Pałac von Trestkowów w Owińskach. Wielkopolskie rezydencje

O  zabytkach Owińsk pisałam już dwukrotnie.  Dziś chciałabym się zająć znajdującym się w nich pałacem, zbudowanym dla Zygmunta Ottona von Treskow. Nazwisko tego pana nie jest obce czytelnikom mojego bloga. Przewijało się ono wielokrotnie przez posty z opisami pałaców i dworów, będących niegdyś w posiadaniu rodziny von Treskow. Nie będę więc po raz kolejny przytaczać historii (skądinąd bardzo interesującej) tej rodziny.

Pałac w Owińskach został zbudowany w latach 1804-1806  najprawdopodobniej według planów Karla Friedricha Schinkla i Ludwiga Catela, bądź Davida Gilly’ego. Nie ulega wątpliwości, że von Treskow do zaprojektowania swej rodowej rezydencji zatrudnił najlepszych architektów. Jako świeżo nobilitowany arystokrata nie oszczędzał na kosztach reprezentacyjnych. Zwłaszcza, że pałac miał być siedzibą rodową, widomą oznaką nowo nabytego statusu.

Pałac umieszczony został w, precyzyjnie zaprojektowanym przez Piotra Lenne, parku krajobrazowym, do którego prowadzą dwie okazałe klasycystyczne bramy – kordegardy. Już one same dają świadectwo dawnej świetności rezydencji.

Budynek pałacu umieszczono spektakularnie  nad brzegiem stawu, w którego wodzie odbija się w pogodne dni.

Imponujący, piętnastoosiowy gmach wzniesiono na planie prostokąta. Budynek główny jest wysoko podpiwniczony, dwukondygnacyjny i nakryty czterospadowym dachem z powiekowymi lukarnami.  Na osi głównej fasady umieszczono ryzalit z portykiem, którego cztery doryckie kolumny podtrzymują taras. Okazałe drzwi  tarasowe zamknięte są arkadą i flankowane przez dwa porte fenetre.  Całość wieńczy trójkątny tympanon. Kondygnacje są od siebie oddzielone gzymsem kordonowym, a poszczególne poziomy podkreślone zróżnicowaną fakturą. Przyziemie wzniesione jest z kamienia, parter (i narożniki ryzalitów) boniowany a piętro gładko otynkowane. Zmienne są też otwory okienne. Okrągłe w przyziemiu, prostokątne na parterze, na pietrze w kształcie wydłużonych prostokątów.

Do korpusu głównego przylegają parterowe przybudówki. W elewacji ogrodowej zwraca uwagę umieszczona w ryzalicie i osłaniające wejście piękna, drewniana weranda.  Jest ona późniejsza niż cały budynek a swą stylistyką nawiązuje do architektury szwajcarskiej.

Podobno niesamowicie bogato zdobione były pałacowe wnętrza. Niewątpliwie miały olśniewać, oszałamiać i onieśmielać wchodzących gości. Wrażenie wywierała już sień o czterech parach doryckich kolumn dźwigających architraw z fryzem o motywach pompejańskich. Nie ustępował jej, otwierający się na ogród, westybul z parasolowatym sklepieniem malowanym w gwiazdy. Na  jego środku umieszczono rozetę a na obrzeżach  umieszczono  pawie i motywy roślinne. Zdumiewać też musiała, mieszcząca się na piętrze, ogromna sala zajmująca całą szerokość budynku.

Pałac należał do rodziny von Treskow do 1945 roku. Do tego też czasu,  Owińska były połączone przeprawą promową przez Wartę, z położonym na drugim brzegu rzeki, Radojewem, w którym znajduje się pałac należący także do rodziny von Treskow. Przeprawa została zerwana w 1945 roku, podczas wycofywania się Niemców przed nacierającą  armią czerwoną. Do dziś nie została wznowiona…

Zaraz po wojnie, w pałacu umieszczono sieroty z powstania warszawskiego. Potem, do 1990 roku, mieściły się w nim szkoła i przedszkole. Do tego czasu obiekt był w miarę zadbany. Niestety, później obiekt przejął prywatny właściciel, który nie tylko, że nie wywiązał się z obowiązku renowacji, ale dopuścił się daleko posuniętej dewastacji budynku. Wtedy to „zaginęła” co cenniejsza część wyposażenia z posadzką, tralkami i klamkami włącznie. Wszystko, co dało się wynieść, zostało wykorzystane na złom lub opał.

Zrujnowany obiekt z powrotem odkupiła gmina Czerwonak. Nie stać jej na remont, jedyne co zrobiono, to zabezpieczenie otworów okiennych.  Od 2012 roku gmina usiłuje  ponownie pałac sprzedać. Niestety, stan budynku jest coraz gorszy i coraz trudniej będzie znaleźć na niego kupca, mimo że cena  za tak duży obiekt i szesnastohektarowy park, nie jest wygórowana. Ale remont pałacu wstępnie szacowany jest na kilkanaście milionów złotych, a na dodatek zespół pałacowy ma pozostać obiektem użyteczności publicznej. Jednak przepisy nie zezwalają teraz na umieszczanie w takich obiektach szpitali, szkół, przedszkoli. W grę więc wchodziłby tylko jakiś kompleks kulturalny, ale licząca dwa i pół tysiąca mieszkańców wieś, nie potrzebuje aż tak rozbudowanego ośrodka, no i nie jest w stanie go utrzymać.  Pozostaje więc jedynie działalność hotelowo-gastronomiczna. Konserwator wprawdzie wyraża zgodę na wybudowanie w parku współczesnych pawilonów, jednak musiałyby one stylowo (i gatunkowo) pasować do pałacu. Przy takim stanie pałacu i wymaganiach konserwatorskich szanse że znajdzie się prywatny inwestor maleją z każdym rokiem…

 

 

5 uwag do wpisu “Pałac von Trestkowów w Owińskach. Wielkopolskie rezydencje

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s