Sieraków. Wnętrze kościoła pobernardyńskiego i XIX wieczne zabudowania dla Stada Ogierów.

Jakiś czas temu pisałam o zbudowanym (bo przecież nie „odbudowanym”) zamku Górków w Sierakowie oraz o najważniejszej świątyni miasta, pobernardyńskiej świątyni pod wezwaniem NMP Niepokalanie Poczętej. Wtedy nie mogłam dokładnie zobaczyć (a co za tym idzie i opisać) jej wnętrza. Teraz, przy kolejnej wizycie w mieście nadrobiłam część zaniedbań. Wnętrze świątyni stało otworem, z czego skwapliwie skorzystałam.

O historii sierakowskiej, pobernardyńskiej świątyni pisałam już dość obszernie w poprzednim, poświęconym tej miejscowości, poście. Teraz więc tylko przypomnę najważniejsze fakty. Kościół jest fundacją Opalińskich. Jego budowę zapoczątkował Piotr Opaliński, który w 1619 roku sfinansował klasztor bernardynów i ściągnął do Sierakowa Krzysztofa Bonadurę Starszego, któremu powierzył realizację swoich planów. Zamiary Piotra kontynuowała jego małżonka, Zofia z Kostków, a po niej misję budowy i upiększenia świątyni, podjęli synowie Krzysztof i Łukasz. Ostateczny kształt kościół osiągnął w 1740 roku, kiedy to z fundacji Katarzyny z Opalińskich Leszczyńskiej dobudowano bliźniacze wieże. W sto dwadzieścia pięć lat później wieże zyskały blaszane hełmy.

Kościół jest jednonawowy, z transeptem, który nadaje mu plan krzyża. Kunszt architektoniczny murów podbija wspaniałe, przebogate wyposażenie. Ołtarz główny w polu centralnym zawiera obraz Artusa Wolfforta przedstawiający Zdjęcie z Krzyża. Wpływy rubensowskie w tym malowidle z połowy XVII wieku są tak silne, że przez długi czas przypuszczano, iż pochodzi on z pracowni samego mistrza. W zwieńczeniu umieszczono „Stygmatyzację św. Franciszka”.  Oprócz obrazów w ołtarzu znalazły miejsce także posągi świętych Wojciecha, Stanisława Piotra i Pawła. Przepysznej barokowej oprawy dopełniają figurki aniołów dzierżące narzędzia męki pańskiej i kapryśnie wijące się pędy roślinne. Bogactwo zdobień, złoceń miało na celu nie tyle podkreślać wielkość boską ale demonstrować wielkość i zasobność rodu Opalińskich.

W prezbiterium znajdują się także oryginalne, intarsjowane stalle, dzieło brata Hilariona wykonane w 1641 roku.

W świątyni wzrok przyciągają ołtarze boczne. Najstarszym z nich, jest pochodzący z 1629 roku, ołtarz poświęcony Matce Boskiej. Jest późnorenesansowy, jeszcze w formie tryptyku i zawiera obraz Krzysztofa Boguszewskiego przedstawiający Madonnę na smoku. W skrzydłach bocznych umieszczono wizerunki świętych Ludwika Andegaweńskiego i Bonawentury

Kolejnym ( jeśli chodzi o starszeństwo) jest ołtarz Matki Boskiej Szkaplerznej z 1638 roku.W jego centralnej części znajduje się wizerunek  Marii Niepokalanej. Podejrzewa się, iż do portretu NMP pozowała któraś z urodziwszych panien Opalińskich.

Przełomowym, między renesansem a barokiem jest ołtarz ku czci św. Anny z 1642 roku.Jego centralną część zajmuje przedstawienie św. Anny Samotrzeciej wykonane najprawdopodobniej  przez miejscowego malarza cechowego lub zakonnika. W tle  widoczna jest sylwetka sierakowskiego kościoła, jeszcze wtedy pozbawiona wież.

Dwa ostatnie ołtarze prezentują już dojrzałą fazę baroku. Są to ołtarz św. Krzyża datowany na 1730 rok i ołtarz św. Antoniego z 1731 roku.Obydwa maja zwieńczenia w postaci rozbudowanych Glorii.

Oprócz ołtarzy i innych kościelnych paramentów w kościele wzrok przyciągają nagrobki. Dwa najokazalsze należą do Opalińskich. Pierwszy z nich, z 1642 roku upamiętnia Piotra Opalińskiego (inicjatora budowy kościoła).  Piastował on godność kasztelana poznańskiego, a Sieraków był jego prywatną własnością. Architektoniczną obudowę wykonaną  w całości ze starannie polerowanego, czarnego wapienia dębnickiego (tak zwanego „Dębnika”), rozświetlają białe, alabastrowe posągi. W części centralnej umieszczono postać klęczącego Piotra Opalińskiego, który pod Krzyżem złożył swój szyszak i rękawice, nawiązanie do rycerskich czynów Opalińskiego pod Moskwą i podczas wyprawy chocimskiej. W bocznych niszach umieszczono  alegorie jego cnót: Męstwa i Roztropności.W zwieńczeniu program herby Łodzia Nałęcz, Gryzima (Lupus) i Jastrzębiec oraz girlandy, putta… Alabastrowe figury wyszły spod dłuta Sebastiana Sali, włoskiego rzeźbiarza pracującego w Polsce.

Drugi z nagrobków Opalińskich poświęcony jest małżeństwu Zofii z Czarnkowskich i Jana Karola Opalińskich, będących teściami króla Stanisława Leszczyńskiego. Obok portretów zmarłych w nagrobku zwracają uwagę dwie rzeźby wyobrażające muskularne postacie niewolników tureckich.

