Dwór Jabłonowskich i pałac von Keglów w Jabłonowie

Jakiś czas temu pisałam o pałacu Jabłonowskich i von Keglów w Jabłonowie. Wtedy budynku, ukrytego w głębi krajobrazowego parku,  nie udało nam się zobaczyć. Tym razem, będąc w okolicy, postanowiłyśmy wraz z Szefcią spróbować ponownie. Ku naszemu zdziwieniu i radości, brama prowadząca do parku stała otworem. Zostawiłyśmy samochód przy drodze i ruszyłyśmy w głąb założenia. Po chwili stałyśmy przed pałacem.Dzięki wielkiej uprzejmości spotkanej przed budynkiem właścicielki mogłyśmy go  dokładnie obejrzeć. Pałac jest bardzo ciekawy, gdyż poprzez swój rozwój obrazuje przemiany potrzeb, gustów i możliwości ekonomicznych kolejnych właścicieli.

Ślady archeologiczne na terenie dzisiejszego Jabłonowa wskazują, iż pierwsze ludzkie osady powstały tutaj już w okresie neolitu. Pierwsze  o nim wzmianki pisemne pochodzą z początku XV wieku i dotyczą dziesięciny, jaką dla zaspokojenia potrzeb wikariuszy katedry poznańskiej, biskup Wojciech Jastrzębiec naznaczył  na wieś.

Od połowy XV stulecia  Jabłonowo było własnością i gniazdem rodzinnym rodu Jabłonowskich herbu Zaremba, którzy w tym czasie posiadali w okolicy także inne majątki (m.in. Mirosław). Jabłonowskie włości przechodziły z pokolenia na pokolenie po linii potomków męskich. W 1760 roku, dla nich powstała najstarsza część obecnie stojącego pałacu. Był to skromny parterowy dwór nakryty dwuspadowym bądź naczółkowym dachem. W fasadzie, na osi znajdował się ryzalit z gankiem kolumnowym. Ryzalit zwieńczony był trójkątnym frontonem.

W 1812 roku posiadłość (najprawdopodobniej zadłużoną i zagrożoną licytacją, bo cena zakupu okazała się zadziwiająco niska) od Jabłonowskich  wykupuje rodzina von Keglów,  uszlachconych niemieckich bankierów. W  rękach ich potomków posiadłość pozostawała do 1945 roku.

W latach 30tych XX wieku właścicielem Jabłonowa był Walter von Scharnweber Kegel. Ostatnim właścicielem przed wyzwoleniem Polski spod okupacji był Aleksander von Scharnweber  Kegel. Podobno w czasie wojny zachowywał się przyzwoicie wobec pozostałej we wsi polskiej ludności, jedynie pokrzykując dla zachowania pozorów. Miał też być wyjątkowo wrażliwym na urodę młodych kobiet i pod tym względem nie miewał nacjonalistycznych uprzedzeń.

Von Keglowie sukcesywnie przekształcali skromną siedzibę w pałac. Pierwsza rozbudowa miała miejsce w latach 1825-50, kiedy to do dworku dobudowano dwukondygnacyjną okazałą część pałacową. W tym też czasie, za sprawą pani von Kegel, zmieniono dworski ogród w modny angielski park krajobrazowy.  Z jej inicjatywy posadzono też słynną bukową aleję, która podobno początkowo była powodem niesnasek między małżonkami, jako że pan Kegel mniej czuły na uroki otaczającej go przyrody miał żonie za złe takie marnotrawstwo ziemi, która mogłaby przynosić dochód. Około 1880 roku nastąpiła kolejna rozbudowa rezydencji, w wyniku której przybyło poprzeczne skrzydło z okazałymi,  występującymi przed lico ściany, prostokątnymi wieżami. Są one czterokondygnacyjne i nakryte, na podobieństwo budowli romańskich, dachami namiotowymi. Od strony zachodniej do parterowego dworku dobudowano oranżerię. Całość, choć jest kompilacją  różnych elementów i zastosowaniu odmiennych dekoracji, sprawia zadziwiająco harmonijne wrażenie. W części centralnej, parterowej zastosowano wgłębny ganek podtrzymywany przez dwie toskańskie kolumny. Nad nim szeroki gzyms i ozdobny relief z przedstawieniami prac na roli. W wystawce umieszczono piękne półokrągłe okno o promienistym sprosowaniu. Całość zwieńczona jest trójkątnym szczytem.

