Wyrzysk i jego zabytki

Wreszcie złota polska jesień. Dzień był tak śliczny, iż Pani Prezes uznała, że szkoda go marnować na siedzenie w Poznaniu i zarządziła wyjazd służbowy. Trasy takich podróży Szefcia, biorąc pod uwagę szereg czynników, ustala bardzo subiektywnie.  Tym razem wiodącym kryterium okazała się atrakcyjność wizualna… Droga miała być malownicza, abyśmy mogły nacieszyć oczy kolorami przebarwiających się drzew. Jest wiele rejonów w Wielkopolsce spełniających ten warunek jednak dodatkowo chciałyśmy jeszcze zobaczyć coś nowego.  Tak więc, po wnikliwym przestudiowaniu mapy, padło na Wyrzysk…

Już za Wągrowcem droga zaczęła spełniać nasze nadzieje. Słoneczne promienie intensyfikowały i tak obłędne kolory liści płonących na tle błękitnego nieba. Jak to określiła Kaśka „waruneczki do pracy były”…

Zanim jednak zaczęłyśmy pracę, zatrzymałyśmy się na chwilę w Smogulecu, o którym niegdyś już pisałam. Miałyśmy nadzieję, że może, jakimś cudem, kościół św. Katarzyny zastaniemy otwarty i wreszcie będziemy mogły zobaczyć bogate wnętrze świątyni. Niestety, cuda nie zdarzają się zbyt często, więc po raz kolejny mogłyśmy jedynie obejść  tę przepiękną świątynię dookoła i ruszyć dalej. Jeszcze miałyśmy szczerą chęć uczciwie popracować…

Nie ujechałyśmy daleko, gdyż w Smogulcu Zamczysku zatrzymał nas widok stawów i, stojącego w cieniu wiekowych dębów, dworku. Czy była to dawna rządcówka hrabiów Hutten Czapskich czy też samodzielny, niewielki mająteczek, nie wiem. Budynek pochodzi z przełomu wieków XIX i XX i wygląda na siedzibę średniozamożnego dzierżawcy. Dwukondygnacyjny nakryty czterospadowym dachem z dwuokienną wystawką na osi fasady przekrytą mansardowym daszkiem naczółkowym. Kilka wiekowych dębów wskazuje iż kiedyś był tu też ogród dworski. W każdym razie to bardzo urokliwe miejsce. Nacieszywszy wzrok  a także (jako że na tafli odbywał się właśnie zlot ptactwa wodnego czyniącego niesamowity harmider) chcąc, nie chcąc i słuch, ruszyłyśmy dalej. Droga malowniczo pięła się do góry, a ponieważ właśnie była w trakcie remontu, dostarczyła nam nieco emocji. Wkrótce jednak zobaczyłyśmy pierwsze zabudowania Wyrzyska.

Udokumentowana historia miasteczka sięga połowy XIV wieku. Jak dla wszystkich miejscowości położonych na północ od Noteci, tak i dla Wyrzyska, wczesne średniowiecze oznaczało przynależność do krańców Pomorza, co sprawiało, że w owym czasie dzieje tych ziem były burzliwe. Do Polski przyłączył je na trwałe Bolesław Krzywousty. Nieznana jest dokładna data pierwszej lokacji Wyrzyska, kolejna, na prawie magdeburskim, dokonana była w 1565 roku.

W połowie XVIII wieku Wyrzysk należał do rodziny Rydzyńskich, którzy dbali o jego rozwój. Szczególnie zasłużonym był, dowódca wielkopolskich konfederatów barskich, Wojciech Rydzyński herbu Wierzbna. Urodził się w 1721 roku, w pobliskim Smogulcu (pisałam niegdyś o tamtejszym kościele i pałacu) jako syn Eleonory z domu Bnińskiej i Jana Rydzyńskich. Oprócz Wyrzyska posiadał też kilka majątków w ówczesnych województwach poznańskim i kaliskim. Kolejne włości, ok 1750 roku, wniosła mu w posagu żona, Marianna z Rogalińskich z Dzwonowa herbu Łodzia. Para ta doczekała się syna Franciszka i córki Teresy.  Za czasów Marianny i Wojciecha w Wyrzysku działały już młyn, folusz i tartak. Zasługą Rydzyńskich jest także kolejna lokacja miasta, w 1772 roku. Niestety w tym samym roku nastąpił rozbiór Polski i Wyrzysk został włączony do Królestwa Pruskiego. Rok później Karol Rydzyński sprzedał Wyrzysk królowi pruskiemu Fryderykowi II.

