Browar w Miłosławiu

Niestety czas wizyty w Miłosławiu był zbyt krótki, abym zwiedziła miasteczko tak dokładnie, jak na to zasługuje. Ostatnim zabytkiem, który udało mi się zobaczyć w Miłosławiu były zabudowania tamtejszego browaru.

Tradycje piwowarskie Miłosławia sięgają połowy XVII wieku. Już wtedy tamtejsi „mielcarze”, jak zwano wówczas browarników, płacili czopowe, podatek od swego wyrobu.  W tym czasie w Miłosławiu działało już trzydziestu sześciu piwowarów.

W sto lat później miłosławskie piwo cieszyło się już taką renomą, iż eksportowano je poza granice Polski.

W 1889 z inicjatywy Władysława Rabskiego roku powstał browar parowy „Fortuna”. Był to podobno w tym czasie jedyny polski browar w Prowincji Poznańskiej i najnowocześniejszy zakład pracy w okolicy. W ten sposób Miłosław włączył się do toczącej się w Wielkopolsce walki z germanizacją przemysłu.

Dla właściciela i jego rodziny, na działce sąsiadującej z zakładem, powstała  eklektyczna willa.  Z tego co udało mi się dowiedzieć, Władysław z wykształcenia był architektem, być może willa jest jego projektu. Z żoną, Heleną  z Hubscherów, miał Władysław dwóch synów: Zygmunta i Kazimierza. Zygmunt, prawnik z wykształcenia, powstaniec wielkopolski, po odzyskaniu niepodległości pełnił funkcję burmistrza w Gnieźnie.  O dwa lata młodszy Kazimierz, żonaty z Heleną de domo Kowalewicz był lekarzem. Para ta miała jedną córkę Irenę. Kazimierz uczestniczył w wojnie polsko bolszewickiej jako lekarz pułków piechoty. W 1939 roku jako kapitan rezerwy służb medycznych został zmobilizowany.  Kapitan Kazimierz Rabski  zaginął w niewoli. Jego los jest do dziś niewyjaśniony…

Schyłek XIX wieku nie sprzyjał polskiej przedsiębiorczości i dziesięć lat później zakład wystawiono na licytację. Kupił go Stefan Golcz pochodzący z niemieckiej (aczkolwiek spolonizowanej rodziny Goltzów). Był wykształconym browarnikiem, ukończył specjalistyczną szkołę w Monachium. Jego działalność popierał ówczesny właściciel Miłosławia, Józef Kościelski.

W 1904 browar zakupił poznański przedsiębiorca Antoni Duchowski. W 1939 roku hitlerowcy odebrali browar polskim właścicielom, a  po odzyskaniu wolności zakład znacjonalizowano. Pod państwowym zarządem browar niszczał i karlał. Dopiero u schyłku XX wieku odzyskali go spadkobiercy ostatnich właścicieli.  Wszystkim smakoszom ciemnych piw ( ja do nich nie należę) znana jest na pewno „Czarna Fortuna” od lat flagowy produkt miłosławskiego browaru.

Dzisiaj budynki browaru nieco zmodernizowano, choć zachowały się też autentyczne  XIX wieczne zabudowania. Podobno także proces technologiczny warzenia piwa odbywa się według starych receptur i doglądany jest „ludzkim”, a nie automatycznym, okiem. To przekłada się na jakość wyrobów, które zyskują coraz większe uznanie.

Willa browarników również stoi, jednak  piękny budynek aż prosi się o remont. Jest to budynek murowany, dwukondygnacyjny z kwadratową wieżą zwieńczoną arkadową loggią. W elewacji  umieszczona jest zadaszona weranda. Partia parteru jest boniowana. Kondygnacje oddziela od siebie szeroki gzyms kordonowy. W drugiej kondygnacji, nad wejściem umieszczona jest, kryta osobnym dachem, loggia.  Wygląda na to, że obecnie w dawnej willi Rabskich znajdują się prywatne mieszkania.

I na tym obiekcie niestety muszę zakończyć zwiedzanie Miłosławia. Mam świadomość, że wielu obiektów nie zdążyłam dokładnie obejrzeć. Należą do nich przede wszystkim miłosławski cmentarz z kaplica grobową Mielżyńskich, dawny kościół ewangelicki, budynek „starej szkoły”, budynki miłosławskiego „Bazaru” i poczty.  Może jeszcze kiedyś uda mi się tu przyjechać…

7 uwag do wpisu “Browar w Miłosławiu

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s