Pałacyk Juścińskich w Olszanicy. Bieszczadzka wyprawa

Podczas drogi powrotnej z objazdu cerkiewek, w Olszanicy, zatrzymuje nas widok niezwykłego pałacyku okolonego fosą. Po tych wszystkich drewnianych świątyniach wydaje się być fatamorganą.  Zupełnie nam „nie pasuje” do otoczenia.

Okazuje się, że to dawny pałacyk Juścińskich, zbudowany na miejscu dworu Mniszchów i Tarłów. Postanawiamy zrobić sobie przy nim dłuższy postój. Zostawiamy samochód na parkingu i ruszamy na bliższe zapoznanie się z niezwykłym miejscem.

Olszanica  na przestrzeni wieków była kolejno własnością  Kmitów, Tarłów, Mniszchów, Stadnickich Jordanów…

Z czasów Mniszchów pochodzi związana z miejscem legenda.

Marianna Mniszech zakochała się, w służącym u jej ojca, strażniku zamkowym. Kiedy zaszła w ciążę, strażnik , bojąc się gniewu jej ojca, uciekł do Kozaków.  Mariannę, aby uniknąć skandalu rodzina,  z zamku w Dukli,  wysłała  do Olszanicy.  Tutaj, nikomu nie znana uchodziła za krewną zarządcy. W Olszanicy miała poczekać do rozwiązania, oddać komuś dziecko a potem powrócić „jako panna na wydaniu”  i poślubić pierwszego, który się nawinie. Nie mogąc się pogodzić z losem, Marianna popełniła samobójstwo. Od tego czasu widywano w pałacowym ogrodzie zjawę w błękitnej sukni. Podobno jej duch snuł się  do czasów wybudowania nowego pałacu.

Na początku XX wieku Olszanica należała do Józefa Jordana herbu Trąby,  Rodzina Jordanów  od wieków związana była z Podkarpaciem, w XVI i XVII wieku była właścicielem zamków w Zakliczynie i Melsztynie. Z tego rodu pochodził też Henryk Jordan, lekarz, społecznik twórca idei „ogródków jordanowskich”

Córka  Józefa, Stefania wyszła za mąż za, przybyłego z Rosji, Antoniego Juścińskiego herbu Ślepowron. On to, spieniężywszy uprzednio swoje majątki w Rosji,  w 1905 roku zbudował eklektyczny pałacyk, który przeznaczył na pensjonat wczasowy.

Budynek charakteryzuje się skomplikowaną bryłą składającą się z członów jedno i dwukondygnacyjnych. Wszystkie nakryte są wysokimi dachami. Z jednej strony do pałacu przylega ośmioboczna, czterokondygnacyjna wieża. Nakryta jest wysokim, czterospadowym dachem zwieńczonym iglicą. U podstawy dachu wieży, w narożnikach umieszczono cztery miniaturowe wieżyczki z iglicami. Od strony elewacji ogrodowej do wieży przylega trójboczna przybudówka a do nie z kolei otwarty ganek z czworobocznymi filarami dzwigającymi balkon drugiej kondygnacji. W elewacji ogrodowej umieszczono (w płytkim ryzalicie, poprzedzonym w parterze trójboczną wstawką) wejście główne. Nad nim widnieje herb „Szreniawa”. Czyżby to było nawiązanie do pierwszych właścicieli majątku Kmitów? A może  do Stadnickich?  Ściany budynku zdobią liczne boniowania. W okresie międzywojennym  pałac nadal pełnił  funkcje wypoczynkowe. Syn Stefanii i Antoniego Juścińskich,  inż.Felicjan Bohdan Juściński był ostatnim przedwojennym właścicielem Olszanicy.

Od 2 połowy września 1939 roku  do czerwca 1941 roku w pałacu i folwarku stacjonowały wojska radziecka. Od 1941 roku Olszanica była pod okupacją niemiecką. W 1944 w pałacu znowu stacjonowało wojsko. Najpierw radzieckie jednostki ochrony terenu i granicy państwowej, następnie (do 1951)  polskie Wojska Ochrony Pogranicza. Od lat 50  do 70 tych XX wieku w pałacu i majątku działał PGR. Następnie obiekt przekazano Ministerstwu Sprawiedliwości, które  utworzyło tam ośrodek wypoczynkowy służby więziennej. Od 2012 obiekt przejęła P.I.G.B „Carpatia” z Rzeszowa i prowadzi w nim Hotel „Pałac”.Poszczególne pawilony noszą nazwy  „Bies, San i Czady”.  Nawiązują do legendy o złym władcy Karpat Biesie, jego służkach Czadach i szlachetnym Sanie.Pałacyk położony jest w bardzo zadbanym parku krajobrazowym, w którym zachowały się mos z II poł. XIX wieku, zabudowania gospodarcze, oficyna i kuznia.  Ponieważ w ośrodku mieści się niezła restauracja postanawiamy zjeść w niej obiad. Jestem niepocieszona, bo okazuje się, że ostatnią porcję moich ulubionych pierogów z kurkami, właśnie konsumują jacyś ludzie przy sąsiednim stoliku.  Posyłam im „złe spojrzenie”… No trudno, muszę zadowolić się niezłym lokalnym piwem, chlebkiem z peklowanym mięskiem i podjadanymi przyjaciółce, pierogami z beskidzkimi serami i pokrzywą . Są genialne i zaczynam żałować, że nie zamówiłam sobie ich także…

Nieopodal założenia pałacowego usytuowany jest kościół p.w. Matki Bożej Pocieszenia, który jeszcze  70 lat temu był cerkwią… Murowana świątynią została wzniesiona w 1923 roku, otrzymała wezwanie Zaśnięcia Matki Bożej i służyła wiernym obrządku greckokatolickiego. Po wojnie cerkiew opustoszała. Stacjonujące tu wojsko było „z zasady” ateistyczne, ludność prawosławną wywieziono… W 1967 w dawnej cerkwi roku erygowano parafię rzymskokatolicką.

3 uwagi do wpisu “Pałacyk Juścińskich w Olszanicy. Bieszczadzka wyprawa

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s