Dwór w Wojnowicach. Wielkopolskie rezydencje

Do Wojnowic w gminie Opalenica trafiłam „po drodze”. Przejeżdżałyśmy właśnie przez nie i wtedy mgliście sobie przypomniałam, że  powinien mieścić się w nich dwór. Postanowiłyśmy go poszukać. Długo nie musiałyśmy, wystarczyło tylko nieco skręcić z głównej drogi.

Tu pewna dygresja. W Wielkopolsce jest jeszcze jedna miejscowość” Wojnowice”, w której też znajduje się (a raczej znajdował się bo właśnie spłonął) dwór. Te drugie Wojnowice położone są w gminie Osieczna i być może kiedyś o nich napiszę. Ale na razie o tych pierwszych, znajdującym się w nich założeniu dworsko- folwarcznym i historii jego mieszkańców.

Pięknie położony, na skarpie przy niewielkim strumyczku, budynek pochodzi z przełomu XIX i XX wieku. Jest parterowy, siedmioosiowy, nakryty łamanym dwuspadowym dachem, którego dachówki ułożone są w szachownicę . W osi centralnej fasady umieszczony jest płytki ryzalit zakończony trójkątnie zwieńczoną mansardą.

Prawdopodobnie ten dworek nie był nigdy siedzibą właściciela, raczej stanowił mieszkanie rządcy, bądź dzierżawcy folwarku. Jednak wcześniej było inaczej. w majątku istniał stary, być może XVII/XVIII wieczny dwór w którym często przebywał ówczesny właściciel Wojnowic, Krzysztof Opaliński.  Po drugiej stronie drogi usytuowane są zabudowania gospodarcze (w tym gorzelnia) a nieco dalej znajduje się potężny budynek spichrza. Brak natomiast typowego, dworskiego ogrodu.

Wieś w XV i XVI wieku należała do Ostrorogów. W XVII do Opalińskich w tym do Krzysztofa Opalińskiego, wsławionego tym, iż poddał Wielkopolskę Szwedom (1655). Po jego śmierci Wojnowice należały do jego żony Teresy z Czarnkowskich, która mieszkała w nich aż do śmierci.

W końcu XVIII wieku Wojnowice były własnością Filipa Raczyńskiego, zięcia Kazimierza Raczyńskiego z Rogalina. Potem, w XIX i na początku XX wieku, majątek ten posiadali Potoccy z Będlewa, a następnie, przez małżeństwo Felicji Potockiej z Maciejem Mielżyńskim, Wojnowice przeszły na własność  Mielżyńskich.

W 1930 roku Wojnowice stanowiły własność Karola Mielżyńskiego.

Hrabia Karol Maciej Mielżyński był synem  Felicji z Potockich i Macieja Mielżyńskich. O tej parze pisałam obszernie w poście o Będlewie. Przypomnę więc tylko, że Hrabia Maciej Mielżyński zakochany do szaleństwa w przepięknej Felicji długo starał się o jej rękę. Niechętna była mu zarówno sama panna Potocka jak i jej ojciec, który nie za bardzo chciał mieć zięcia parającego się malarstwem i (co gorsze) finansowo stojącego niżej od Potockich. Jednak po próbie samobójczej Macieja, i panna, i jej ojciec zmienili zdanie co do kandydata do ręki Felicji. Ślub się odbył a na świat zaczęły przychodzić dzieci.

Niestety, hrabia Maciej Ignacy Mielżyński, mimo swoich wielkich zasług dla kraju (ppłk kawalerii, działacz narodowy, naczelny wódz III powstania śląskiego), kojarzony jest głównie z tym, że pod wpływem zazdrości zastrzelił swą małżonkę i jej domniemanego kochanka.

Chłopiec w chwili rodzinnej tragedii miał tylko siedem lat. Oprócz syna, Felicja osierociła też trzy starsze córki, szesnastoletnią podówczas  Anielę, trzynastoletnią Józefę i dziesięcioletnią Emilię.

