Kowalskie. Rządcówka i folwark von Treskowów

Korzystając z ładnej pogody postanowiłyśmy wreszcie „zamknąć temat” magnackiej rodziny von Treskow i odwiedzić wieś Kowalskie, kolejne (chyba już ostatnie) w Wielkopolsce miejsce z nimi związane. Droga doń wiedzie wzdłuż jeziora Kowalskie, więc widoki są piękne. Podziwiamy stojące nad brzegiem jeziora domy i szukamy dworu. Odnajdujemy go dopiero w centrum wsi…

Niewiele wiem o historii tej miejscowości. W średniowieczu należała do  rodu pieczętującego się Czewoją. Z niego  wywodzą się  Kowalscy, właściciele tego majątku. W XVI wieku Kowalskie należało do Jana Kowalskiego. W pierwszej połowie XIX wieku wieś była własnością do Teofila Urbanowskiego herbu Prus. Imć Teofil 2 maja 1839 roku, w kościele w Sobocie (o której  niedawno pisałam) poślubił Emilię, starszą córkę Scholastyki z Zawadzkich i Ignacego Łaszkowskich, dziedziców Soboty.    Pan Ignacy nie dożył ślubu córki, zmarł w sierpniu 1833 roku, to właśnie jego nagrobek, stojący przy sobockim sanktuarium, zwrócił moją uwagę podczas odwiedzin w Sobocie.

W drugiej połowie tego stulecia majątek przeszedł w ręce niemieckie. Najpierw (od 1872roku) należał do Karola Roberta Teodora Hoffmana, w dziesięć lat później, jak wiele innych na tym terenie, został włączony w  latyfundium rodziny von Treskow. W okresie międzywojennym  jego właścicielką była Angelika z von Reichów, wdowa po  majorze w stanie spoczynku, Hugonie  Ludwiku  von Treskow z pobliskiej Wierzonki. W obliczu kryzysu gospodarczego w 1935 roku Angelica von Treskow sprzedała Kowalskie  Wolfgangowi von Detmeringowi. Rodzina von Detmering związana była z armią pruską, za zasługi otrzymała tytuł szlachecki. Dzięki małżeństwu weszła w posiadanie majątku  Falkenhorst  (Sokole gniazdo, obecnie Jastrzębie) na Pomorzu.

Dwór został wybudowany na przełomie XIX i XX wieku. Najprawdopodobniej nie stanowił nigdy siedziby rodowej, był raczej oddany do dyspozycji rządcy folwarku. Jest to budynek podpiwniczony, założony na planie prostokąta składający się z dwukondygnacyjnego korpusu i przyległego doń, pod kątem prostym skrzydła parterowego. Obie części posiadają użytkowe poddasze i pokryte są dachami dwuspadowymi. W fasadzie, w wyższej jej części umieszczony jest osłonięty gankiem taras. Drugie wejście usytuowane jest w elewacji bocznej. Dekorację architektoniczną tworzą boniowania i ozdobne nadokienniki. Niestety dwór jest obecnie własnością prywatną i nie możemy się do niego zbytnio zbliżyć. Pozostają wiec jedynie zdjęcia z oddali.

Tuż za dworskim parkiem znajdują się zabudowania folwarczne. Tym można się przyglądać do woli, nie są pilnowane ani specjalnie ogrodzone. Część z nich wygląda na użytkowane. Ładny, i nieźle zachowany jest budynek dawnego spichrza(?) oraz część obór. Ciekawa jest pozostałość budowli z niewielką wieżyczką. Wygląda na resztki dawnej kuźni. Kuźnia był to warsztat w majątku niezbędny. Każdy dziedzic ziemski trzymał konie.  I  to różne bo zwierzęta te spełniały rozmaite funkcje. Były więc konie fornalskie używane do prac polowych oraz jako siła napędowa np. kieratu. Były także cuganty, zaprzęgane do powozów, bryczek i wozów, Były wreszcie konie pod wierzch, duma i przedmiot troski każdego właściciela. Z reguły każdy z podrosłych członków rodziny posiadał własnego wierzchowca. Tu pewna ciekawostka. O ile Galicja lubowała się w koniach orientalnych, arabskich, perskich i tureckich, o tyle w Wielkopolsce przeważali zwolennicy folblutów czyli koni pełnej krwi angielskiej. Wszystkie jednak potrzebowały podków, więc kowal miał zawsze pełne ręce roboty.

