Zamek Szafrańców w Pieskowej Skale

Parę lat temu, wędrowałam szlakiem „Orlich gniazd” . Wrażenia z wycieczki opisałam na blogu, wspomniałam też wtedy o zamku w Pieskowej Skale, który wówczas obejrzałam tylko z zewnątrz. Tym razem, bawiąc w Małopolsce, odwiedziłam zamek jeszcze raz, specjalnie po to, aby zobaczyć zgromadzone w nim eksponaty.Jak zawsze widok górującego nad doliną Prądnika zamku robi niesamowite wrażenie. Oglądany z dołu przez przejeżdżających traktem kupców, musiał wydawać się niezdobytym. Naturalną obronność miejsca wykorzystywano co najmniej od końca XIII wieku. Wiadomo, iż już za Władysława Łokietka istniała tutaj warownia zwana w dokumentach „Castrum Peskenstein”. Na jej miejscu, w czasach Kazimierza Wielkiego, dla ochrony szlaku handlowego z Krakowa na Śląsk oraz wzmocnienia rubieży kraju na skale został wzniesiony murowany zamek, będący jednym z ogniw całego łańcucha fortyfikacji. Następca Kazimierza na tronie polskim, Ludwik Węgierski oddał zamek w dzierżawę Piotrowi Szafrańcowi herbu Starykoń. Dzierżawa Pieskowej Skały miała być częściowo gratyfikacją za lojalność wobec węgierskiego monarchy podczas jego starań o tron polski, a częściowo zadośćuczynieniem za rany odniesione przez Piotra podczas zatargu z dworzanami węgierskimi. Zobowiązania Ludwika wobec Szafrańców potwierdził jego następca na tronie polskim, Władysław Jagiełło, który dodatkowo, w dokumencie sporządzonym na Świętym Krzyżu w1422 roku przekazał Pieskową Skałę wojewodzie sandomierskiemu, Piotrowi Szafrańcowi (synowi) na własność. Darowizna ta była  wynagrodzeniem za wierną służbę, udział w bitwie pod Grunwaldem  i dowodzoną przez Szafrańca bitwę pod Tucholą, choć odniesione tam zwycięstwo nie zostało zdyskontowane.  W tym czasie Szafrańcowie należeli do najbardziej wpływowej elity dworu królewskiego. Jednak kolejne pokolenia zaprzepaściły świetność rodu.

Początek upadku dał już Piotr Szafraniec III, który utraciwszy wpływy na rzecz Zbigniewa Oleśnickiego, rządzącego na Wawelu w imieniu małoletniego królewicza Władysława, usunął się do Pieskowej Skały i tam zajął się magią i alchemią. Jego syn, także Piotr, poszedł jeszcze dalej w szarganiu szlacheckiego honoru i do tych (i tak już nagannych) zajęć dodał jeszcze napady i rozboje. Był to, jak pisze Długosz „… człek ladaco jakich mało, złodziejów i ich wspólników spólnik, obroną szczwany matacz i podstępca, kłamstwy barwionemi umiejący własnych, najzaufańszych przyjaciół podchodzić a otumanionych łotrowsko zaprzedawać…” Wprowadzoną przez ojca niechlubną tradycję „raubirterringu” kontynuował także jego syn, Krzysztof Szafraniec, który przy poparciu matki Konstancji, bezlitośnie łupił kupców jadących szlakiem wiodącym u podnóża zamku. Miarka Szafrańcowych występków się przebrała i Kazimierz Jagiellończyk skazał  magnata na ścięcie. Podobno jego zakapturzony duch odwiedza od czasu do czasu zamek. Istnieje wszakże druga wersja, która snującego się po zamku czarnego rycerza łączy z osobą innego Krzysztofa Szafrańca z dworu Stefana Batorego, którego z królewskiego rozkazu za spiskowanie w 1580 roku skazano na śmierć.

