Kościół farny we Wrześni

Jednym z najokazalszych zabytków Wrześni jest kościół farny pod wezwaniem  Wniebowzięcia NMP i św. Stanisława Biskupa i Męczennika. Do tej pory nie miałam okazji bliżej się z nim zapoznać więc przy kolejnej wizycie w mieście postanowiłam nadrobić to zaniedbanie. Poświęciłam na to, nieco wymuszoną sytuacją, przerwę w pracy.

Wrzesińska fara robi wrażenie swoimi gabarytami. To jedna z największych świątyń gotyckich w Wielkopolsce. Swoimi gabarytami niewiele ustępuję poznańskiej katedrze, choć sprawia wrażenie o wiele bardziej od niej „ciężkiej”. Początki tej gotyckiej budowli sięgają połowy XIV wieku, jednak jej obecna forma to wynik wielokrotnych przebudowań. Pierwsze z nich miało miejsce w 1672 roku, kiedy to trzeba było odbudować zniszczenia poczynione przez szwedzki „potop”. Kolejna przebudowa nastąpiła w połowie XVIII wieku a jej autorem był Jan Binder z Kórnika. Wtedy to radykalnie obniżono wysokość naw bocznych co skutkowało zmniejszeniem otworów okiennych. Do prezbiterium dobudowano wieniec nowych pomieszczeń w tym kaplice i zakrystię.

W latach 1881-1887 generalną restaurację świątynnych murów przeprowadzono pod kierunkiem Zygmunta Gorgolewskiego. Początkowo architekt proponował odbudowę świątyni w dawnej gotyckiej postaci, ale ze względu na wysokie koszty, tę koncepcję odrzucono. Gorgolewski wtedy zdecydował się na nadanie farze kształtu zbliżonego do romańskiej bazyliki. W tym celu dobudowano dwie absydialne przybudówki w których umieszczono wejścia boczne do kościoła.

Na zewnętrznej ścianie prezbiterium w 1923 roku zawisł drewniany krucyfiks. To dzieło Jakuba Juszczyka, rzeźbiarza pochodzącego z nizin społecznych, protegowanego profesora Jerzego Mycielskiego. Powstanie rzeźby  sfinansowali  Helena z Ponińskich i Edward Mycielscy  herbu Dołęga. U stóp krzyża znajduje się inskrypcja „Boże chroń Wrześnię i jej mieszkańców. Edwardowie Mycielscy”. O Jakubie Juszczyku wspominałam przy okazji postu o Witaszycach i wtedy obiecałam, iż kiedyś napiszę o nim obszerniej. Osoba rzeźbiarza, dziś nieco zapomniana, zasługuje na przypomnienie, jako że losy Juszczyka są dowodem na to, że  nie pochodzenie ale upór, no i łut szczęścia, mogą być kluczem do sukcesu.

Jakub pochodził z ubogiej rodziny chłopskiej posiadającej zaledwie jednohektarowe gospodarstwo we wsi Żegocina pod Bochnią. Od dziecka wykazywał zdolności rzeźbiarskie, co spowodowało, iż został oddany na naukę rzemiosła do warsztatu kamieniarskiego W. Samka w Bochni. Po wybuchu I wojny trafił na ochotnika do wojska a potem do Legionów Polskich. Pod koniec wojny znalazł się w Krakowie, gdzie przypadkowo (legenda mówi, iż Juszczyk pomógł nieść bagaż) zawarta znajomość z profesorem „Jagiellonki”, hrabią Jerzym Mycielskim, spowodowała gwałtowny zwrot w jego karierze. Profesor okazał się hojnym i skutecznym mecenasem. Dzięki jego poparciu Juszczyk mógł odbyć kilka interesujących podróży i rozpocząć studia na krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Niestety, sytuacja polityczna nie pozwoliła mu na ich dokończenie. Wrócił do wojska i brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej. Ostatecznie rozstał się z armią w 1922 roku i poświęcił się sztuce. Był artysta „wędrownym”, tworzył głównie na zamówienie, stąd stosunkowo długo przebywał w zamożnych majątkach wielkopolskich, m.in.  u Ponińskich we Wrześni. W 1925 roku, jego „Krzyk bojowy”  wygrał główną nagrodę w konkursie PANu  i to zwycięstwo przyniosło mu popularność. Legionowa przeszłość sprawiała, iż często otrzymywał zamówienia na rzeźby o tematyce patriotycznej. We wrześniu 1939 roku Juszczyk został ponownie zmobilizowany i podczas kampanii wrześniowej dostał się do niewoli. Jeszcze tego samego roku uciekł z obozu jenieckiego i dotarł do swej rodzinnej wsi. Zmarł w Żegocinie, w 1945 roku. Wrzesiński krucyfiks to jedna z nielicznych prac artysty wykonanych w drewnie.

Podczas II wojny początkowo okupant poważnie ograniczył możliwość praktyk religijnych w farze, a w 1942 roku, po ograbieniu kościoła z cenniejszych sprzętów (kielichy, monstrancje, świeczniki), zamienił świątynię w magazyn mebli i żywności. W tym też czasie rozebrano piękny ołtarz główny i umieszczono go w piwnicy kamienicy nr 11 przy Rynku. Podobno był plan, aby przed opuszczeniem miasta przez Niemców w 1945 roku farę wysadzić w powietrze, ale na szczęście nie został zrealizowany.

W wyniku  tych wszystkich ingerencji obecnie wrzesińska fara to świątynia trójnawowa. Kościół jest orientowany, prezbiterium zamknięte trójbocznie i oszkarpowane. Świątynia nakryta jest wysokim dachem dwuspadowym, prezbiterium trójpołaciowym. Od zachodu do korpusu przylega potężna wieża podparta uskokowymi skarpami. Wieża nakryta jest czterograniastym hełmem o płaszczyznach lekko wygiętych.

Zaglądam do wnętrza, niestety jedynie przez kratę. Zwraca uwagę  ołtarz główny datowany na 1 połowę XVII wieku. W jego polu centralnym umieszczony jest obraz Wniebowzięcia NMP.  Oprócz postaci Marii na płótnie widnieje także postać fundatora dzieła ks. S. Bielawskiego. Oprócz obrazu, nawiązującego do wezwania kościoła, w ołtarzu umieszczone jest również wyobrażenie Koronacji NMP oraz posągi polskich świętych biskupów Stanisława i Wojciecha a także figury Piotra i Pawła. Ołtarz jest bogato zdobiony snycerką. Oprócz ołtarza, wśród wyposażenia wzrok przykuwa rokokowa ambona. Na stropie i ścianach nawy głównej znajdują się polichromie o tematyce religijnej wykonane w technice el tempera przez Józefa Szpetkowskiego z Poznania.  Prezbiterium zawiera dzieła olejne pędzla Szczepana Lewickiego z Pelplina. Obrazy, ułożone w systemie pasowym, zawierają w górnym pasie sceny z życia Jezusa, w dolnym wyobrażenia związane z patronami świątyni. Sklepienia prezbiterium i nawy głównej pokrywa strop kasetonowy, w nawach bocznych (niestety nie mogę tego stwierdzić naocznie) sklepienia krzyżowe. We wnętrzu, z pierwotnej, późnogotyckiej świątyni, zachował się jedynie gotycki łuk tęczowy.

Chciałabym kiedyś trafić na moment, w którym kościół będzie całkowicie otwarty i oświetlony, aby móc przyjrzeć się nawom bocznym i detalom, teraz tonącym w mroku.

 

 

 

5 uwag do wpisu “Kościół farny we Wrześni

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s