Ale to nie wszystko… Na centralnym placu w Kowalskiem stoi pamiątkowy kamień poświęcony Ludwikowi Mierosławskiemu. Chwilę się zastanawiam co łączyło generała z tą wsią. Na szczęście obok kamienia umieszczona jest tablica, informująca, o związkach Mierosławskiego z Wielkopolską.  Pierwsze nastąpiły w 1846 roku, kiedy to Mierosławski, już opromieniony sławą zdolnego teoretyka wojskowości, wraz z wielkopolskimi spiskowcami przygotowywał powstanie, na którego czele miał stanąć. Jednak  gdy tylko przyjechał, na skutek donosu złożonego przez  Henryka Ponińskiego z Wrześni, został aresztowany w Świnarach pod Poznaniem a następnie, w berlińskim Moabicie, sądzony i skazany na karę śmierci. W wyniku denuncjacji Ponińskiego pruska policja aresztowała także innych wielkopolskich działaczy niepodległościowych, m.in Karola Libelta i Walentego Stefańskiego. Od wykonania wyroku uratował Mierosławskiego wybuch rewolucji berlińskiej. Oswobodzony, wraz z Karolem Libeltem, wrócił na ziemie polskie. Stanął na czele powstania wielkopolskiego 1848 roku. Po jego kapitulacji został, wraz z grupą oficerów został uwięziony właśnie w Kowalskiem.  Z niewoli został zwolniony dzięki zabiegom szwagra, Wincentego Mazurkiewicza. Władze pruskie, aby chronić zdrajcę, aresztowały Ponińskiego a potem wytoczyły mu w Berlinie  proces, jednak po niecałym roku wyszedł na wolność. Hrabia Poniński za swój donos (choć podobno był on podyktowany próbą uchronienia kraju przed rozlewem krwi) został, jako zdrajca narodowej sprawy, objęty bojkotem towarzyskim. Ciążące na nim odium  Poniński próbował później zetrzeć, angażując się w pomoc dla powstania styczniowego. Henryk Poniński zmarł w 1888 roku i został pochowany w Tulcach.

Wyjeżdżając ze wsi na chwilę zatrzymujemy się w Wierzonce, a w zasadzie na jej granicy z Dębogórą. Chcę sfotografować tamtejszą szkołę, wybudowaną w 1905 roku. Piękny, dwukondygnacyjny, ceglany budynek został wybudowany przez ówczesnych właścicieli majątku, rodzinę von Treskow.  Jego fasadę zdobi duża data powstania budynku, a na elewacji bocznej umieszczono dekoracyjną rozetę.

Do II wojny uczęszczały do niej dzieci niemieckie i polskie. Po wybuchu II wojny szkoła czasowo pełniła rolę kwater dla żołnierzy wermachtu. Od 1941 roku w szkole kontynuowano zajęcia edukacyjne, choć dla dzieci polskich w bardzo ograniczonym zakresie. Jesienią 1944 roku szkołę wykorzystywano jako punkt sanitarny dla Polaków skierowanych w ten rejon do kopania rowów i okopów mających zatrzymać nacierającą armię radziecką. Od września 1945 szkoła podjęła normalną pracę oświatową i wychowawczą.W budynku znajdowały się nie tylko sale lekcyjne ale także mieszkania dla nauczycieli.

14 uwag do wpisu “Kowalskie. Rządcówka i folwark von Treskowów

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s