Nojewo

Niespodziewanie, po zimnym i deszczowy maju, początek czerwca okazał się gorący. Ponieważ natura lubi równowagę, zwyżka temperatury spowodowała w nas zniżkę zapału do pracy. I z tego też powodu zrobiłyśmy sobie krótki postój w Nojewie. Zatrzymał nas tam widok wiaduktu, którego konstrukcja przywodzi na myśl rzymskie akwedukty… Most został zbudowany w 1908 roku i służył  kolejowej linii Szamotuły – Międzychód.

No a skoro już się zatrzymałyśmy postanowiłyśmy zobaczyć co jeszcze ciekawego wieś ma do zaoferowania.Nojewo, po raz pierwszy w dokumentach pisanych, wzmiankowane jest przy końcu XIII wieku, ergo musiało już jakiś czas istnieć. Badania archeologiczne prowadzone w okolicy stwierdziły obecność pozostałości trzech grodzisk wczesnośredniowiecznych. Prawdopodobnie broniły szlaku handlowego, przy którym powstawały osady. Jedną z nich było prawdopodobnie Nojewo. Jakie były losy wsi przez kolejne pięć wieków nie wiem. W Końcu XVIII stulecia wieś przeszła pod panowanie pruskie i została zasiedlona przez osadników ewangelickich. W XIX wieku musieli stanowić większość mieszkańców Nojewa, bo wzniesiono dla nich okazałą świątynię. Posadowiona na niewielkim wzgórku wybija się ponad zabudowę wsi. Budowę ewangelickiego kościoła ukończono w 1865 roku i otrzymał on cechy, ulubionego przez Prusaków, stylu neogotyckiego. W fasadzie wyróżnia się wysmukła wieża, której wertykalizm jeszcze podkreślają, umieszczone jedna nad drugą, ostrołukowe blendy okienne, wysokie szczyty i wieńcząca sygnaturka.  W przyziemiu wieży mieści się wejście główne do świątyni. Niestety zamknięte… Mogę tylko podziwiać profilowaną archiwoltę portalu i kunsztowne okucia na drzwiach.

Nie mogąc wejść do środka obchodzę kościół dookoła. Jest jednonawowy o niższym i węższym, prosto zamkniętym prezbiterium. Obie części przekryte są dwuspadowymi dachami. Obok usytuowany jest budynek pastorówki, wyglądający na nieco młodszy od świątyni. Do 1939 roku mieściła się też w nim prywatna szkoła dla niemieckich dzieci.

Od 1945 roku, za sprawą toczącego się koła historii, świątynia służy katolikom a dom pastora zmienił się w siedzibę proboszcza.

Na skarpie przy kościele znajduje się pomnik poświęcony miejscowym ofiarom wojny i hitleryzmu. Został wzniesiony zaraz po wojnie w 1945 roku. Idę wzdłuż głównej szosy i nieoczekiwanie trafiam na starą, brukowaną drogę. Prowadzi gdzieś w głąb, gdzie już wcześniej zauważyłam bielejące pośród zieleni drzew dachy. Niewiele myśląc skręcam w ową wyboistą i częściowo zarosłą dróżkę. Po chwili już stoję przed dawnymi zabudowaniami stacji kolejowej w Nojewie. Przebiegająca tedy linia kolejowa 368 prowadziła z Szamotuł do Międzychodu. Oddawana była etapami. W 1907 roku oddano do użytku dwa jej końcowe odcinki czyli Szamotuły-Binino oraz Chrzypsko Wielkie- Międzychód. W kolejnym roku otworzono te środkowe czyli Binino-Nojewo i Nojewo- Chrzypsko, łącząc linię w całość. Linia przez 90 lat obsługiwała ruch pasażerski i towarowy po czym, jako nierentowna w 1995 została zawieszona i taką pozostaje do dziś. Szkoda… Przebiegała przez bardzo malownicze tereny powiatów szamotulskiego i międzychodzkiego, po drodze pokonując rozpięte nad drogami, i strumykami wiadukty w Nojewie, Ryżynie i pod Chrzypskiem. Mimo, iż stacja od dwudziestu lat pozostaje nieczynną miejsce jest niesamowicie urokliwe …