Pieskowa Skała przeszła na własność brata Krzysztofa, Stanisława a potem jego bratanka Hieronima Szafrańca. Hieronim miał (częściowo dzięki własnym zasługom, częściowo dzięki pierwszej żonie, Reginie Telniczance, nieślubnej córce króla) niezwykle wysoką pozycję na wawelskim dworze. Był wpływowy i zamożny nic więc dziwnego, że  za jego czasów zamek zaczął przechodzić renesansową metamorfozę. Zofia, córka z drugiego małżeństwa Hieronima z Zofią ze Zborowskich, wydana za Mikołaja Oleśnickiego jest uważana za intelektualistkę i pierwszą polską poetkę. Przypisuje się jej religijny utwór „Z ochotnym sercem Ciebie wysławiam, mój Panie”. Przebudowy zamku w stylu odrodzenia dokończył bratanek Hieronima,  wojewoda sandomierski, Stanisław. Jemu to zamek zawdzięcza arkadowy dziedziniec, charakterystyczną loggię widokową, renesansowe portale i piękne ogrody.

W 1608 roku umiera bezpotomnie Jędrzej Szafraniec, ostatni z tej gałęzi rodu i po niemal dwóch wiekach Pieskowa Skała zmienia właściciela. Zostaje nim Maciej Łubnicki. Potem zamek jeszcze kilkukrotnie przechodził w różne ręce, aby w połowie XVII wieku stać się własnością Jana Zebrzydowskiego a po nim jego syna Michała Zebrzydowskiego. Ten ostatni,  jako gorliwy katolik, dobudował na zamku kaplicę i zmienił przestarzały system umocnień na „nowowłoski”, który zamknął wielki dziedziniec od strony wschodniej. Niestety okazało się to niewystarczającym zabezpieczeniem bo Szwedzi zamek zdobyli, złupili i zniszczyli…

Kolejnym posiadaczem Pieskowej Skały była rodzina Wielopolskich, których stać było na remont zamku, choć nigdy nie był on ich rodową siedzibą. Traktowali go jako zameczek myśliwski, wygodną miejscówkę podczas polowań w okolicznych lasach. Wyjątkiem był Hieronim Wielopolski, który jako zapalony myśliwy zamieszkał tu, wraz z żoną Urszulą z Potockich, na stałe. On też przeprowadził kolejny remont zamku i wprowadził nieco zmian, między innymi zaaranżował tematyczne pokoje : turecki, perski, rajski Podobno był także utalentowanym kowalem i snycerzem a  na terenie zamku urządził sobie pracownię. Na jego zamku, w 1761 roku, zaproszony na polowanie gościł syn Augusta III, królewicz polski, książę saski i kurlandzki, Karol Wettyn. Rok wcześniej Karol poślubił Franciszkę z Krasińskich, z którą widywał się tak rzadko, że ich jedyna córka, Maria Krystyna przyszła na świat dopiero dziewiętnaście lat po ślubie. Podobno wcześniej książę zajęty był ważniejszymi sprawami, do których przede wszystkim należało utrzymanie swego księstwa Kurlandii i Semigalii.

Od połowy XIX wieku zamek należał do Mieroszewskich. Za ich czasów zamek ucierpiał z powodu pożaru  a później, w wyniku ostrzału artylerii carskiej podczas powstania styczniowego. Nocującym w zamku oddziałom Mierosławskiego i Jeziorańskiego udało się wymknąć ale Rosjanie zajęli opuszczony zamek, przy czynnym udziale miejscowych chłopów grabiąc go i dewastując. To był definitywny koniec świetności warownej rezydencji. Sytuację próbował ratować Sobiesław Mieroszewski, ale nie dał rady podźwignąć ogromu prac i skończyło się na kosmetycznych zmianach.

Zrujnowany pałac wystawiono na sprzedaż. Wykupiła go w końcu spółka akcyjna zawiązana specjalnie w celu ratowania zabytku. W latach 1903 -1939 w Pieskowej Skale działał powołany przez spółkę pensjonat. W czasie wojny część pomieszczeń udostępniono na potrzeby sierocińca, w którym ulokowano głównie dzieci z kresów wschodnich. Po wojnie zamek w Pieskowej Skale przejął Skarb Państwa. Obecnie to oddział Muzeum Narodowego w Krakowie.

Ze wzruszeniem spaceruję po odnowionych krużgankach i podziwiam kolejne maszkarony i herby umieszczone na wewnętrznych ścianach dziedzińca.

