„Przeklęte jezioro” czy „mała Chorwacja”? Kamieniołomy i pałac Korytowskich w Piechcinie

Kto by pomyślał, że kujawska wieś może być atrakcyjnym miejscem dla miłośników nurkowania? A jednak jest…

Podczas swoich podróży „z Szefową po kraju” nieraz trafiam do miejsc, których próżno by szukać w renomowanych przewodnikach, a przecież niezwykłych.  Do takich, bez wątpienia, mogę zaliczyć Piechcin, wieś w gminie Barcin. Na jego obrzeżach znajduje się  piękne turkusowe jeziorko. Czytaj dalej

Pałac, którego nie widać i urokliwa leśna świątynia – Sierniki. Wielkopolskie rezydencje

Nieraz tak jest, że jadę zobaczyć „coś” czego, jak się na miejscu okazuje, zobaczyć nie mogę…

Wtedy, z reguły, trafiam na zupełnie inny obiekt, o istnieniu którego nie miałam pojęcia. Tak było w przypadku klasycystycznego pałacu w Siernikach wybudowanego według projektu samego Jana Christiana Kamsetzera. Pałac już przez współczesnych był oceniany jako arcydzieło. Nic więc dziwnego, że chciałam go zobaczyć. Czytaj dalej

Pałac książąt Sachsen-Coburg-Gotha i kościół NMP w Nowej Wsi – Kaźmierz. Wielkopolskie rezydencje

W Poznania lało tak bardzo, że szefowa, zamiast czekać na parkingu, przyjechała po mnie pod sam dom.  Sceptycznym okiem zmierzyła moje sandałki i okulary przeciwsłoneczne. Na na wiadomość, że zabrałam dla nas kawę mrożoną zrobiła interesującą minę i mruknęła coś o nienachalnym optymizmie którym, jej zdaniem, natura obdarzyła mnie nadmiernie. Ja jednak wiedziałam „swoje”, że się przyda. Kiedy dojechałyśmy do Kaźmierza, obejrzeć znajdujący się tam pałac i kościół,  było już po deszczu a słońce przygrzewało bardzo konkretnie. Czytaj dalej

Kościół Wszystkich Świętych w Otorowie

Otorowo, wieś niedaleko Szamotuł może się poszczycić długą i barwną historią,

Gościło tu wielu uznanych w swoim czasie, dziś nieco zapomnianych, literatów. Na zaproszenie hrabiny Wincencji Moszczeńskiej odwiedził Otorowo, poeta epoki romantyzmu,  Roman Zmorski. W okresie międzywojennym bywał tu zagorzały piłsudczyk, autor „Generała Barcza” Juliusz Kaden Bandrowski. W Otorowie gościł też  jego brat, Jerzy Bandrowski, pisarz i tłumacz, któremu zawdzięczamy m.in. przekład „O człowieku, który chciał być królem.” R. Kiplinga.

Po wojnie,  w tutejszym sierocińcu przez pewien czas przebywał, wraz z siostrą Marią, Władysław Komar. Przyszły olimpijczyk, złoty medalista z Monachium, aktor i artysta estradowy trafił do niego, po śmierci swego ojca, jako kilkulatek. Czytaj dalej

Zielonogórska palmiarnia i architektura postindustrialna.

Nie sposób odmówić sobie wizyty w, usytuowanej na szczycie Winnego Wzgórza, zielonogórskiej palmiarni. Aby się do niej dostać trzeba przejść przez Park Winny. Oczywiście ani wzgórze, ani park nie są niczemu winne, nazwa pochodzi od winorośli porastającej wzniesienie. Na  szczycie wzgórza, w 1818, August Grempler, założyciel wytwórni win musujących wybudował dom dla swojej rodziny. Dom ten, zwany dzisiaj „Domem Winiarza” stał się po wojnie zaczątkiem zielonogórskiej palmiarni. Czytaj dalej

Zielonogórska starówka.

Zielona Góra należy do miast, które miały to szczęście, że nie ucierpiały szczególnie podczas II wojny światowej. Uratowanie, wspaniałej dziewiętnastowiecznej architektury, miasto zawdzięcza przede wszystkim księdzu Georgowi Gottwaldowi. Ten odważny kapłan, proboszcz St Hedwig  Kirche, 14 lutego 1945 roku, wyszedł do, szturmujących miasto, żołnierzy armii czerwonej i poinformował ich, iż Grinberg nie zamierza się bronić.

Być może, to dzięki jego postawie, mogę dziś podziwiać cudowne, zabytkowe, obiekty miejskiej architektury, zwłaszcza te z końca XIX i początków XX wieku. Jest ich bez liku, skupiam się wiec tylko na szczególnie interesujących. Czytaj dalej

Światynie Zielonej Góry.

Zielona Góra to miasto o średniowiecznym rodowodzie. Prawa miejskie otrzymała w 1323 roku.  Zabytków z tego okresu zachowało się jednak w niej niewiele. Do najstarszych i najwspanialszych należy kościół pod wezwaniem św. Jadwigi Śląskiej, pełniący obecnie rolę konkatedry. Pierwszą świątynię, ku czci swojej babki Jadwigi, żony Henryka Brodatego, późniejszej ksieni trzebnickich cystersek i  świętej, ufundował Konrad I Głogowski. W 1294 roku budowy dokończył jego syn, Henryk Głogowczyk. Czytaj dalej

Szlakiem Bachusa czyli spacer po Zielonej Górze

Są wyjazdy służbowe, ale są i takie wyłącznie dla przyjemności. Do tej drugiej kategorii, bez wątpienia, należały podróż i pobyt w Zielonej Górze. Wybierałam się tam od dawna, ale zawsze coś stawało „w poprzek” moim planom. Wprawdzie, kiedyś przed laty, byłam w tym mieście, ale pobyt trwał zbyt krótko, abym mogła powiedzieć, że je choćby pobieżnie znam. Z tamtego wypadu pozostało mi tylko wspomnienie przepięknie położonego, tonącego w zieleni, miasta. Choć dość mgliste, owo wspomnienie  pomogło mi  wreszcie podjąć konkretną decyzję  „jadę”! No i udało się!  Witaj Zielona Góro! Czytaj dalej

Pałac Artura Greisera w Jeziorach. Wielkopolskie rezydencje

Zupełnie nieoczekiwanie znalazłam się w Jeziorach, w gminie Mosina. Tym razem powodem wyjazdu był udział moich przyjaciół w zawodach nordic walking. Chciałam być „blisko”, kibicować ich wysiłkom i cieszyć się z sukcesów. Zmagania odbywały się na terenie Wielkopolskiego Parku Narodowego, nieopodal jeziora Góreckiego. Start, meta  i główny sztab zawodów znajdowały się przed dawną rezydencją namiestnika Kraju Warty, Arthura Greisera. Zanim więc moi przyjaciele przeszli dystans dziesięciu kilometrów, ja miałam czas zapoznać się z architekturą pałacu. Czytaj dalej