Parterowa partia części pałacowej jest boniowana. Wyższe kondygnacje posiadają, obejmujące dwa piętra, pilastry i półkolumny kompozytowe dźwigające architraw i trójkątny fronton. Pomiędzy prostokątnymi oknami umieszczono dekoracyjne płyciny z motywami roślinnymi. Motyw fryzu z motywami roślinnymi i półokrągłego okna powtórzony jest w wieży od strony fasady.

Po wojnie niezniszczony obiekt został upaństwowiony i do 1975 roku mieściła się w nim szkoła podstawowa. Po tym roku zespół pałacowo- parkowy dostał się w ręce PGR, którego władze dopuściły do całkowitego zrujnowania budynku pałacowego. W 2009 roku, kompletnie zniszczony pałac wraz z parkiem sprzedano w prywatne ręce. Obecnie sukcesywnie przywracana mu jest dawna świetność a we wnętrzach mieści się bardzo stylowa restauracja „Pałac Jabłonowo”

Za zgodą właścicielki zaglądamy do wnętrza. Choć, „dzięki” pegerowskim rządom, po von Scharnweberach- Kegelach ostały się jedynie piękne drzwi w stylu art deco, to gospodarze nie szczędząc wysiłku i pieniędzy, postanowili utrzymać dawny, pałacowy klimat sal.Solidne meble, spokojna kolorystyka i umiar w  „ozdobnych” bibelotach sprawiają że sale konsumpcyjne prezentują się nad wyraz elegancko.

O ile fasada pałacowa jest już po remoncie, o tyle takowego pilnie domagają się zachodnia elewacja boczna i elewacja ogrodowa.  Ale wiadomo, remonty pod nadzorem konserwatorskim tanie nie są, więc muszą one poczekać na swoją kolej…

Ze względu na przepiękny park, pałac w Jabłonowie na pewno jest wymarzonym miejscem na wiosenno- letnie śluby i wesela, ale sprawdzi się także  podczas karnawałowego szaleństwa. Serdecznie dziękujemy Właścicielce za wyrozumiałość i umożliwienie nam zwiedzenia pałacu. Nie możemy sobie odmówić spaceru po parku, poprzecinanym strumykiem i połyskującym taflami stawów. Na koniec zaglądamy jeszcze do przyległego do terenu pałacowego folwarku. Wokół podwórza zgromadzone są przeróżne budynki gospodarcze. Nam jednak najbardziej podoba się okazała gorzelnia, która podobno, kiedyś była browarem. Jej północna część powstała w połowie XIX wieku a południowa w końcu tego stulecia. Budynek wzniesiony jest z czerwonej cegły, a przez swą bryłę,  o części środkowej wyższej i przekrytej osobnym dachem, nawiązuje do typu bazyliki. Część środkową fasady potraktowano najozdobniej, płaskie lizeny dzielą na trzy osie, pomiędzy którymi rozmieszczono, zebrane w biforia i triforia okna. Najwyższa kondygnacja ozdobiona jest konstrukcją ryglową. Do zasadniczej bryły przylega masywna, kwadratowa w przekroju, wieża. Jest ona zwieńczona attyką i zakończona okrągłą wieżyczką. Od zachodu nad budynkiem dominuje kwadratowy, zwężający się ku górze. komin.

I musimy już opuszczać Jabłonowo… Na „do widzenia” machamy jeszcze przez okno stadku hodowlanych danieli, które zbiło się w kąt zagrody usytuowanej przy folwarcznej bramie. Zwierzaki jak zwykle są przesłodkie i smutno się robi, gdy pomyśli się, jaki los je czeka…

 

7 uwag do wpisu “Dwór Jabłonowskich i pałac von Keglów w Jabłonowie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s