Skwierzyna i jej atrakcje

Uwielbiam jeździć do miejscowości, w których jeszcze nigdy nie byłam, dlatego bardzo się ucieszyłam, gdy Pani Prezes oznajmiła, że służbowa trasa tym razem wiedzie nas do Skwierzyny. Miasteczko było mi dotąd kompletnie nieznane, z tym większą ciekawością czekałam na zapoznanie się z jego zabytkami. Dzień, choć chłodny, był słoneczny, droga, wiodąca głównie przez lasy, piękna. Wreszcie zamajaczyły przed nami zabudowania miasteczka.

Historia Skwierzyny sięga wczesnego średniowiecza, wtedy Skwierzyna była  osadą targową. Za czasów księcia Mieszka I istniał tu niewielki gródek warowny chroniący przeprawy przez rzekę. Przyjmuje się, iż do godności miejskiej wyniósł Skwierzynę, prawdopodobnie w 1239 roku, król Przemysł II. Nie jest to jednak całkowicie pewne, gdyż brak jest dokumentu lokacyjnego a  ponieważ miasto znajdowało się w obszarze wpływów brandenburskich i  pomorskich, mogło więc otrzymać lokację z rąk ościennego władcy. Przez całe XIII stulecie na terenie Skwierzyny ścierały się wpływy brandenburskie, pomorskie, śląskie i wielkopolskie w mieście spokojnie więc nie bywało. Dopiero w 1321 roku Władysław Łokietek, za zgodą synów margrabiego brandenburskiego Waldemara, przyłączył kasztelanię międzyrzecką wraz ze Skwierzyną do państwa polskiego. W tym stuleciu miasto zyskało prawo składu, co przyczyniło się do podniesienia zamożności skwierzyńskich kupców. Jednak za sprawą potężnego pożaru w 1400 roku większość zgromadzonego dobytku poszła z dymem. Miasto trzeba było odbudować. Prawa miejskie potwierdził Władysław Jagiełło w 1406 roku.

Piętnasty wiek przyniósł Skwierzynie bardzo kłopotliwe sąsiedztwo w postaci państwa zakonu krzyżackiego, który w latach 1402-1454 wziął w zastaw ziemie Nowej Marchii. Podczas kolejnych stuleci miasto przeżywało wzloty i upadki. W 1563 roku cała katolicka społeczność miasta (wraz z proboszczem) przeszła na protestantyzm. Dopiero, po bez mała czterdziestu latach, powróciła na łono kościoła katolickiego i w 1604 roku, decyzją starosty międzyrzeckiego Jana Zamoyskiego, zwrócono katolikom kościół do tej pory użytkowany przez protestantów. Wtedy też zapadła decyzja o budowie pierwszej w mieście świątyni protestanckiej.

XVIII stulecie przyniosło miastu same klęski. Podczas wojny północnej przez Skwierzynę podczas wojny północnej przeszły wojska szwedzkie, rosyjskie i polskie, które zrujnowały i doszczętnie ograbiły miasto. Potem nawiedziła Skwierzynę plaga szarańczy kompletnie niszcząc zbiory a następnie miasto zalała  wielka powódź. 25 sierpnia 1793 roku do miasta wkroczyły wojska pruskie i pozostały tam do oficjalnego włączenia Skwierzyny do Prus. Nie lepiej się działo w XIX wieku. Znowu  wielki pożar, potem szarańcza, a następnie epidemia cholery, a pod koniec wieku i na początku XX stulecia kolejne wielkie powodzie. Przy tak wielkiej ilości plag i katastrof można tylko podziwiać, że miasto po każdej z nich podnosiło się.

Do czasu II rozbioru Skwierzyna pozostała miastem królewskim, potem przez półtora wieku, jako Schwerin an der Warthe, należała do Prus i Rzeszy niemieckiej.  Nie zmienił tego traktat wersalski, który przyznał miasto Niemcom. Stała się Skwierzyna miastem granicznym, ale z powodu fatalnych stosunków między Polska a Niemcami, przerwane zostały kontakty handlowe z pobliskimi Międzyrzeczem i Międzychodem. To, wraz z kolejną falą plag (inwazja owadów zżerających okoliczne lasy i powodzie), spowodowało gospodarczą zapaść Skwierzyny. Aby jej przeciwdziałać władze miasta zarządziły roboty publiczne. W latach 1937-1938 wybudowano w mieście koszary, w których od 1938 roku stacjonowało regularne wojsko. Zaraz po wybuchu II wojny miejscowi Polacy zostali zaaresztowani a w mieście utworzono ciężki obóz pracy.

Wyzwolenie 1945 roku przez Rosjan sprawiło, że wiele zabytkowych budowli mocno ucierpiało. Dla żołnierzy Armii Czerwonej Skwierzyna  była miastem stricte niemieckim które, jako należące do wroga, wolno było bezkarnie grabić, palić, rabować i niszczyć.  W wyniku ich działań zabudowa i infrastruktura  miasta została w 3/4 zniszczona. Dlatego też architektura Skwierzyny nie jest jednorodna. Między XIX wieczne kamieniczki często wplecione są współczesne, pochodzące z 2 połowy ubiegłego wieku, domy.

