Kościół św. Marcina w Konarzewie

Przy okazji wizyty w Konarzewie zwiedziłam też znajdujący się we wsi kościół. „Zwiedziłam” to może za dużo powiedziane, gdyż dane mi było zobaczyć tylko świątynię z zewnątrz.  Ciągle nie mogę się przyzwyczaić do tego, że zamknięte w ciągu dnia kościoły katolickie, to raczej smutna norma, a nie nadzwyczajne przypadki…

Obecnie stojąca, murowana świątynia została wzniesiona na przełomie wieków XVI i XVII z inicjatywy rodziny Ostaszkowskich. Kościół został poświęcony w 1636 roku i otrzymał wezwanie świętego Marcina.

Na początku XVIII wieku, ówczesny właściciel Konarzewa, Andrzej Radomicki zlecił gruntowną przebudowę  świątyni. Otrzymała ona wtedy dwa barokowe przęsła i okazałą, kwadratową wieżę z barokowym hełmem. Podobno nawa kościelna jest przekryta sklepieniem gwiaździstym i ma bogate barokowe wyposażenie.  Niestety, nie dane mi jest się o tym przekonać. Przypuszczam jednak, że kolejni, możni właściciele Konarzewa nie szczędzili grosza na upiększenie „swojej” świątyni, więc ołtarze, ambona i chrzcielnica  mogą być wysoce kunsztowne. No ale cóż… Obchodzę kościół dookoła.

Na ścianie prezbiterium, w zamurowanej blendzie okiennej, umieszczona jest współczesna płaskorzeźba odnosząca się do tysiąclecia chrześcijaństwa w Polsce. Konarzewska parafia ma swój „czarny okres” przypadający na czas II wojny. Trzech kapłanów sprawujących tu posługę (ksiądz Czesław Sibilski, ks.Stanisław Waraczewski i ks.Józef Molski) po kolei padło ofiarą niemieckich zbrodni, ginąc w obozach koncentracyjnych. W październiku 1941 roku parafia została bez kapłana. Księżna Teresa Czartoryska obawiając się możliwości sprofanowania pozostawionych w tabernakulum hostii, po konsultacji z siostrzenicą dawnego proboszcza, postanowiła rozdysponować wśród zaufanych Komunię św.  Komunikanty rozdawał, pięcioletni podówczas, książę Michał Maria Czartoryski.

Księżna zakopała też część naczyń liturgicznych aby uchronić je przed rabunkiem.  Wysiedlona z Konarzewa zabrała ze sobą najcenniejsze ornaty. Niestety wszystkie spłonęły w czasie Powstania Warszawskiego.

Nieopodal świątyni znajduje się zadbana plebania i figura św. Jana Nepomucena. Jest to jeden z najstarszych „nepomuków” w Wielkopolsce, posąg pochodzi z 1745 roku.  Wyrzeźbiona w piaskowcu figura wyobraża świętego w typowej pozie, z krzyżem na rękach. Figurkę ustawiono na wysokim cokole dodatkowo otoczonym kamiennym ogrodzeniem.

I to w zasadzie wszystko. Nie w pełni usatysfakcjonowana opuszczam Konarzewo…

8 uwag do wpisu “Kościół św. Marcina w Konarzewie

  1. Miałam okazję być kiedyś wewnątrz tego kościoła w okresie świąt Bożego Narodzenia i podziwiać niesamowity tzw. „żłóbek”. Robił wrażenie, polecam więc wyprawę tam właśnie w świątecznym czasie. A co do zamkniętych kościołów – to smutne, ale niestety … np. u nas w Puszczykowie cały czas kościół był otwarty, do czasu gdy po raz trzeci został okradziony, teraz czekamy na zamontowanie monitoringu 😦

    Polubione przez 1 osoba

      • Niby masz rację, ale jeśli dochodzi do aktów dewastacji i kradzieży … Tak, jak napisałam, u nas dopiero po trzecim incydencie zamknięto kościół, z tego co wiem z wielkim smutkiem … nie wiemy co działo się np. w Konarzewie, czy innych kościołach. Swoją drogą przeważnie jest tak, że zamknięte są drzwi „wewnętrzne”, a te pierwsze są otwarte i można choć trochę zajrzeć do środka.

        Polubienie

      • W tym sęk że niewiele świątyń stosuje „półotwarcie”, które jest jakimś połowicznym rozwiązaniem. Myślę,że dobrze by było gdyby przy drzwiach kościelnych była tabliczka z numerem telefonu kogoś, kto otworzyłby kościół „na żądanie”. W małych miejscowościach z reguły jest grupa osób „odpowiedzialnych” za kościół, która dysponuje kluczami i czasem, żeby go otworzyć. Wydaje mi się, że to byłoby sensowne. Ewentualni turyści zostawiają kasę za możliwość zobaczenia wnętrza i dodatkowo je promują zachęcając kolejnych do odwiedzenia… Tak zwiedziłam niesamowite sanktuarium w Górce Duchownej i cudowny kościół w Ostrorogu. Czasem potrzeba tylko trochę dobrej woli i odrobinę pomyślunku. Bo chyba w tym wszystkim zapomina się o tym, że kościół jest dla ludzi…Bóg go nie potrzebuje, on ma swoją najwspanialszą świątynię w naturze którą stworzył

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s