Berlin. Wyspa Muzeów

Wyspa Muzeów w Berlinie niewątpliwie należy do najbardziej urokliwych miejscówek stolicy Niemiec. Ten zakątek miasta, oblewany przez wody Sprewy, to siedziba najważniejszych instytucji muzealnych, od których wziął swoją nazwę. Mieszczą się tu Muzeum Pergamońskie ze zbiorami sztuki hellenistycznej, Muzeum Bodego, Stara Galeria Narodowa oraz Stare i Nowe Muzeum. Na wyspie powstała też okazała katedra berlińska.

Mostkiem rozpiętym nad Kupfergraben  przechodzę na  Wyspę Muzeów i kieruję się w stronę katedry. Chociaż tradycja obiektów sakralnych w tym miejscu sięga XIII wieku (stał tam niegdyś kościół dominikanów) dzisiaj stojąca katedra liczy sobie niewiele ponad sto lat pochodzi bowiem z 1905 roku. Okazały gmach  zyskał monumentalną neobarokową formę zwieńczoną kopułą. Obiekt pełnił funkcję głównego kościoła protestanckiego. Jego budowę sfinansowali w całości Hohenzollernowie którzy 11 milionów ówczesnych marek wzięli co prawda z kasy państwa, nie z własnych „oszczędności”. Cesarz Niemiec i król Prus pragnął mieć okazałą świątynię i równie efektowne mauzoleum.  Budowę powierzono  J. C. Raschdorffowi ale współpracowało przy niej wielu innych wybitnych artystów.

Chwilę się zastanawiam czy  wejść do środka wnętrza, które bardzo nietypowo jak na ewangelicką świątynię, aż kapie od ozdób. Zawiera m.in się ołtarz zaprojektowany przez F. A. Stulera,  i wspaniałe mozaiki na kopule, posągi twórców reformacji ( M.Lutra, F.Melnchtona, J. Kalwina i H. Zwnigli) a także kryptę grobową Hohenzollernów. W końcu jednak dochodzę do wniosku, że weekend z gumy nie jest i szkoda mi czasu, wolę go przeznaczyć na inne cele.

Wygląd ewangelickiej katedry wyraźnie nawiązuje do bazyliki św. Piotra i Pawła w Rzymie. Nad centralną częścią rozpięta jest imponująca kopuła z latarnią uzupełniona czterema mniejszymi kopułami, będącymi zwieńczeniem kwadratowych wieżyczek. Korpus zbudowany na planie prostokąta, zawiera trzy ryzality, z których boczne zwieńczone są niskimi kwadratowymi wieżyczkami. W okazałym środkowym umieszczono wejście główne, zaakcentowane monumentalną arkadą flankowaną przez dwie pary kolumn. W łuku umieszczono mozaikę przedstawiającą Chrystusa w otoczeniu kalek i biedaków. Podziału pionowego ścian dokonują kolumny i pilastry o korynckich kapitelach, poziomego bogato gzymsy. Całość fasady dodatkowo uzupełnia dekoracja architektoniczna i rzeźbiarska.Uszkodzona w czasie II wojny świątynia doczekała się pełnej renowacji w 1993 roku. Przechodzę dalej, do obiektów, którym wyspa zawdzięcza swoją nazwę.

Pośród muzealnych gmachów znajdujących się na wyspie najstarszym jest Stare Muzeum, klasycystyczny budynek na planie prostokąta wybudowany w latach 1825 -1828 według planów K.F. Schinkla. Gmach powstał od razu jako siedziba muzeum, które z rozkazu Fryderyka Wilhelma III Hohenzollerna miało prezentować zbiory sztuki antycznej szerokiej publiczności.  Budynek z z charakterystyczną kolumnadą jońską w fasadzie usytuowany jest tuż obok katedry. Obecnie jego wnętrze kryje zbiory sztuki egipskiej, greckiej, etruskiej i rzymskiej. Pierwsze obiekty pochodziły z królewskiej kolekcji Hohenzollernów. Najbardziej znane eksponaty pochodzą z egipskiego Tell el Amarna, miasta faraona – reformatora, Echnatona. Znalazły się one w berlińskim muzeum m.in. dzięki pracom archeologicznym Ludwiga Borchardta, któremu Berlin zawdzięcza przepiękne, przypisywane Totmesowi, popiersie Nefretiti (obecnie eksponowane w Nowym Muzeum). Poza obiektami z Tell el Amarna można tam także podziwiać rzeźbę grecką od okresu archaicznego po hellenistyczny, wazy i biżuterię a także sztukę Etrusków i rzymską.