Już z daleka, nad stosunkowo niską zabudową Skwierzyny, widoczne są dwie wieże. Jedna z nich należy do poewangelickiego, neoromańskiego kościoła, noszącego obecnie wezwanie Świętego Zbawiciela. Został on zbudowany z dwubarwnej cegły, w latach 1847- 54, jako świątynia ewangelicka. Do głównego, prostokątnego korpusu, od strony płaskiej fasady, dobudowana jest bardzo smukła, ośmiokątna wieżą-dzwonnica, połączona z kościołem otwartym, arkadowym przedsionkiem. Po przeciwnej stronie, halę zamyka trójboczne prezbiterium. Otwory okienne świątyni są zamknięte archiwoltą i umieszczone w arkadowych niszach. Kościół nakryty jest dachem dwuspadowym.

Po 1945 roku kościół przejęli katolicy i świątynia przejściowo pełniła funkcję kościoła garnizonowego dla stacjonujących w Skwierzynie żołnierzy. Zmieniono wtedy jej wezwanie na „Świętego Krzyża”. Po 1958 roku zlikwidowano oddzielne duszpasterstwo garnizonowe, przywrócono pierwotne wezwanie i zdegradowano  kościół do placówki pomocniczej parafii św. Mikołaja. Jak wygląda wnętrze nie potrafię powiedzieć, gdyż podczas mojej wizyty świątynia była zamknięta.

Druga wieża, to stosunkowo wąska i wysoka, wieża ciśnień. Została wybudowana w latach trzydziestych ubiegłego wieku. Jak już wcześniej wspominałam impulsem do modernizacji skwierzyńskiej infrastruktury stała się plaga klęsk, które w latach dwudziestych ubiegłego nawiedziły te tereny. Aby przeciwdziałać zapaści gospodarczej i bezrobociu władze zarządziły roboty publiczne, dzięki którym Skwierzyna zyskała wodociągi i kanalizację. Wieża ciśnień mocno ucierpiała w 1945 na skutek niszczycielskiej działalności Rosjan roku i dopiero po  remoncie w 1979 roku ponownie służy miastu.

Jednym z nielicznych zabytków, które (choć tylko bardzo fragmentarycznie) sięgają czasów gdy miasto było królewskie, jest kościół pod wezwaniem św. Mikołaja. Napisałam „fragmentarycznie” bo tak naprawdę to z dawnego gotyckiego kościoła zachował się jedynie obrys i część murów prezbiterium, reszta ulegała destrukcji głównie w pożarach, które nawiedziły miasto w 1624 i 1712 roku. Obecnie stojący kościół to efekt XIX wiecznej (1861-1863) odbudowy i przebudowy. W jej wyniku powstała trójnawowa hala (wszystkie nawy równej wysokości) reprezentująca styl późnogotycki.  W fasadę wmurowana jest czworoboczna wieża-dzwonnica zakończona krenelażem i sterczynami. Zwieńczona jest wysokim ostrosłupowym hełmem. W fasadzie dwie, dwuuskokowe przypory flankują wejście główne, umieszczone w arkadowym portalu. W 1945 roku  świątynia ocalała jedynie dzięki temu, że wyzwoliciele urządzili w niej magazyn.

Widzę, że  kościół jest otwarty ale wstępu na teren świątyni broni taśma i tabliczka „uwaga roboty, wstęp wzbroniony”. Faktycznie na kościelnej wieży uwijają się robotnicy. Chwila wahania i nurkuję pod taśmą… Wnętrze robi wrażenie swoim surowym, neogotyckim wystrojem ale przede wszystkim wzrok przykuwa, umieszczony w neogotyckim ołtarzu głównym, obraz Matki Boskiej Klewańskiej. Obraz powstał w XVII wieku  i znajdował się w kościele parafialnym w Klewaniu na Wołyniu. Istnieje hipoteza, iż wizerunek Madonny został przywieziony do Klewania z Rzymu przez ówczesnego proboszcza parafii. Kazimierza, Floriana Czartoryskiego. Obraz uchodził za dzieło Carlo Dolce z XVII wiecznej szkoły bolońskiej. Już w XVII wieku, okoliczni mieszkańcy za jego sprawą mieli otrzymywać wiele łask. Także w czasie II wojny, nocami, w zamkniętym kościele modlili się doń mieszkańcy Klewania oraz uchodźcy z pobliskich miejscowości zagrożonych etnicznymi, ukraińskimi rzeziami. Do Skwierzyny obraz przybył wraz z grupą repatriantów, którzy w obawie, iż  święty wizerunek pozostawiony na ziemiach włączonych do ZSRR ulegnie zniszczeniu, zaryzykowali zabranie go ze sobą na „ziemie odzyskane”.

