Nietążkowo

Po ostatnich deszczach wypogodziło się a momentami, zza chmur, nawet wyglądało słońce. Słowem idealna pogoda na jesienny wypad do Nietążkowa.  Znajduje się tam ciekawe założenie dworskie, obecnie użytkowane przez Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych im. Jana Kasprowicza. Sama wieś nie jest duża ale  niegdyś działo się w niej bardzo wiele…  Podobno nazwa tej miejscowości pochodzi od imienia jej założyciela, ale to jedynie spekulacje, na które nie ma żadnych dowodów. Pierwsze pisemne wzmianki dotyczące Nietążkowa pochodzą z końca XIV wieku i wtedy stanowiło ono  część majątku należącego do  Piotra z Urbanowa. Mniej więcej w tym samym czasie pewne w nim udziały mieli też Kachna Falkenhanowa i i jej brat Piotr Siberlich a także Wawrzyniec Będlewski herbu Łodzia i spowinowacony z nim Maciej Ptaszkowski.

W początkach kolejnego stulecia wieś należała do Mikołaja Pradla Junoszyca,  a od 1412 roku, do Henryka de Oppeln z Koszanowa. Później, zdaje się, majątek należał do Ramszów, którzy przez małżeństwo z Mikołaja Ramsza z Katarzyną z Bnińskich, byli spowinowaceni z Bnińskimi herbu Łodzia. Jakieś udziały w majątku musieli zachować właściciele Ujazdu, bo w połowie XV wieku Helena, żona Hinczki z Ujazdu sprzedała wieś  synom Jana, Piotrowi i Wojciechowi Bnińskim, którzy to panowie przyjęli nazwisko Śmigielskich. W 1470 roku Nietążkowo należało do Mikołaja Śmigielskiego, po którym  majątek objął syn Jan. Po Janie Śmigielskim włości przeszły na jego synów Andrzeja, Stanisława i Wojciecha. W rękach Śmigielskich majątek pozostawał do 1556 roku.

Kolejnymi dziedzicami Nietążkowa zostali  Leszczyńscy herbu Wieniawa, a  w końcu stulecia majątek, od Wacława Leszczyńskiego kupił  Jan  Cykowski  (Cikowski) herbu Gryf, gorliwy wyznawca arianizmu. Cykowski, żonaty z Zofią z Żegrowskich pozostawił po sobie trzech synów Stanisława, Jana i Piotra.  Po śmierci Jana Cykowskiego, jego spadkobiercy sprzedali przypadające na nich Nietążkowo byłemu biskupowi katolickiemu, dyskretnemu protektorowi kościoła unitariańskiego, Andrzejowi Dudyczowi żonatemu z Zofią ze Zborowskich. Najprawdopodobniej Dudyczowie nigdy w Nietążkowie nie byli, bo zakup został dokonany już po opuszczeniu przez nich  granic Rzeczpospolitej Obojga Narodów.

W 1604 roku,  kupił wieś Paweł Arciszewski herbu Prawdzic, od którego  majątek kupili krewni, Helena z Zakrzewskich I Eliasz Arciszewscy, rodzice słynnego Krzysztofa Arciszewskiego  (i mniej sławnego Eliasza juniora).  Zanim nabyli Nietążkowo, Helena i Eliasz byli już właścicielami Śmigla, w którym Eliasz rozwinął ruch ariański i był pastorem tamtejszej gminy. Wysokie nakłady finansowe, jakie Eliasz Arciszewski ponosił na utrzymanie gminy ariańskiej w Śmiglu. wpędziły rodzinę w wielkie kłopoty. Aby sprostać wydatkom, Arciszewski coraz bardziej zadłużał swój majątek, który stopniowo przechodził na własność wierzyciela, Kacpra Jaruzela Brzeźnickiego, adwokata z zawodu.  Wtedy właśnie Arciszewski przeniósł się do Nietążkowa, w którym nadal był kaznodzieją i opiekunem mocno osłabionej wspólnoty ariańskiej. Przeprowadzka do Nietążkowa jednak nie zapobiegła tragedii.  W 1623 roku  Krzysztof i Eliasz junior, synowie Eliasza i Heleny, postanowili na własną rękę dochodzić sprawiedliwości. Młodzi Arciszewscy zwabili w pułapkę wierzyciela (czy raczej sprytnego lichwiarza), który przejał ich rodzinny majątek.  Gdy Brzeźnicki, nawet mając  pętlę na szyi, twardo odmawiał zwrotu zagarniętego mienia, zamordowali go. Za to zabójstwo obaj (Krzysztof i Eliasz jr) Arciszewscy zostali wykluczeni z gminy ariańskiej oraz skazani na infamię i banicję. Dalsze losy Krzysztofa Arciszewskiego są tak barwne, że stały się tematem  niejednej powieść historycznej. Po kilku latach doszło do ugody między rodziną Arciszewskich i Ewą Brzeźnicką, wdową Kacprze Jaruzelu Brzeźnickim.