Nacieszywszy oczy maestrią renesansowych sztukatorów i kamieniarzy ruszam obejrzeć wystawę dotyczącą ewolucji wnętrz mieszkalnych na przestrzeni wieków. Kolejne komnaty urządzone są w charakterystycznej dla epoki konwencji. Pieczołowicie odtworzono wnętrza uzupełniając je o sprzęty, obrazy i bibeloty. Można podziwiać średniowieczną komnatę wypełnioną głównie sztuką sakralną. W kolejnej renesansowej sali wiszą wspaniałe gobeliny, stoją ciężkie rzeźbione meble a w gablotach połyskuje emalią włoska majolika. Ekspozycja wnętrz barokowych może poszczycić się kolekcją obrazów szkoły holenderskiej, XVII i XVIII wiecznych sprzętów codziennego użytku a także pięknymi sepetami i sepecikami podróżnymi. Jest tu także paradne łoże z baldachimem nakryte kapą haftowaną srebrną nicią. Podobno należało niegdyś do Anny z Potockich Potockiej. Kolejne sale wypełniają meble rokokowe i klasycystyczne uzupełnione o stylowe dodatki (lampy, zegary, obrazy). Następne wnętrza odtwarzają salony mieszczańskie w stylach biedermeieru, secesji i art deco.

Przy okazji chciałabym pochwalić, że muzeum zadbało o najmłodszych turystów. Dzieciom przy wejściu wręczane są książeczki z widokami poszczególnych sal i arkusz z nalepkami. Kilkulatkowie doskonale radzą sobie z postawionym przed nimi zadaniem, czyli porównaniem obrazka z salą, znalezieniem którego elementu na obrazku brakuje i uzupełnieniem go nalepką z arkusza. Nikogo nie dziwi widok siedzącego czy leżącego na ziemi dziecka, które z przejęciem, na ogół wysuwając język z buzi, w skupieniu przylepia mały fragment. Widać, że ta forma edukacji przez zabawę doskonale się sprawdza.

Zbiory pochodzą z kolekcji Muzeum Narodowego w Krakowie i pięknie ilustrują historię zmian, które na przestrzeni wieków zachodziły we wnętrzach mieszkalnych. Nie do pogardzenia jest również zamkowa galeria malarstwa angielskiego. Prezentowane są na niej dzieła angielskich mistrzów, zgromadzone przez rektora Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie, profesora Leona Pinińskiego herbu Jastrzębiec. Jan Piniński swoje bogate zbiory ofiarował Komitetowi Odnowy Wawelu i część z nich można obejrzeć w Pieskowej Skale. To dość unikatowa kolekcja, jako że, mimo panującej od połowy XVIII wieku i utrzymującej się do połowy XIX stulecia w Polsce mody „na angielszczyznę” tematycznych, celowych zbiorów sztuki angielskiej w kraju nie było. Nie wiadomo z jakich powodów, powszechnie zakładający angielskie ogrody i budujący zamki w stylu angielskiego gotyku  polscy arystokraci omijali tę gałąź sztuki, skupiając się na kolekcjach obrazów mistrzów włoskich, niderlandzkich bądź francuskich.  Dopiero powstała w początkach XX wieku kolekcja Pinińskiego jest pierwszym zespołem XVII i XIX wiecznego malarstwa brytyjskiego.

Pieskową Skałę warto jest również odwiedzić ze względu na cudowne tereny spacerowe Doliny Prądnika. Malownicze skały wapienne ukontentują każdego wielbiciela natury. Miłośnicy fauny również nie powinni narzekać, jako że rozciągające się u podnóża zamku stawy, niegdyś hodowlane, teraz stały się największą w Ojcowskim Parku narodowym ostoją płazów w tym traszki, rzekotki i kumaka. Podobno też w okolicy żerują bobry, widywane są też wydry.

Na jednym z zamkowych bastionów posadowiono szklaną bryłę kawiarni, z której tarasu rozciąga się bajeczny widok na okolicę.

 

 

8 uwag do wpisu “Zamek Szafrańców w Pieskowej Skale

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s