Prusakom wprawdzie zależało na całkowitym zgermanizowaniu Krajny, jednak trzeba przyznać, iż gospodarczo dbali o wcielone tereny. Krajna pod ich rządami, między innymi dzięki regulacji Noteci, przeżywała ekonomiczny boom. Także w Wyrzysku powstało kilka inwestycji sfinansowanych z kasy pruskiej. Traktat wersalski przyznał Wyrzysk Polsce, ale praktycznie wojsko polskie wkroczyło do miasta dopiero w 1920 roku.

W latach trzydziestych XX wieku starostą nakielskim w Wyrzysku był Ludwik Muzyczka, którego życiorys jest niezwykle pasjonujący… Był m.in. żołnierzem Legionów, uczestnikiem wojny polsko-bolszewickiej, komendantem Związku Strzeleckiego, uczestnikiem walk nad Bzurą, członkiem ZWZ i AK, bliskim współpracownikiem generała Grota Roweckiego, Powstańcem Warszawskim, jeńcem Woldenbergu, a po wojnie więźniem politycznym Wronek. W Wyrzysku dał się poznać jako bardzo sprawny organizator. Za jego czasu wybudowano w mieście Powiatowy Dom Dziecka oraz urządzono masową wystawę rolniczą, na którą przybyło prawie 30 tysięcy osób. Doprowadził także (w 1936 roku) do wizyty w Wyrzysku marszałka Rydza Śmigłego. Naczelny wódz II Rzeczpospolitej pofatygował się do Wyrzyska aby osobiście odebrać 16 ciężkich karabinów maszynowych wraz z wózkami do ich transportu, zakupionych ze składek obywateli powiatu wyrzyskiego.

We wrześniu 1939 roku Ludwik Muzyczka nie opuścił miasta aż do momentu wkroczenia żołnierzy niemieckich, do końca organizując punkty oporu i tworząc przeszkody opóźniające marsz hitlerowskich wojsk. Potem przedarł się do Krakowa gdzie związał się z konspiracyjnymi ugrupowaniami, za co po wojnie był dwukrotnie sądzony i skazany. Pułkownika Ludwika Muzyczkę zrehabilitowano w 1957 roku. W 1994 roku w Wyrzysku jego imieniem nazwano most przez rzeczkę Łobżonkę.

Zwiedzanie zaczynamy od bardzo malowniczo położonego na wzgórzach cmentarza. Obie jego części otoczone są  XIX wiecznym murem z ciekawymi architektonicznie bramami. Potem zjeżdżamy w dół do centrum. Zatrzymujemy się na rynku. Najpierw udajemy się do tutejszej świątyni pod wezwaniem św. Marcina, wzniesionej z XIX wieku i rozbudowanej w XX. Neogotycka wieża i nawa powstały w latach 1859-1861. Ponieważ z czasem kościół nie był w stanie pomieścić wiernych, w 1946 roku z boku dobudowano doń nawę, która zaczęła pełnić rolę nawy głównej. Przez tą rozbudowę, z kruchty w przyziemiu wieży, wchodzi się najpierw do nawy bocznej. Ku naszemu zdziwieniu kościół jest otwarty więc skwapliwie wchodzimy do środka. Ciekawszą jest starsza, obecnie boczna nawa.Znajduje się w niej barokowy ołtarz główny z 1 połowy XVIII wieku.

Ponieważ obie uznałyśmy, iż już njwyższy czas na kawę kierujemy się ku dawnemu „Domowi Polskiemu”, w którym obecnie  mieści się restauracja i hotel. Ale i przed wojną budynek pełnił tę samą rolę. Należał wówczas do rodziny Kościerskich i nosił nazwę „Dom Polski”.