Stanisława Basaj, która obraz ukryła i przewiozła do Polski, przekazała go skwierzyńskiemu proboszczowi. Ten, w obawie przed komunistycznymi władzami, początkowo go ukrył, następnie umieścił w bocznej kaplicy przy kruchcie i dopiero w 1968 roku obraz zajął należne mu miejsce w ołtarzu głównym.

Reszta wyposażenia kościoła pochodzi z połowy XIX wieku i prezentuje styl neogotycki. Wyjątkiem jest znajdujący się w krypcie krucyfiks z XVIII wieku.

Z kościoła niedaleko do rynku, na którego środku stoi okazały ratusz. To piękny budynek wzniesiony w połowie XIX wieku (na miejscu starszego, XVI wiecznego) według planów A. F. Stulera.  Ratusz w stylu neorenesansowym cechują doskonałe proporcje i wyszukany detal architektoniczny. Budynek wzniesiony na planie prostokąta jest trzykondygnacyjny. Wejście główne umieszczone jest w fasadzie. W 1945 roku ratusz został przez Rosjan oszczędzony, gdyż potrzebowali odpowiednio dużego budynku, w którym mogli by magazynować  „zdobycze wojenne” ukradzione miejscowym mieszkańcom.

W narożniku jednej z pierzei rynku stoi ciekawa, parterowa kamieniczka. Została zbudowana w 1856 roku przez  bogatego niemieckiego kupca. Jej wysoki szczyt zdobią łagodne spływy i półkolisty naczółek Od 1910 roku domek służył skwierzyńskiemu zegarmistrzowi jako zakład i mieszkanie. Przed II wojną w kamieniczce mieściła się piekarnia.  Po wojnie początkowo mieściła się tu siedziba PSS Społem a następnie Dom Rzemiosł.

Wędruję nad brzeg Warty. Ładnie zagospodarowane nadbrzeże zachęca do spacerów. Na drugim brzegu rzeki usytuowany jest „Dom nad rzeką”, budynek pochodzący z lat  20/30 tych XX wieku. Został wzniesiony jako obiekt hotelowo restauracyjny i nosił wtedy nazwę „Strandschlossen”  (zamek na plaży). Zapewne nie raz, nie dwa, gościli tu pruscy oficerowie, ze stacjonującego w Schwerinie an der Warthau,  batalionu piechoty granicznej. Obecnie budynek, tak jak niegdyś, pełni funkcję hotelu i eleganckiej restauracji. Na rzece przy obiekcie znajduje się przystań dla wodniaków.

Spacerując wąskimi uliczkami Skwierzyny wyławiam okiem co starsze i ciekawsze budynki. Bardzo interesujący jest, chyba jeszcze XVIII wieczny, szachulcowy spichlerz. Kiedyś służył jako magazyn zboża spławianego Wartą, obecnie czeka na nowego właściciela (tabliczka informuje, że jest wystawiony na sprzedaż), który przywróciłby mu dawną świetność i dał „nowe życie”.

Chwilę spaceruję prowadzącym do rynku skwierzyńskim „deptakiem”, który zdaje się, jest najbardziej ekskluzywną ulica miasta. Jego zabudowa pochodzi z XIX i XX wieku.  Uliczka, choć niedługa, jest ładnie utrzymana, ozdobiona zielenią i stylowo oświetlona.

Na koniec rzucam okiem na gmach nadleśnictwa, który trudno przeoczyć ze względu na jego dość żywa barwę tynku. Został wybudowany na przełomie XIX i XX wieku Parterowy z użytkowym poddaszem wyróżnia się „ząbkowanymi” szlakami wokół okien i na narożnikach.Obok znajduje się neogotycki (jak to w pruskich prowincjach) budynek poczty.

Idąc dalej ulicą 2 lutego dochodzę do okazałej, lecz niestety bardzo zaniedbanej willi. Jak na warunki Skwierzyny to niemalże pałacyk miejski. Został wybudowany w pierwszej dekadzie XX wieku dla Augusta  Klemmanna, mistrza murarskiego i ciesielskiego, przedsiębiorcy oraz właściciela tartaku. Wysoko podpiwniczony budynek z narożną  loggią kolumnową, balkonem i przysadzistą wieżyczką nakryty jest wysokim mansardowym dachem. Za nią zauważam jeszcze kilka okazałych, XIX wiecznych kamienic. I powoli muszę kończyć mój spacer po Skwierzynie. Pora wracać do pracy…

 

7 uwag do wpisu “Skwierzyna i jej atrakcje

  1. Ciekawe miasteczko, ale bez turystycznych fajerwerków. Zastanawiające te częste plagi szarańczy. Czyżby specyficzny mikroklimat ? Moje podziękowania za regularne mini porcje ciekawej lektury krajoznawczej, kraszone obficie ładnymi zdjęciami.

    Polubienie

    • No tak im się historia ułożyła 😦 Myślę, że ta szarańcza przywędrowała tam z powodu dużych ilości pokarmu bo teren słabo zaludniony a zielony i dobrze nawodniony. Co do podziękowań za lekturę mojego bloga, to nie ma za co, bo cała przyjemność po mojej stronie 😉 Pozdrawiam

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s