręce Kościeleckich, Grudzińskich i Działyńskich.  Cały klucz krajenecki odkupił w 1743 roku książę Aleksander Sułkowski. Po jego śmierci, wdowa po nim, Anna z Przebendowskich, zamieszkała na zamku w Krajence.  Po pierwszym rozbiorze Polski, w wyniku którego miasto włączono do Prus, przeniosła się do Warszawy. Zrujnowany zamek, a w zasadzie jego skrzydło przeznaczyła na kościół. W XVIII wieku Krajenkę nabył Jakub Komierowski, który w 1809 poległ  w bitwie pod Nowem, a jego włości przeszły na własność rodziny Hohenzollernów.

Mimo, że pożary, epidemie i ostatnia wojna nie oszczędzały miasteczka (po wyzwoleniu, 1945 roku było spalone w 70%) zachowało się w nim kilka interesujących obiektów.

Należy do nich niewątpliwie kościół św. Anny i Mikołaja pochodzący z XVIII wieku.  Ciekawostka jest fakt, iż został on staraniem  księżnej Anny Sułkowskiej zbudowany ( czy raczej przebudowany w 1774 roku)  ze zrujnowanego skrzydła  mieszkalnego zamku.IMG_7989Ku mojej radości świątynia jest otwarta. Mogę zobaczyć  piękną  rokokową amboną w kształcie dziobu okrętu i zabytkowe, pochodzące z 1886 roku organy z gdańskiego warsztatu WittaIMG_7992 i pięknymi ołtarzami.IMG_7991

Na szlaku księżnej Anny znajduje się dawny pałac, zwany pałacem Sułkowskich. Nie jest to prawda, gdyż kiedy budowla powstała, Sułkowskich już w Krajence nie było. IMG_7986Prawdopodobnie to inwestycja spadkobierców Lippmanna, którzy  w latach 1815 -1838 posiadali Krajenkę. Postawili  swoją rezydencję na wcześniejszych fundamentach dworu Sułkowskich . Zbudowany w latach 1824-25  pałac może się poszczycić klasycystyczną formą.IMG_7980

Klasycystyczna budowla urzeka swoją elegancją. We frontonie podtrzymywanym przez korynckie kolumny  znajduje się dekoracja w stylu księstwa warszawskiego.IMG_7984Pałac niedawno przeszedł gruntowny remont. Dawny użytkownik (szkoła) już go opuścił, a nowy jeszcze nie zasiedlił, więc mogę zajrzeć do środka. Niestety nie zachowały się żadne stiukowe dekoracje, stolarka, nawet układ pomieszczeń został naruszony. Te niezbyt korzystne dla zabytku zmiany widać także w przypałacowym parku. Wycięte drzewa przed pałacem (ostały się tylko wiekowe lipy) i dobudowane na potrzeby szkoły budynki internatu i klasopracowni, ani urody, ani stylu założeniu nie dodają. Są za to doskonałym pomnikiem gustów  minionej epoki…

Nieopodal, nad Głomią, stoi zabytkowy młyn pochodzący z 1887 roku. IMG_7998 Jest to jedyny  zabytkowy młyn w Polsce, który działa na starych maszynach i urządzeniach. Pierwotnie napędzany był kołem wodnym, a od 1910 roku siłą energii elektrycznej. Od 1946 roku był bazą dydaktyczną dla działającej w Krajence (pierwszej w Polsce) szkoły młynarskiej.  Do młyna przylega szachulcowy dom młynarza.  To najstarszy budynek w Krajence. IMG_7997

Chciałam także odwiedzić,  zaznaczony na mapce szlaku, stary cmentarz żydowski.  Przy dużej pomocy miejscowej dzieciarni trafiłam na zachaszczone  i zarośnięte zielskiem miejsce, między garażami a jakimś zakładem.  Tam według miejscowych mają znajdować się macewy. Wizja przedzierania się przez krzaki, zostawianie strzępów odzieży na kolcach jeżyn i brodzenia po kolana w pokrzywach skutecznie zniechęciła mnie do eksplorowania resztek kirkutu.

Opuszczając Krajenkę robię jeszcze zdjęcie stojącemu na rynku kościołowi. To dawny zbór ewangelicki wzniesiony w latach 1846 -1847, w tak zwanym „rundbogenstilu” nawiązującym do stylu romańskiego. Zbudowany został według planów samego K.F. Schinkla. Od 1945 roku jako kościół pod wezwaniem św. Józefa Robotnika służy katolikom.IMG_8005

7 uwag do wpisu “Kościół z zamku, pałac i stary młyn czyli zwiedzam Krajenkę

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s