Od niej kupił wieś Adam Olbracht Przyjemski herbu Rawicz, który w 1625 roku, odsprzedał  Nietążkowo Janowi Miaskowskiemu. Po nim majątek znowu wrócił w ręce Leszczyńskich: Rafała VII, jego syna Bogusława (który też wykupił cały Śmigiel), Andrzeja wnuka Rafała  i prawnuka, Stanisława Leszczyńskiego, przyszłego króla Polski. Ten ostatni sprzedał Nietążkowo Aleksandrowi księciu Sułkowskiemu.

W 1764 roku Nietążkowo znalazło się w rękach Stanisława Chłapowskiego, po którym objął je syn Ludwik. W rękach Chłapowskich majątek pozostawał do 1820 roku. Potem Nietążkowo przeszło w obce ręce. Początkowo stanowiło kolejno własność rodziny Lehmanów, później księżnej Joanny Katarzyny Acerenza Pignatelli, która zakupiła dobra koszanowskie w skład których wchodziło tez Nietażkowo.

Przy osobie księżnej chciałabym się nieco zatrzymać, jako że jej losy żywo przypominają operowe libretto…

Joanna Katarzyna pochodziła z rodziny Biron, właścicieli włości żagańskich i wspaniałego pałacu w Żaganiu, w którym mała Joanna wraz siostrami (Wilhelminą, Pauliną i Dorotą) spędziła dzieciństwo i wczesną młodość. Jako szesnastolatka Joanna zakochała się w zatrudnionym w pałacowym teatrze włoskim muzyku o nazwisku Arnolfi.  Ponieważ z góry było wiadomo, że ojciec, Piotr Biron nigdy nie wyrazi zgody na takie małżeństwo, młodzi zaplanowali ucieczkę. Joannę złapano i oddano pod kuratelę szefa policji w Pradze, Arnolfiemu wprawdzie udało się uciec, ale nie na długo. Dyszący chęcią zemsty Piotr Biron, podszywając się pod swoją córkę, tak długo prowadził z Arnolfim korespondencję, aż udało mu się namówić niedoszłego zięcia na spotkanie. Nieświadomy niczego Włoch,  wpadł w zasadzkę. został schwytany, a wkrótce potem zabity. W miesiąc po śmierci  Arnolfiego, Joanna urodziła jego syna Fryderyka, którego jednak nie pozwolono jej wychowywać. Piotr Biron nigdy nie wybaczył  córce hańby jaką okryła jego nazwisko i w swej ostatniej woli  wydziedziczył ją.  Pozbawiona majątku Joanna znalazła schronienie u królowej Neapolu Marii Karoliny z Habsburgów Burbon. Królowa szczerze przejęła się losem Joanny i wyszukała jej na dworze małżonka w osobie Franciszka Pignatelli Belmonte d’Acerenza. Wprawdzie „pan młody” był starszy od Joanny o prawie ćwierć wieku, jednak w jej sytuacji specjalnie wybrzydzać nie można było… Małżeństwo nie było dobrane i po czterech latach zakończyło się rozwodem. Jednak los Joanny odmienił sie na tyle, że wreszcie posiadała majątek i mogła nim swobodnie dysponować. Po śmierci Joanny (1876) Nietążkowo pozostawało w rękach jej krewnych, książąt  Biron von Curland.

