Dworek Swinarskich w Budziejewie. Wielkopolskie rezydencje

Czułam się zmęczona. Marzyło mi się po prostu odpocząć. Najlepiej w ładnym, spokojnym otoczeniu. Nie chciałam odwiedzać oblężonych morskich czy górskich kurortów, gdzie nie dość że drogo, to jeszcze tłoczno, gwarno i znajomych spotyka się co krok… Pojechałam więc do Budziejewa.  Byłam pewna, że tam  nie spotkam nikogo, kto zakłóciłby mi wypoczynek.

Znajdujący się w Budziejewie dworek Swinarskich, zaadaptowany obecnie na hotel i restaurację,  idealnie się nadaje na taki krótki pobyt. Czytaj dalej

Reklamy

Pałacyk Edwarda Grabskiego na Balcerowie Gniezno. Wielkopolskie rezydencje.

O ciekawych miejscach w Gnieźnie pisałam już nie raz i pewnie jeszcze nie raz napiszę. Dziś chciałabym przedstawić tylko  dwa budynki przy obecnej ulicy Wrzesińskiej. Ich historia nierozerwalnie związana jest z gnieźnieńską cukrownią i osobami Leona Grabskiego jej założyciela oraz  Edwarda Grabskiego jej dyrektora.  Tak więc tematem dzisiejszego postu są prześliczny pałacyk i okazały budynek administracji. Czytaj dalej

Zbąszyń okruchy przeszłości.

Obowiązki służbowe zagnały mnie do Zbąszynia. Nie powiem, ucieszyłam się bardzo, bo jeszcze nigdy nie byłam w tym mieście. Owszem, kilkukrotnie w drodze do Berlina, przejeżdżałam „obok”, ale w samym mieście, jak dotąd, moja noga nie postała. Nadarzyła się więc okazja by nadrobić zaniedbania.

W Zbąszyniu niewiele zachowało się z jego dawnej świetności. Nie ma już ratusza na rynku, nie ma wspaniałego zamku. Pozostały okruchy… Czytaj dalej

„Pozycja obowiązkowa”

Ostatnio nałożyło mi się sporo obowiązków, takich „na już i na zaraz”.  Czułam się zmęczona i zniechęcona a do urlopu jeszcze trochę. To moje kiepskie samopoczucie chyba musiało się ogólnie uwidaczniać, bo Szefowa tylko pokiwała głową i zarządziła „dzień dziecka”. Polegał na  zestawie prostych przyjemności… Obiad w Mc Donald’sie, shopping,  lody w Nestle (okazało się że weszły nowości w postaci lodów o smaku kasztanowym, malinowo bezowym, migdałowym) i popijana colą komedia romantyczna.

Ten, szalenie niezdrowy zestaw, okazał się dobrym remedium na  obniżony nastrój. Kiedy napchane burgerami i frytkami, zmulone niesamowicie słodkimi lodami, objuczone paczkami, zasiadłyśmy kinie, byłyśmy już znacznie pozytywniej nastawione do życia. Nie bez znaczenia pozostawał fakt, iż sala była klimatyzowana (przy panujących na dworze temperaturach to niewątpliwa zaleta) i prawie pusta za sprawą toczących się mundialowych bojów. Czytaj dalej

Kamionna -Kościół

Kamionna jest obecnie wsią, ale niegdyś była miastem i to takim, któremu dwukrotnie nadawano prawa miejskie. Do dziś został jej herb, składający się Nałęcza (herbu Prusimowskich, właścicieli Kamionnej)i klucza.