Wprawdzie tabliczka na drzwiach lokalu informuje, iż jest on czynny jest dopiero od dwunastej, ale naciskamy na klamkę. Wita nas szczekanie psa i miły uśmiech właścicielki, która mimo iż jeszcze zostało sporo czasu do oficjalnego otwarcia, zgadza się zrobić nam kawę. W oczekiwaniu na „małą czarną” rozglądamy się po klimatycznym wnętrzu wypełnionym bibelotami i zdjęciami. Od razu też wdajemy w rozmowę z właścicielką. Pani Danuta Łęga okazuje się kopalnią wiedzy o Wyrzysku, jego historii i okolicznych zabytkach. Z prawdziwą przyjemnością słuchamy opowieści o samym lokalu, jego historii i ludziach, którzy go odwiedzali. Widać, że mamy do czynienia z prawdziwą pasjonatką, która kocha to miejsce. Opowiada, że z szacunku dla tradycji pozostawiła dawną nazwę lokalu, pokazuje zdjęcia starego Wyrzyska równocześnie częstując nas porcjami „weselnego” jabłecznika, który dopiero co przyniosła jakaś świeżo poślubiona para. Na tych pogawędkach czas mija nam zbyt szybko, a chcemy jeszcze zwiedzić resztę atrakcji miasta. Serdecznie żegnamy naszą gospodynię, dziękując jej za uzyskane informacje, ciasto i miłe przyjęcie.

W rynku zwraca uwagę wysoki (jak na Wyrzysk) budynek. To dawna kamienica E. Stephana, niemieckiego kupca handlującego artykułami metalowymi, budowlanymi i gospodarstwa domowego.  Czyli była to taka przedwojenna „Castorama”… Wędrujemy przez most na Łobżonce  i dochodzimy do budynku starego browaru. Został on założony w 1871 roku i należał do Gustawa Kuntza a następnie, do 1945 roku był własnością Ericha Kuntza. Warzono w nim piwa ciemne i jasne a także portera. Browar został zamknięty w 1950 roku, potem budynek pełnił funkcję rozlewni piwa i oranżady. Ciekawostką może być fakt, iż chłodnia browaru wykorzystywała lód pozyskiwany zimą ze stawu na pobliskiej Łobżonce. Wycinano go dużymi blokami i przechowywano w piwnicach.

Do zabudowań przemysłowych przylega budynek, najprawdopodobniej należący niegdyś, do właścicieli browaru. Eklektyczna willa browarników, mimo zniszczenia, nosi ślady dawnej urody. Urokliwe wejście główne z ozdobnie potraktowanym, zabudowanym gankiem i umieszczonym nad nim tarasem wskazuje, iż lokalny browar musiał prosperować naprawdę dobrze.

Natomiast rozczarowuje mnie stary młyn wodny, z którego dostępny jest tylko kawałek szachulcowej ściany. Resztę wchłonęły i zabudowały posesje prywatne.

Na koniec oglądamy jeszcze budynek starej synagogi z 1860 roku. Niestety od lat dwudziestych ubiegłego stulecia bóżnica przestała pełnić swe funkcje religijne, gdyż tutejsza gmina żydowska została rozwiązana. Synagoga został przekazany miastu. Podczas II wojny światowej Niemcy urządzili w niej areszt, a po wojnie budynek służył jako magazyn. W początku obecnego stulecia gmach został sprzedany (na jednym z portali internetowych) w prywatne ręce a nowy właściciel, chyba niezbyt zręcznie, zorganizował w nim rodzinny park zabaw. Szkoda, bo miejsce idealnie nadawałoby się na galerię sztuki lub inną placówkę promującą miejscową kulturę i działalność artystyczną. Trzeba jednak przyznać, że z zewnątrz, po remoncie ze środków unijnych, gmach prezentuje się bardzo ładnie.

Niestety, nie wystarcza nam już czasu aby zobaczyć „Andersówkę” dworek, w którym mieszkali Elżbieta z domu Tauchert i Albert Andersowie, rodzice Władysława Andersa. Ojciec przyszłego generała administrował tu majątek specjalizujący się w hodowli koni dla wojska. W latach 20tych i 30tych ubiegłego wieku przyszły bohater spod Monte Cassino, zapalony jeździec, często spędzał tu urlopy. Obecnie we dworku mieści się MGOK.

I choć nie zdążyłyśmy zobaczyć „wszystkiego” czas już opuszczać Wyrzysk, niewielkie miasto z całkiem sporą historią…

 

9 uwag do wpisu “Wyrzysk i jego zabytki

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s