Oprócz tych spektakularnych nagrobków Opalińskich w ściany świątyni jest też wmurowanych kilka skromniejszych płyt. Wzruszający  jest nagrobek nagrobek weroniki z Twardowskich Sczanieckiej, zmarłej w 1782 roku.

Dzisiejszy opis także nie wyczerpuje wszystkich skarbów świątyni, ale jak zwykle czas mam nieco ograniczony, a i chyba nie ma sensu wyszczególniać wszystkiego. Celem moich wpisów nie jest bowiem inwentaryzatorski spis, a raczej zaciekawienie czytelnika obiektem i zachęceniem do osobistego odwiedzenia omawianego zabytku.

Po nieplanowanej (ale jak tu nie skorzystać skoro otwarty?) wizycie w kościele, czas na kawę. Sympatyczna kawiarnio- lodziarnia „Napoleon” w rynku wydaje nam się odpowiednim miejscem do wypicia kolejnej „małej czarnej”. Pokrzepione udajemy się do kolejnej, dotychczas nie omówionej przeze mnie atrakcji miasta czyli „Stada Ogierów”.

Jest to najstarsze w Polsce stado ogierów, początkowo głównie gorącokrwistych. Jego historia sięga roku 1829 kiedy to władze pruskie sprowadziły do Sierakowa pierwsze ogiery. Dla stada pobudowano (lub gruntownie przebudowano istniejący folwark) odpowiednie zabudowania. Tworzą one klasyczny czworobok, z którego jeden bok zajmuje okazały, pałacowy budynek będący wówczas siedzibą zarządców stada, a pozostałe stajnie, ujeżdżalnia i budynki mieszkalne.

Przez bramę z napisem „Stado Ogierów Sieraków” przechodzimy obok zabudowań wzniesionych w latach 30tych XIX wieku  i po chwili stajemy na tak zwanym „wielkim dziedzińcu”. Wokół niego od wschodu, zachodu i południa usytuowane są parterowe stajnie nakryte dwuspadowymi dachami. W narożnikach znajdują się piętrowe budynki mieszkalne nakryte dachami namiotowymi. W przedłużeniu pierzei zachodniej  wznosi się budynek ujeżdżalni. Od północy zamyka dziedziniec tak zwany „dom kierownika stada”. Całość założenia cechuje osiowość. Oś biegnie od domu kierownika, poprzez dziedziniec, do przelotu między stajniami i dalej do hipodromu położonego za szosą wroniecką.

Najbardziej okazałym jest dom kierownika stada. Pierwszym jego lokatorem był major von der Brinken, pruski organizator i dyrektor stada.

Gmach pałacu wzniesiony na planie prostokąta, nakryty dachem dwuspadowym. W fasadzie na osi umieszczono płytki, trójosiowy  ryzalit, w partii pierwszej kondygnacji, poprzedzony niewielkim przedsionkiem ujętym w parę pilastrów dźwigających  belkę ozdobioną palmetami. Otwory okienne w przeważającej większości są prostokątne. Detal architektoniczny ogranicza się do szerokiego gzymsu kordonowego oddzielającego kondygnacje, opasek wokół okien i odcinków gzymsów. W ryzalicie, pod oknami piano mobile, umieszczono prostokątne płyciny z medalionami.W elewacji tylnej  dodatkowo umieszczono pod oknami prostokątne płyciny.

Mnie najbardziej spodobała się elewacja boczna ze śliczną drewnianą werandą ozdobioną w stylu tyrolskim bądź, jak chcą niektórzy, kurortowym.

W centrum dziedzińca rośnie okazały dąb a pod nim umieszczono kamień upamiętniający 150 lat istnienia stada.

Losy sierakowskiego stada ogierów wpisywały się w Polską historię. Utworzone przez prusaków (na niemieckim materiale reprodukcyjnym) stado, aczkolwiek ograbione ze 130 najbardziej wartościowych koni, doczekało odzyskania niepodległości. W 1919 roku pierwszym polskim zarządcą stada został hrabia Stefan Sumiński. Hrabia Sumiński miał olbrzymie doświadczenie, wcześniej był dyrektorem stada w Lubiążu, dlatego właśnie powierzono mu to stanowisko. Jego zadaniem było odbudowania przetrzebionego stada.  Dzięki jego staraniom już po pięciu latach liczba koni w sierakowskim stadzie wzrosła przeszło dwukrotnie.

W 1939 roku, kiedy sytuacja polityczna stała się już bardzo napięta, podjęto decyzję o ewakuacji stada na wschód, do Białki. Tamtejsza stadnina i sierakowskie ogiery  okres okupacji przezyły pod niemiecką administracją wojskową, a pod koniec wojny sporo  osób konspiracyjnie zaangażowało się w ratowanie „polskich” koni. Mimo to, po wojnie niewiele ogierów powróciło do Sierakowa.

Po raz kolejny trzeba było zaczynać niemalże od początku. Dziś ogiery z sierakowskiego stada, głównie konie rasy wielkopolskiej i koniki polskie, są chętnie kupowane i osiągają wysokie ceny.

Turyści bardzo chętnie odwiedzają to urokliwe miejsce. „Stado Ogierów Sieraków” oferuje przejażdżki konne, bryczkami, zwiedzanie stajni, powozowni i szorowni. Można też spacerować po otaczającym „pałac” parku. Dla tych, którzy urzeczeni urodą sierakowskich atrakcji chcą tutaj zostać na dłużej „pałac” oferuje miejsca noclegowe.

3 uwagi do wpisu “Sieraków. Wnętrze kościoła pobernardyńskiego i XIX wieczne zabudowania dla Stada Ogierów.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s