Dookoła panuje niesamowity rozgardiasz ale wygląda na to, że ktoś zamierza wykorzystać potencjał tego niesamowicie urokliwego miejsca. Zabytkowa wieża ciśnień jeszcze tonie w chaszczach, ale budynek dworcowy jest już starannie odnowiony. Dwukondygnacyjny z ryglowymi szczytami i nakryty dachem naczółkowym niewątpliwie cieszy oko. Otrzymał  nawet z powrotem stare napisy z informacjami dla podróżnych. Obok zgrabny, czerwonoceglany budyneczek, mieszczący toalety. Na od dawna nieużywanych szynach stoją, nieco zdezelowane, zabytkowe już wagony kolejowe. Nadżarte rdzą wydają się spać i śnić o dalekich podróżach… Wśród nich, jak papuga między gołębiami, wyróżnia się kolorowa i zadbana drezyna. Przy okazjach świątecznych imprez i pikników  pojazd wykorzystywany jest do krótkich przejażdżek reaktywowaną na niewielkim odcinku linią kolejową.

I to w zasadzie już wszystko, co udało mi się zobaczyć w Nojewie. Niewiele? Mnie się wydaje że całkiem sporo, jak na krótki przystanek w” zwykłej” wielkopolskiej wsi…

 

8 uwag do wpisu “Nojewo

    • Myślę, że w każdej miejscowości, liczącej więcej niż stulecie jeśli się chce, znajdzie się niejedną fascynującą historię, interesująca budowlę pomnikowe bądź nietypowe okazy przyrody 😉 Przynajmniej z takim założeniem rozglądam się po odwiedzanych wioskach i wioseczkach. Czasem bez powodzenia, a czasem rezultaty tych eksploracji zaskakują mnie samą 😉 Dzięki za uznanie Dorotko 🙂

      Polubione przez 1 osoba

  1. oprocz tych atrakcji wNojewie mozna podziwiac jezioro w lesie trzeba przejsc pod tunelem kolejowym.W Nojewie znajduje sie takze lowisko zpstragami i innymi rybami .Jest tam takze restauracja gdie mozna zjesc pstraga W tym miejscu jest budynek starego mlyna wodnego z kolem mlynskim oraz przepustem Miejscowy potok zasila male zbiorniki wodne sluzace produkcji ryb.Warto tam pojsc to bardzo urokliwe miejsce.Wlasciciel utrzumuje na terenie placowki rozne zwierzeta W Nojewie byla takze spoldzielnia GS znajdujaca sie przy Sklepie Istniala takze poczta z lacznica starego typu’Dawniej istniala zlewnia mleka w ktorej miesci sie zaklad masarskiNo i oczywiscie dom kultury w ktorym za czasow mojej mlodosci odbywaly sie zabawy taneczne na te zabawy zjezdzalo sie wielu mlodych i zabawy te byly znane w calym powiecie.Na stacji w Nojewie byla tkzw,mijanka gdzie mijaly sie pociagi z Szamotul i Miedzychodu

    Polubienie

      • Na pierwszym zdjęciu stoi Pani właśnie na drodze do Starego Młyna, wszystko co napisał Wojtek jest prawdą, Sporo się zmienia w Starym Młynie, powstaje piękna sala na ok 140 osób, dania są przepyszne, obsługa przemiła, po prostu za tunelem czas staje w miejscu, człowiek traci kontakt ze światem i to dosłownie (słaby zasięg telefoniczny) ale w takich miejscach warto napawać się ciszą i spokojem, dodam tylko, że czynne w weekendy, ale warto odwiedzić naszą wieś.

        Polubione przez 1 osoba

      • Wierzę, że tak właśnie jest 🙂 Problem w tym, że jeśli bywam w Nojewie to wyłącznie służbowo, więc raczej nie będę miała okazji się o tym, przekonać. Serdecznie pozdrawiam 🙂

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s