Dwór Potworowskich w Chłapowie. Wielkopolskie rezydencje

Tym razem miałyśmy do objechania teren między Środą Wielkopolską a Wrześnią. Już przy wyjeździe z Poznania najlepsza z Szefowych zapowiedziała, że po drodze „zawadzimy” o Chłapowo.  „Po prostu musimy tam pojechać”  stwierdziła, choć obie doskonale wiedziałyśmy, iż ów „mus” nie wynika wcale z naszych obowiązków zawodowych, ale z pasji zwiedzania.  Pogoda też sprzyjała naszym zamiarom, była tak piękna, iż szkoda było od razu po pracy wracać do domu…

Chłapowo od XV wieku należało do rodu herbu Dryja, który od swej posiadłości, przybrał nazwisko „Chłapowskich”. Włości w ich rękach pozostawały do co najmniej XVII wieku. Następnie majątek przejęła rodzina Potworowskich herbu Dębno. Ród ten, choć później ściśle związany z Wielkopolską, wywodził się z pogranicza Małopolski i Mazowsza a jego gniazdem rodzinnym był Potworów. Z czasem, członkowie rozrastającej się rodziny, migrowali  na ziemię kaliską i wschowską a później jeszcze dalej.

W XIX wieku Chłapowo należało do tej gałęzi  Potworowskich herbu Dębno, która  wywodziła  się z Goli pod Gostyniem. Prawdopodobnie do Gustawa Potworowskiego, męża  Klementyny z Chłapowskich. Gustaw  Potworowski wprawdzie nie ukończył szkoły średniej, jednak nie przeszkodziło mu to w wyjeździe na studia do Niemiec, gdzie słuchał wykładów z zakresu prawa i nauk politycznych. Tam też związał się ze studencką organizacją niepodległościową „Polonia”, przynależność  do której przypłacił karą więzienia. Brał udział w powstaniu listopadowym, po którego upadku zajął się działalnością gospodarczą i pracą organiczną. Należał do założycieli Gostyńskiego Kasyna i w 1838 roku stanął na jego czele. Był to rodzaj klubu towarzyskiego, którego celem było propagowanie pracy organicznej, kultury agrarnej i rozwijania oświaty. Kasyno prowadziło bibliotekę i wydawało własne czasopismo. Wśród jego członków byli światli Wielkopolanie Dezydery Chłapowski, Edmund Bojanowski, Karol Marcinkowski.

Dla  syna Gustawa, Witolda Potworowskiego (1829-1893) i jego małżonki Marii z Radońskich herbu Jasieńczyk, wybudowano stojący w Chłapowie pałac.

W drugiej połowie XIX stulecia Chłapowo nabył Stefan Chłapowski (syn Emilii z Koczorowskich i Jana Anzelma Chłapowskiego) z Bonikowa. Stefan, żonaty z Marią z Ponińskich był prawdopodobnie współzałożycielem i pierwszym prezesem zarządu nowoczesnej spółdzielni mleczarskiej w Kościanie.

Jego syn Alfred Stefan, doktor nauk ekonomicznych  był ministrem rolnictwa w rządzie Wincentego Witosa. Pełnił też funkcję prezesa Związku Producentów Rolnych oraz prezesa Banku Cukrownictwa w Poznaniu. Od 1924 do 1936 roku był ambasadorem RP  we Francji. Był żonaty z Heleną hrabiną Mielżyńską z Pawłowic.  Miał z nią czwórkę dzieci: córki Marię i Krystynę oraz synów Jana Anzelma, który zmarł w wieku dziewięciu lat, oraz Alfreda. Po wybuchu II wojny Alfred Stefan Chłapowski został przez Niemców zaaresztowany i w lutym 1940 roku zamordowany w więzieniu w Kościanie.