Trawnik i plac przed muzeum o każdej porze dnia jest pełen turystów.

Najpiękniej moim zdaniem prezentuje się budynek Muzeum Bodego, zwłaszcza oglądany od strony Sprewy, połączony z lądem mostem Monbijou, który swą nazwę zawdzięcza niegdysiejszemu pałacowi Monbijou. Pałac należał kiedyś do Zofii Hanowerskiej, żony następcy tronu Fryderyka  Hohenzollerna, późniejszego Fryderyka I. Sarkofag z ciałem księżnej znajduje się w krypcie w katedrze berlińskiej. Podczas II wojny barokowy pałac Monbijou został tak poważnie uszkodzony, iż nie zdecydowano się na jego odbudowę. Resztki wyburzono w 1959 roku. Most z początków XX wieku ( 1902-1904) wzniesiony według planów Ernesta von Ihne,  w swej północnej części (wysadzonej w 1945 roku) został po wojnie zrekonstruowany. Gmach muzeum został wzniesiony w latach 1897-1904 w stylu neobarokowym. Wchodząca w wodę bryła muzeum przywodzi na myśl petersburskie lub weneckie pałace.

W swoich zbiorach Muzeum Bodego (nazwane na cześć pierwszego dyrektora generalnego berlińskich muzeów królewskich Wilhelma von Bode) posiada takie perełki jak rzeźby Donatella i Berniniego, obrazy Verrocchia, o zbiorach sztuki bizantyjskiej czy kolekcji rzeźb z kości słoniowej nie wspominając.

W Nowym Muzeum umieszczono zbiory sztuki egipskiej ( w tym popiersie Nefretete) i okazy archeologiczne.

Stara Galeria Narodowa z imponującymi zbiorami malarstwa i rzeźby XIX wiecznej obejmującymi wszystkie kierunki (klasycyzm, romantyzm, realizm, impresjonizm i modernizm) mieści się w pawilonie z imponującymi dwubiegowymi, łamanymi schodami, na szczycie których umieszczono posąg Fryderyka Wilhelma IV. Galerię zaprojektował A. Stueller a budowy dokończył w 1876 J.H. Strack. Konny posąg jest autorstwa Aleksandra Calanderllego.

Muzeum Pergamońskie, to chyba najczęściej odwiedzane muzeum berlińskie. Swoją nazwę zawdzięcza, poświęconemu Zeusowi i Atenie,  ołtarzowi z Pergamonu, który w latach 1878-80 odkryła, kierowana przez Carla Humanna, niemiecka ekspedycja archeologiczna w greckim miasteczku w Azji Mniejszej. Monumentalne marmurowe bloki pokryte hellenistycznymi rzeźbami przywieziono do Berlina, gdzie w latach 1911-1930 zostały poddane rekonstrukcji. Oprócz tego sztandarowego zabytku ( który podczas mojej wizyty był akurat w remoncie) możemy tu także podziwiać babilońską bramę Isztar czy rzymską targową bramę z Miletu oraz nieprzeliczną ilość obiektów w tym także sztukę Islamu. Generalnie zbiory pochodzą z terenów prowincji dawnego Imperium Rzymskiego.

Piękne ogrody pomiędzy poszczególnymi budynkami są ulubionym tłem do licznych sesji zdjęciowych młodych par. Podczas mojego tam pobytu naliczyłam ich kilkanaście.Aby zobaczyć wszystkie nagromadzone na Wyspie Muzeów dzieła potrzeba bardzo  wiele czasu.  Aby je pokontemplować , „przeżyć” i przyswoić jeszcze więcej.  Dlatego kupno zbiorowego (fakt, że sporo tańszego) tylko pozornie jest oszczędnością …

Jedna uwaga do wpisu “Berlin. Wyspa Muzeów

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s