Kiedy przejeżdża się przez wieś trudno nie zauważyć stojącego w niej kościoła pod wezwaniem Narodzenia NMP. Świątynia, usytuowana na skraju głębokiej doliny  rzeczki Kamionki, przykuwa uwagę swoim efektownym, trójstopniowym szczytem. Czytaj dalej

Owińska. – Na cysterskim szlaku

O Owińskach pisałam już przy okazji postów o tamtejszym szpitalu psychiatrycznym i kościele cmentarnym św. Mikołaja, a ostatnio o pałacu von Treskowów.  Na koniec zostawiłam prawdziwą „perełkę”…  Dziś chciałabym przybliżyć wspaniałe zabudowania pocysterskiego zespołu klasztornego. Tych co tam jeszcze nie byli gorąco zachęcam do odwiedzin. Czytaj dalej

Pałac von Trestkowów w Owińskach. Wielkopolskie rezydencje

O  zabytkach Owińsk pisałam już dwukrotnie.  Dziś chciałabym się zająć znajdującym się w nich pałacem, zbudowanym dla Zygmunta Ottona von Treskow. Nazwisko tego pana nie jest obce czytelnikom mojego bloga. Przewijało się ono wielokrotnie przez posty z opisami pałaców i dworów, będących niegdyś w posiadaniu rodziny von Treskow. Nie będę więc po raz kolejny przytaczać historii (skądinąd bardzo interesującej) tej rodziny. Czytaj dalej

Pałac w Dąbrówce Wielkopolskiej

Wizytę w Dąbrówce Wielkopolskiej zapamiętam na długo… W tej niewielkiej, mało rozreklamowanej miejscowości, znajduje się wspaniały zabytek. Ozdobą wsi jest dzieło Stuelera, pałac barona Alberta Strein von Schwartzenau – Dammer. Pojechałam żeby go zobaczyć.  Dzień był pochmurny, a chwilami nawet deszczowy więc pałac prezentował się nieco posępnie, co również miało swój urok. Czytaj dalej

Pałac Twardowskich w Kobylnikach. Wielkopolskie rezydencje

Szefowa poinformowała mnie, że postanowiła być miła… Nadzwyczaj miła!  Ta zapowiedź  wzbudziła we mnie niepokój. Oczywiście od razu jej o tym powiedziałam, na co mruknęła „nie przyzwyczajaj się, raz nie zawsze”. Odetchnęłam. Wolę, kiedy po prostu jest sobą i nie stara się nadmiernie. Jednak muszę przyznać, że „na fali postanowienia bycia miłą” zrobiła mi fantastyczną niespodziankę… Po skończonej pracy pojechałyśmy do Kobylnik. Jakże tam pięknie! Miejsce jak z bajki…

Tu muszę wyjaśnić, iż moje pochwały Szefci, cyklicznie pojawiające się na blogu, nie wynikają bynajmniej z lizusostwa, wazeliniarstwa, czy innej chęci przypodobania się Pani Prezes. Obie brzydzimy się takimi zachowaniami i traktujemy je z dużą dozą nieufności. Wpisy na blogu nie oddają w pełni naszych wzajemnych relacji, w których zdanie „głupia jesteś” pada (z obu stron) przynajmniej raz w tygodniu. Długoletnia przyjaźń pozwala nam na pełną szczerość, co zapewne jest ewenementem (a na pewno luksusem), w układach służbowych. Ale przyjaźń, jak zapewne wiecie, nie polega tylko i wyłącznie na pochwałach. Czasem bywa ostro… Czytaj dalej

Wnętrze kościoła w Michorzewie

Nieraz aby zobaczyć coś, co nas interesuje, musimy uciekać się do niekonwencjonalnych rozwiązań. Długo czekałyśmy na okazję zobaczenia wnętrza kościoła NMP i Wszystkich Świętych w Michorzewie. Podczas naszych poprzednich wizyt michorzewski kościół był zamknięty, mogłyśmy obejrzeć go  tylko z zewnątrz no i rzucić okiem na kruchtę. I nagle, zupełnie niespodziewanie,  dowiedziałyśmy się, że właśnie w tym kościele, w piątek odbędzie ślub. No, z tej okazji świątynia na pewno będzie otwarta… Więc szybka decyzja „jedziemy”… Czytaj dalej