Pod koniec XIX stulecia właścicielem Nietążkowa był Gustaw Biron. Od niego, początkowo dzierżawił majątek Paul Gernoth, który przed I wojną stał się właścicielem przynajmniej części włości. Prawdopodobnie właśnie Gernoth był inwestorem obecnie stojącego budynku dworskiego.

W początkach XX wieku (od 1903 roku) majątek znalazł się w gestii Pruskiej Komisji Kolonizacyjnej. Mniej więcej w tym samym czasie majątek rozparcelowano a w pałacu, do 1912 roku zaczęły równolegle działać szkoły rolnicze żeńska i męska. Na krótko przed wybuchem I wojny światowej utworzono rolniczą szkołę gospodyń domowych, a po 1920 roku, w pałacu mieściła się Szkoła Gospodarcza dla Włościanek oraz działał Uniwersytet Wiejski im Jana Kasprowicza. Podczas II wojny światowej w nietążkowskim majątku mieścił się obóz pracy dla dziewcząt (Arbeistsdienst) pod koniec wojny zmieniony w przymusowy obóz pracy dla Polaków. Po drugiej wojnie dwór służył oświacie i mieściły się w nim placówki edukacyjne.

Obecnie stojący dwór powstał w początkach XX wieku, został jednak wzniesiony na fundamencie wcześniejszej budowli.  Jest zbudowany na planie zbliżonym do kwadratu, podpiwniczony, dwukondygnacyjny a każda z elewacji zwieńczona jest schodkowym szczytem. W fasadzie na osi umieszczono nieznaczny, trójosiowy ryzalit, którego narożniki zaakcentowane są płaskimi pilastrami. Podział poziomy podkreślają gzymsy, z których środkowy tworzy linię łamaną. W ryzalicie mieści się wejście główne do budynku.

Nieopodal budynku głównego dworu znajduje się oficyna oraz ciekawa wieża wodociągowa wzniesiona ok 1800 roku. Zbudowana została na planie koła i zwieńczona stożkowatym dachem z latarnią. Z jednej strony posiada kwadratowy otwór na tarczę zegarową, z drugiej otwór drzwiowy.Do założenia dworskiego należy także, starsza niż dwór, parterowa oficyna. Teren założenia jest częściowo ogrodzony litym murem, w  którym zachowały się  słupki dawnej bramy.Do założenia dworskiego przylegają bardzo starannie utrzymane zabudowania gospodarcze. Wszystkie budynki, i te ubiegłowieczne, i te bardzo współczesne są starannie wkomponowane w otaczającą je przyrodę dawnego parku dworskiego. Pomiędzy starodrzewem znajdują się klomby ze współczesnymi nasadzeniami traw i krzewów. Daje to bardzo ciekawy i miły dla oka efekt, który sprawia, że spacer po Nietążkowie jest wielką przyjemnością.

 

4 uwagi do wpisu “Nietążkowo

  1. Gratuluję wpisu!
    Częściowo przeczytałem, a częściowo przeskanowałem wzrokiem.
    Sporo dat i nazwisk, całkiem sporo. Przy arianizmie zatrzymałem się na chwilę – dobrze było poznać ten termin.
    A na końcu wpisu prawdziwy majstersztyk (na me laickie oko) opisu architektury – pilastry, ryzalit, gzymsy…
    Mniam, mniam 🙂

    Polubienie

    • Wielkie dzięki 🙂 Aby Ci nieco namieszać, to arianie zwani byli także antytrynitarzami bo nie uznawali Trójcy Świętej, socynianami od reformatora włoskiego teologa Faustyna, Socyna, braćmi polskimi i unitarianami 😀 Pilastry, ryzalit, gzymsy to „przedszkole” 😉 Co powiesz na wimpergi, akroteriony, gargulce, pinakle, rozglifienia i gierowania? To jest dopiero mniam mniam 😀 😀 😀 Lingwistyczne pozdrowionka 🙂

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s