Jako ciekawostkę mogę dodać. iż siostra Alfreda, Maria wyszła za mąż za Adama Ostaszewskiego herbu Ostoja zwanego „Leonardem z Wzdowa”, z racji jego wszechstronnych zainteresowań. To bardzo ciekawa postać.  Uzyskawszy wyższe wykształcenie (doktorat z prawa i filozofii, studiował też matematykę) pan Adam był nie tylko właścicielem Wzdowa, działaczem gospodarczym i społecznym. Taka postawa w zasadzie była normą wśród polskich ziemiańskich synów wychowanych w duchu patriotycznym. Jednak Adam Ostaszewski  poszedł znacznie dalej. Był literatem oraz tłumaczem poezji (znał ponad 20 języków obcych) a także twórcą sztucznego języka zbliżonego do esperanto. Ale nie koniec na tym, był także konstruktorem lotniczym i pionierem polskiej awiacji. Tak więc pan Alfred Chłapowski podczas spotkań ze swoim ze szwagrem na pewno się nie nudził.

W 1926 roku majątek w Chłapowie został sprzedany Stanisławowi Maciejewskiemu, dyplomowanemu agronomowi. Pan Stanisław prowadził w majątku szkółkę nasion buraczanych oraz hodowlę trzody chlewnej rasy Cornwal a także bydła mlecznego i opasowego. Oprócz tego prowadzono też w chłapowskich dobrach tradycyjne uprawy jare i ozime, w majątku był sad i ogrody warzywne. Do Chłapowa przynależał też folwark w Gieczu. Stanisław Maciejewski planował również rozszerzyć działalność i zająć się jedwabnictwem. W tym celu, w 1927 roku, sprowadził i zasadził 120 drzew morwowych.

Budynek rezydencji powstał dla Gustawa Potworowskiego w latach 1864-1868. Dwór zbudowany jest na planie litery „H” i składa się z kilku brył. W centrum umieszczony jest, bardzo wysoko podpiwniczony korpus parterowy z mezzaninem. Ta część nakryta jest  stosunkowo płaskim, dwuspadowym dachem. Na osi korpusu umieszczono płytki ryzalit zwieńczony trójkątnym frontonem z oculusem. W ryzalicie, w ozdobnym, arkadowym portalu znajduje się wejście główne. Zachowały się przepiękne dwuskrzydłowe drzwi wejściowe,  Część ich środkowych płycin wypełnia ażurowa kratka  a górną zajmuje półkoliste nadświetle. Także mosiężna klamka wygląda na autentyczną. Wejście jest poprzedzone tarasem obwiedzionym masywną balustradą z prostokątnymi prześwitami. Na podest tarasu prowadzą jednobiegowe schody ujęte w metalową balustradę osadzoną w kamiennych słupkach. Po obu stronach otworu drzwiowego znajdują się wąskie, arkadowo zamknięte okna. Ściany korpusu (poza ryzalitem) przeprute są dwiema parami arkadowych okien.

Z lewej strony, prostopadle do korpusu, ustawione jest dwukondygnacyjne skrzydło nakryte dachem czterospadowym. Z prawej przylega  trzykondygnacyjna, kwadratowa wieża. Zarówno skrzydło jak i wieża posiadają osobne przybudówki z wejściami bocznymi.

W elewacji ogrodowej  centrum zajmuje płytki jednoosiowy ryzalit zwieńczony trójkątnym frontonem z oculusem. Otwory okienne w tej elewacji są prostokątne i arkadowe, obwiedzione dekoracyjnymi opaskami. Dwór stoi w zaniedbanym parku krajobrazowym. Jedynie jego część została (chyba przez  aktualnych mieszkańców) zaadaptowana na plac zabaw dla dzieci i niewielkie ogródki.

Szosa do Giecza oddziela teren dworski, od folwarku. Za stylowym murowanym ogrodzeniem widać jego zabudowania pośród których zachowały się stodoła, spichlerz, obora i okazały budynek gorzelni.  Gorzelnia pracowała w oparciu o uprawiane w majątku ziemniaki i w końcu lat 20tych XX wieku dawała rocznie 380 hektolitrów czystego spirytusu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s