Karol Maciej Mielżyński, ostatni z chobienickiej linii Mielżyńskich, był podobnie jak ojciec (Maciej studiował malarstwo w Monachium u Józefa Brandta), artystą malarzem. Nauki pobierał w Krakowie w pracowni  Mehoffera i równocześnie studiował historię sztuki, ale studiów nie ukończył. Podobno, po dojściu do pełnoletności, Karol poróżnił się z ojcem. Powodem miały być  Dakowy Mokre, wieś którą w testamencie Felicja z Potockich Mielżyńska zapisała synowi. Mimo tragedii jaka  tam się wydarzyła, na Dakowy miał  także miał chrapkę Maciej. Aby je uzyskać dla siebie ojciec  wniósł sprawę do sądu o ubezwłasnowolnienie syna. Wybuch wojny spowodował, iż nigdy nie została rozstrzygnięta. To prawdopodobnie był gwóźdź do trumny we wzajemnych (zapewne i bez tego trudnych) stosunkach ojca i syna.  Maciej, po wyroku uniewinniającym jaki zapadł w sprawie podwójnego zabójstwa, w 1918 roku ożenił się ponownie z przeszło dwukrotnie młodszą Wiktorią Adutt i zaangażował się w sprawę Śląska. Za jego zezwoleniem, latem 1919 roku w Wojnowicach stacjonowała jedna z pierwszych jednostek lotnictwa polskiego, 1  Wielkopolska Eskadra Polna, składająca się z 7 samolotów zwiadowczych. Dowodził nią ppor. pilot Wiktor Pniewski. Może warto tu przypomnieć, iż owa eskadra została utworzona 12 lutego 1919 roku. W jej skład weszło siedem ze zdobytych podczas Powstania Wielkopolskiego samolotów niemieckich na lotnisku Ławica. Resztę przekazano do Warszawy. Trofea (samoloty, części zapasowe,sprzęt lotniczy i balonowy) były największą zdobyczą wojenną oręża polskiego w jego dziejach. Jej wartość szacuje się na 200 milionów marek niemieckich. Eskadra Wielkopolska już jako 12 Eskadra Wywiadowcza wzięła udział w walkach na froncie wschodnim podczas wojny polsko-bolszewickiej.

Po III powstaniu śląskim hrabia Maciej Mielżyński wycofał się z polityki może dlatego, iż krytycznie oceniono jego strategię podczas walk pod górą św. Anny.   Osiadł wraz z żoną i urodzoną w 1920 roku córką Sybillą w majątku Gołębiewko na Pomorzu. Karol od tego czasu kompletnie odsunął się od  ojca, czemu specjalnie nie ma się co dziwić. Sprawca śmierci matki, czyhający na schedę po niej i na dodatek ożeniony z kobietą młodszą od najstarszej córki nie mógł liczyć na zrozumienie syna. Ich drogi się rozeszły.  Po wybuchu wojny Maciej zamieszkał w Warszawie, skąd w 1941 roku przeniósł się do Wiednia gdzie zmarł (1944rok) w przytułku gdyż żona nie zapewniła mu opieki.

Karol, po wybuchu wojny został wysiedlony z Wielkopolski. Zamieszkał w Gubernii a potem w Krakowie. Po wyzwoleniu imał się różnych zajęć na ziemiach odzyskanych. Pracował w Dusznikach i Kłodzku. Od 1967 mieszkał roku w Domu Weterana w Poznaniu, zmarł w Poznaniu w 1994 roku. Jest pochowany razem z matką, Felicją z Potockich Mielżyńską, w nekropolii w Woźnikach.

Ostatnim, przedwojennym właścicielem wojnowickiego majątku, w latach 1932- 1939, była najstarsza siostra Karola, Aniela z Mielżyńskich Ostrowska.

5 uwag do wpisu “Dwór w Wojnowicach. Wielkopolskie rezydencje

    • Niestety, kto tam obecnie mieszka nie mam pojęcia. Przypuszczam tylko, że zrujnowany dworek kupił ktoś nie spokrewniony. A rodzinne historie? No cóż jak dobrze poszukać to w każdej rodzinie się znajdzie jakaś „czarna owca”, „trup w szafie” albo co najmniej nielichy skandal 😉 Ludzie są tylko ludźmi bez względu na to, jak szacowne nazwisko noszą.

      Polubione przez 1 osoba

  1. Może warto dodać, przy okazji obchodów rocznicy odzyskania niepodległości, że w wojnowickim dworze urodził się w 1861 roku, w rodzinie ówczesnego zarządcy majątku, Bernard Chrzanowski. Znany działacz niepodległościowy, a także animator turystyki w Wielkopolsce. Jego pamięć uczczono w Wojnowicach pomnikiem-głazem.

    Polubienie

  2. Witam, sugeruję uaktualnić opis powyżej na podstawie dość dokładnego opisu na Wikipedii . Obecny budynek na pewno pochodzi z końca xviii,chociaż trudno powiedzieć ile w nim pozostałości z starszej siedziby Michała Kazimierza Raczyńskiego, który wspominał o dworze w pismach z 1711 roku. Pod koniec XIX wieku była zmieniana glównie dachówka datę można dokładnie nawet określić na podstawie istniejącego katalogu producenta modelu dachówki.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s