Dramaty kuchenne i małe zbrodnie małżeńskie czyli zaczynam weekend

 

Na piątkowy wieczór umówiłam się  „na ukulturnianie” z dawno niewidzianą przyjaciółką. Planowałam, że   zanim obie udamy się do teatru,  ona wpadnie do mnie na obiad. No cóż, musiałam go przygotować w czwartkowy wieczór. Zabrałam się do pracy…

To chyba nie był „mój dzień”…

Blacha z upieczonym na tartę ciastem wymknęła mi się z rąk, a ponieważ nie wyłączono grawitacji, huknęła o kafelki. Zamiast pięknego, karbowanego spodu została mi tylko kruszonka…  Niby pocieszające, że ciasto było naprawdę kruche, ale problemu obiadu mi to nie załatwiało. Wzięłam się za deser. Bez sukcesu… Brownie zamiast wyrosnąć klapnęły i przypominały raczej czekoladowe naleśniki. Całkowity niefart!

Zagniotłam nowe ciasto, na nową tartę i postanowiłam wstać wcześniej żeby ją przygotować. Na szczęście farszu porowo -szynkowego udało mi się nie przypalić.img_8571

Rano upiekłam tartę i przygotowałam przystawkę, nieskomplikowaną- słodkokwaśne gruszki z serem pleśniowym i szynka parmeńską. img_8569Na deser czasu już nie miałam, więc wymyśliłam pieczone jabłka nadziewane konfiturą wiśniową i bakaliami, które mogłam przygotować już po powrocie z pracy.  Zdążyłam nawet posprzątać i pozmywać po  kuchennych eksperymentach. Odetchnęłam. Obiad już nie zapowiadał się tak tragicznie jak wczoraj.

Przyjaciółka przybyła na tyle wcześnie, że zdążyłyśmy spokojnie zjeść i pogadać. Potem udałyśmy się do teatru.

Spektakl świetny! Dramat Erica Emmanuela Schmitta „Małe zbrodnie małżeńskie” to opowieść o kłamstwach, manipulacjach, intrygach  we wzajemnych relacjach po piętnastu latach bycia razem. Historia małżeństwa Lisy i Gillesa obnaża wszelkie  ewolucje  uczuć i emocji, jakie towarzyszą związkowi dwojga ludzi. Zadziwiająco uniwersalne dialogi, błyskotliwe uwagi. Mnie najbardziej podobała się ta, że mężczyzna nie wymienia przepalonej żarówki, bo światłu, które odeszło należy się chwila żałoby…

Dwie godziny mijają nie wiadomo kiedy. W sieci intryg, które knuje każdy z małżonków można się zaplątać, można odszukać, można się zastanowić. Można też ( tak jak ja) przy tym doskonale się bawić.

Spektakl wystawił, na scenie DK „Dąbrówka”, Teatr Castingowy mplusm, reżyserowała Anna Szymczak a w role małżeństwa wcielili się Luiza Greczko i Tadeusz Sławomir Lisiecki.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s