Bugaj

Pozałatwiawszy wszystkie sprawy służbowe w Jarocinie, chwilę pokręciłyśmy się po, jak zawsze pięknym, jarocińskim rynku. Wypiłyśmy kawę, zjadłyśmy drugie śniadanie po czym uznałyśmy, że pora ruszać w drogę powrotną.  Miałyśmy zamiar jechać prosto do Poznania, gdyż chciałyśmy zdążyć przed gigantycznymi korkami, jakie w godzinach szczytu komunikacyjnego, robią się w południowej części miasta. Jednak w nasze plany wmieszał się los, który skierował nas na zupełnie inne drogi… Czytaj dalej

Reklamy

Gospodarstwo Baborówko

Jakiś czas temu pisałam o pałacu Hantelmannów w Baborówku. Przy okazji przedstawiałam historię tej niemieckiej, osiadłej w Wielkopolsce, rodziny.

Niedawno miałam okazję znowu przejeżdżać przez tę miejscowość, ale tym razem od drugiej strony. Tam mieści się baborowski  folwark zaadaptowany obecnie na „Gospodarstwo Baborówko” Dziś chciałabym zająć się nim nieco szczegółowiej (poprzednio skupiłam się na pałacu) bo po prostu na to zasługuje. Czytaj dalej

Pałac Sapiehów w Wieleniu

Na koniec zwiedzania miasta zostawiłam sobie jego najbardziej okazały zabytek czyli dawny pałac Sapiehów. Usytuowany jest w północnej części miasta więc aby go zobaczyć trzeba przekroczyć  (no dobra przejechać) Noteć.

Jestem ciekawa co tam zastanę bo budynek pałacowy został spalony w 1945 roku. Obecnie stojące skrzydło to powojenna odbudowa. Niestety, wiem też, że obecnie obiekt stanowi własność prywatną i nie jest udostępniony do zwiedzania. No ale „coś” chyba uda mi się zobaczyć… Czytaj dalej

Wieleń

Ucieszyłam się bardzo, kiedy Szefowa zarządziła wyjazd do Wielenia. Nigdy dotąd nie byłam w tym miasteczku, więc wiele sobie po tej wizycie obiecywałam. Miałam nadzieję, że po pracy zostanie nam trochę czasu aby zobaczyć to i owo. Ruszyłyśmy skoro świt i nawet sprawnie udało nam się uniknąć porannych korków.  Jako że po weekendzie miałyśmy sobie dużo do opowiedzenia, droga do Czarnkowa minęła nam błyskawicznie. Potem skupiłyśmy się na podziwianiu widoków, bo trasa biegnie wzdłuż malowniczej Noteci. Wreszcie przed nami zaczęły majaczyć zabudowania Wielenia… Czytaj dalej

Berlin część zachodnia. Kościół Pamięci Cesarza Wilhelma

Do tej pory poruszałam się raczej po wschodniej części Berlina. Powodów takiego stanu rzeczy było kilka.

W wyniku powojennych podziałów politycznych, stołeczna architektura podlegała niejednolitej rewitalizacji. Większość odrestaurowanych znajduje się we wschodniej części miasta.  Berlin był stolicą Niemieckiej Republiki Demokratycznej, dla której ówczesnych władz, odbudowa historycznej substancji była sprawą prestiżową. Federalna Republika Niemiec stolicę miała w Bonn, więc traktowała „swoją” część Berlina nieco inaczej.  Wyburzano tam nadwątlone wojennymi działaniami budowle,  zyskując w ten sposób miejsca do nowocześniejszej zabudowy. Czytaj dalej

Berlin ślady wojny…

Spacerując po Berlinie nie da się zapomnieć o przeszłości.  Ślady wydarzeń z czasów ostatniej wojny, historycznego podziału miasta na cztery strefy,  podziału stolicy na dwie części o skrajnie różnych systemach politycznych są widoczne do dziś. W 1961 roku organizm miasta został przedarty stu pięćdziesięciosześciokilometrowym systemem zabezpieczeń, uniemożliwiających swobodną komunikację mieszkańców obu części. Choć od zjednoczenia Niemiec minęło już prawie trzydzieści lat pamięć o tamtych czasach ciągle jest  żywa,  zwłaszcza wśród starszych mieszkańców Berlina. Czytaj dalej

Berlin. Rejs po Szprewie.

Po intensywnej bieganinie byłam już nieco zmęczona. Uznałam, że należy mi się trochę relaksu i wykazałam się wielką asertywnością stanowczo odmawiając wjazdu na wieżę telewizyjną oraz obejrzenia wystawy „dzieł” dr. Gunthera  von Hagensa. Sama myśl, że miałabym (dobrowolnie i jeszcze kupując bilet) oglądać spreparowane, obdarte ze skóry zwłoki ludzkie, budzi we mnie odruch wymiotny.  Zamiast tej, bardzo kontrowersyjnej, atrakcji  wybrałam konwencjonalny rejs po Szprewie. Czytaj dalej

Berlin. Wyspa Muzeów

Wyspa Muzeów w Berlinie niewątpliwie należy do najbardziej urokliwych miejscówek stolicy Niemiec. Ten zakątek miasta, oblewany przez wody Sprewy, to siedziba najważniejszych instytucji muzealnych, od których wziął swoją nazwę. Mieszczą się tu Muzeum Pergamońskie ze zbiorami sztuki hellenistycznej, Muzeum Bodego, Stara Galeria Narodowa oraz Stare i Nowe Muzeum. Na wyspie powstała też okazała katedra berlińska. Czytaj dalej

Rynek żandarmerii i plac Bebela. Berlin

Plac Żandarmerii (Gendarmenmarkt) w Berlinie uważany jest za najpiękniejsze rozwiązanie urbanistyczne miasta. Symetrycznie rozmieszczone, niemalże bliźniacze katedry i usytuowany między nimi budynek filharmonii (Koncerthaus) tworzą harmonijną dla oka całość. Miło jest tutaj przysiąść w jednej z licznych, otwartych kawiarenek i niespiesznie popijając Berliner Weisse z kultowym Waldmeisterem (intensywnie zielony syrop z macierzanki) cieszyć wzrok  urodą placu.

Plac wprawdzie został wytyczony już w XVII wieku, ale jego nazwa i zabudowa związana jest z wiekiem XVIII, kiedy stacjonował tu regiment gens d’arms (kirasjerów). Czytaj dalej