Kłamstwo…

Za oknem biało…img_8851 Przed oknem biało…img_8902 Idealna pora by nadrobić braki  w kulturze i pójść do kina.  Chciałam obejrzeć  „pewniaka do Oscara” czyli „La La Land”, ale niestety, w najbliższym mi multipleksie już nie było seansów. Ponieważ zaplanowałam sobie wieczór „kinowy”, więc musiałam szybko wyszukać jakiś na inny film. Wyboru wielkiego nie było gdyż , przez trwające ferie zimowe,  repertuar zdominowały produkcje przeznaczone dla najmłodszych. Zdecydowałam się na „Kłamstwo”, głównie ze względu na grającą w nim Rachel Weisz.Brytyjska produkcja to  historia  Amerykanki, profesor Deborah Lipstadt (Rachel Weisz) pozwanej przez angielskiego historyka Davida Irvinga (rewelacyjny Timothy Spall) o zniesławienie.

Proces ma się odbyć przed angielską jurysdykcją co stwarza tę niedogodność, iż  to pozwana ma udowodnić swą niewinność. Aby to zrobić musi dowieść kłamcy, że kłamie, co wcale nie jest proste.  Amerykańska profesor czuje się zagubiona wśród szeregu proceduralnych zawiłości, jak choćby korzyści w rozprawie tylko przed sędzią czy nie powoływaniu świadków. A także trudno jej pojąć, iż potrzebuje aż dwóch adwokatów, gdyż jeden przygotowuje sprawę, a drugi reprezentuje ją w sądzie.

Dla emocjonalnej Deborah trudnym jest do przyjęcia, chłodny, racjonalny punkt widzenia prawników i ich koncepcja obrony. Ona chciałaby przy okazji wykrzyczeć światu prawdę o Holocauście, którego istnienie i rozmiary Irving neguje. Oni  każą jej milczeć i  jedynie przysłuchiwać się rozprawie. Przekonują, że tylko taki sposób prowadzeniu sprawy,  przyniesie zwycięstwo i uwolni Deborah od zarzutu szargania dobrego imienia jej oponenta. Pani profesor nie od razu pojmuje strategię przyjętą przez adwokata Richarda Ramptona (Tom Wilkinson), który  w Auschwitz, zamiast oddawać się emocjom, skrupulatnie liczy kroki podczas spaceru. Nie do końca też wierzy w skuteczność mrówczej pracy, jaką wykonuje zespół prawników pod wodzą Anthoniego Juliusa.  Czytanie dzienników  i kolejnych wydań publikacji Irvinga uznaje za stratę czasu.  Niełatwo jej zaufać koncepcji obrony, powierzyć im, jak sama mówi, „swoje sumienie”.

Oprócz, niewątpliwie pasjonującego, przebiegu sprawy film naświetla także problemy moralne współczesnego świata. Antysemityzm, rasizm, szowinizm, głoszenie populistycznych haseł dla osiągnięcia rozgłosu, to wszystko pobrzmiewa między kolejnymi etapami procesu.

Dla mnie osobiście przerażającym jest, wyraziście unaoczniony w filmie Micka Jaksona,  fakt iż każda, nawet najbardziej bzdurna i zaprzeczająca oczywistym faktom teoria, znajduje natychmiast tyleż samo  zagorzałych zwolenników, co przeciwników. I że nagłośniona i rozpowszechniona zaczyna żyć równoległym do prawdy życiem…

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s