Ponownie w Wiosce. Pałac von Schlieffenów po raz drugi. Wielkopolskie rezydencje

Trzy lata temu, w którymś z postów, opisałam  pałac von Schlieffenów we Wiosce.  Przedstawiłam w nim też historię zamieszkującej go, do końca II wojny światowej, niemieckiej rodziny.

Podczas poprzedniej wizyty pałac prezentował się niezbyt okazale. W środku widać  było rozpoczęte prace remontowe, a raczej przedremontową „demolkę” i nic nie zapowiadało ich rychłego końca.  Nie przypuszczałam, że kiedyś uda mi się zobaczyć odrestaurowany obiekt, jako że pałac był wtedy i nadal jest, własnością prywatną. Ale los nieraz sprawia prawdziwe (i bardzo przyjemne) niespodzianki…

Jadąc do Grodziska „zahaczyłyśmy” o Wioskę, chcąc się przekonać jaki jest obecnie stan pałacu. Nie spodziewałyśmy się zmian, więc widząc odnowioną fasadę lśniąca świeżym tynkiem, oniemiałyśmy. Niewiele myśląc zaparkowałyśmy samochód i przez otwartą  (i jeszcze nie zabezpieczoną w ostrzegające tabliczki typu „nie wchodzić” „wstęp wzbroniony” i „groźne psy”) bramę wkroczyłyśmy na teren parku. Pierwsze co uderzyło nas w oczy to brak jednego ze skrzydeł, które poprzednio psuły harmonię pięknego budynku. Teraz, dzięki przywróconym proporcjom, prezentuje się o wiele lepiej. Prześlicznie odnowiony taras elewacji ogrodowej kusił nas do zajrzeniem do środka…

Zanim jednak zdążyłyśmy „rzucić okiem” podszedł do nas pewien mężczyzna i  niezbyt zadowolony z naszej ciekawości, zwrócił nam uwagę, że jesteśmy na terenie prywatnym. Co tu dużo mówić, miał oczywiście rację…

Aby trochę zniwelować to niekorzystne wrażenie, jakie musiało na nim wywrzeć nasze wtargnięcie, tłumaczę jego powody. Mówię, iż pisałam niegdyś o tym obiekcie, znam historię jego dawnych właścicieli, widziałam pałac zrujnowanym… Trajkoczę jak najęta ale w moim głosie musi być wiele żarliwości, bo groźnie dotąd spoglądający, mięknie i pozwala porobić zdjęcia. Przy tej okazji dowiadujemy się, że jest właścicielem owego pałacu. Widząc, że nasza ciekawość nie jest z gatunku „plotkarskich” a raczej ma swe źródła w zainteresowaniu historią, opowiada o tym, jakie przeszkody musiał pokonać, zanim doprowadził pałac do obecnego stanu. Słuchamy uważnie o tym jak miał wielkie kłopoty z uzyskaniem pozwolenia na wyburzenie, szpecącego obiekt, skrzydła bocznego. Znamy problemy z nadzorem konserwatorskim, więc ze zrozumieniem kiwamy głowami. Opowiada o historii kupna pałacu i o tym, że między innymi, do tej inwestycji skłoniła go historia rodziny von Schllieffenów. Rozumiem taki sentyment, mnie też często poruszają dzieje ludzi, niegdyś zamieszkujących zwiedzane przeze mnie obiekty. Ponieważ pasjonat pasjonata zawsze zrozumie, rozmowa nasza przebiega już bez żadnych zgrzytów, a nawet nabiera przyjaznych tonów.

Szczerze komplementujemy ogrom wykonanych prac, podziwiamy wysiłek i samozaparcie, bo wieloletnie perypetie z odbudową, o których opowiada nasz gospodarz, niejednego skutecznie by zniechęciły.

Obejrzawszy sumiennie wszystkie cztery elewacje,  gratulujemy efektu końcowego. Jest imponujący. Podczas spaceru wokół pałacu jest sympatycznie, pod butami trzaskają nam żołędzie opadłe z wiekowych dębów. Dowiadujemy się masę ciekawostek ale nie chcąc nadużywać cierpliwości gospodarza, zaczynamy zbierać się do odwrotu.

I tu następuje najbardziej niesamowita część tej historii…

Pan macha ręką na swoje wcześniejsze obiekcje i zaprasza nas do środka, abyśmy mogły zobaczyć wnętrza po remoncie. Nie wierzymy własnym uszom, ale oczywiście uszczęśliwione i podekscytowane  korzystamy z propozycji.  Przy okazji przekonujemy się iż właściciel zmienił nieco wcześniejszy układ, przenosząc wejście główne w boczną, krótszą elewację. Dawne centralne, w elewacji ogrodowej jest obecnie wejściem ogrodowym a pomieszczenie holu urokliwym salonikiem.

Wnętrza są po prostu przepiękne!  Szczególny nasz zachwyt budzi posadzka z szerokich desek o satynowym połysku jasnego drewna i  ciekawymi wybarwieniami sęków. Nie wytrzymujemy i pytamy o gatunek drewna. Okazuje się, że to jawor.Podłoga jest tak cudna, że aż żal po niej chodzić, stąpamy więc bardzo ostrożnie.

Pan sumiennie oprowadza nas po parterze i piętrze.  Wszędzie jest bardzo stylowo. Dowiadujemy się, że obecna stolarka pierwszej kondygnacji to dokładna replika starej, która niestety nie nadawała już się do renowacji.

Serdecznie dziękujemy panu Bogdanowi Schulzowi za możliwość obejrzenia odnowionego pałacu i zbieramy się do odjazdu. Jednak gospodarz na koniec ma dla nas jeszcze jedną niespodziankę. Prezentuje nam  zamontowaną bramę wjazdową, replikę tej, która otwierała się dla Hermana i Charlotty z von Reichów Schlieffenów. Zainteresowanych historią rodziny przedwojennych właścicieli i dokładniejszym opisem pałacu o neogotyckich elementach odsyłam do swojego postu z dnia  7 XI 2015 roku. Nie chcę ich tutaj przytaczać po raz wtóry.

Za to chciałbym tą drogą, jeszcze raz serdecznie podziękować sołtysowi Wioski, panu Bogdanowi Schulzowi, za pokazanie nam pałacowych wnętrz i opowiedzenie historii ich remontu. Wizyta w pałacu pozostanie w naszej pamięci. Dziękujemy.

6 uwag do wpisu “Ponownie w Wiosce. Pałac von Schlieffenów po raz drugi. Wielkopolskie rezydencje

  1. Rzeczywiście porównanie „przed” i „po” robi wrażenie. Dobrze, że znaleźli się pasjonaci, którzy włożyli taki ogrom pracy (i nie tylko pracy jak można się domyślać) w odnowienie pałacu 🙂

    Polubienie

    • O tak! Pałac prezentuje się teraz olśniewająco. Właściciel powiedział nam, że prawie dwadzieścia lat walczył z biurokracją i parę razy był już bliski rezygnacji ze swego marzenia. Dobrze, że do tego nie doszło, bardzo wątpliwe czy gmina byłaby w stanie przeprowadzić taki remont, więc pałac w końcu stałby się kompletną ruiną i w końcu zniknął z powierzchni…

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s