Bledzew

Gdy mówię, że jadę do Warszawy, Berlina czy Rzymu, wszyscy traktują to normalnie. Kiedy natomiast wspomniałam, że wybieram się do Bledzewa, przyjmowane jest to nieufnie. Padają pytania: ” Gdzie to jest? Po co tam jedziesz?”  Moja beztroska odpowiedź „żeby go zobaczyć”  wzbudza ogólną konsternację. Interlokutorzy patrzą na mnie z niedowierzaniem i wzruszeniem ramion dają zrozumienia, że to dziwactwo. Cóż, czasy się zmieniły, i o ile lot na Mauritius nie robi już na nikim wrażenia, podróż do Bledzewa, dla większości jest pomysłem szalenie ekscentrycznym… Czytaj dalej

Dwór Zakrzewskich w Szołdrach. Wielkopolskie rezydencje

Tym razem służbowa trasa wiodła przez ziemię śremską. Załatwiwszy już część obowiązków postanowiłyśmy, przed dalszą podróżą w kierunku Czempinia,  zrobić w Śremie postój. Powód owej przerwy był dość prozaiczny… Miałyśmy ochotę na kawę, a  tutaj już znałyśmy klimatyczną kawiarnię. Okazało się to słuszną decyzją, jako że w dalszej podróży nie natknęłyśmy się na żaden porządny „kawopój”. Pokrzepione solidną dawką kofeiny ruszyłyśmy dalej.  Znowu zagłębiłyśmy się w drogi lokalne, które okazały się niemal zupełnie (nie licząc traktorów) puste. One zawiodły nas do Szołdr. Czytaj dalej

Dwór Karczewskich w Wyszakowie

Dzień zaliczał się do pechowych… Zaczęło się niespodziewanym objazdem, który skierował nas na drogi boczne od bocznych.  Wprawdzie je lubimy, ale nie wtedy, kiedy spieszymy się na umówione spotkanie. Potem, w przydrożnym „Mac’ku” wylałam na siebie cały kubek kawy. Niby się zdarza, ale brak możliwości zmiany zaplamionej garderoby skutecznie popsuł mi i tak już nie najlepszy humor. Na dodatek spotkanie, na które się tak spieszyłyśmy, zostało przełożone na późniejszą godzinę. Słowem byłby to niefart na całej linii, gdyby nie wizyta w Wyszakowie…

Czytaj dalej

Poznańska cytadela

Mimo mglistych poranków, w dzień robi się słonecznie i pogoda zachęca do spacerów. Ja wybrałam się na poznańską cytadelę, czyli do największego w mieście parku. Zanim jednak cytadela stała się ulubionym miejscem spacerowym Poznaniaków, miała już za sobą stupięćdziesięcioletnią, trudną przeszłość… Czytaj dalej

Śmigiel kościół farny

Dobrych parę lat nie byłyśmy w Śmiglu. Teraz nadarzyła się okazja, żeby zawitać ponownie do miejscowości, ze względu na swe tradycje młynarskie, nazywanej „miastem wiatraków”. Podczas poprzedniej wizyty skupiłyśmy się na miejscowej atrakcji, śmigielskiej kolei dojazdowej, teraz chciałyśmy zobaczyć inne jego atrakcje. Zaparkowałyśmy przy przepięknie uzielenionym i ukwieconym rynku miejskim. Czytaj dalej

Wnętrze kościola pobernardyńskiego i browar w Grodzisku Wielkopolskim

Po raz kolejny zawitałyśmy do Grodziska. Bardzo lubię to miasto, bo jest pełne magicznych, bardzo ukwieconych zakątków i każdorazowo cieszę się, gdy mam okazję w nim gościć. Przy tej wizycie miałam nadzieję,  że w końcu uda mi się zobaczyć wnętrze kościoła pobernardyńskiego, a dokładniej rzecz ujmując, znajdujący się tam nagrobek Opalińskiego. Niestety i tym razem nie udało mi się go ujrzeć… Czytaj dalej