Chwaliszewo koło Kcyni. Pałac Szulczewskich

„Chwaliszewo” to znana (choć z nie najlepszej strony) Poznaniakom część śródmieścia,  ale tę nazwę nosi też wieś w województwie kujawsko- pomorskim. Tym razem odwiedziłam to „drugie” Chwaliszewo, w którym chciałam zobaczyć pałac, zaprojektowany przez świetnego architekta, Stefana Cybichowskiego.Pierwsza wzmianka o Chwaliszewie  datowana jest na Anno Domini 1301, co oznacza, że sama miejscowość jest starsza. Z  najwcześniejszych dokumentów wynika, iż Chwaliszewo było powiązane z majątkiem w Słupowej, który w początkach XIV wieku należał do kościoła gnieźnieńskiego. Gdzieś, podczas tego stulecia musiała nastąpić zmiana właściciela, bo Chwaliszewo stało się wsią rycerską, a ród, który je dzierżył przyjął nazwisko „Chwaliszewskich”. W ich rękach majątek pozostawał do 1522 roku, kiedy to, synowie dziedziców Słupowej (Heleny i Mikołaja Popowskich) używający już nazwiska Chwaliszewscy Jan i Mikołaj,  sprzedali część wsi żonie Jana,  Druzjanie ze Zberkowskich Chwaliszewskiej. W kolejnych wiekach Chwaliszewo często zmieniało właścicieli i włączane było do większych majątków. Dzierżyli je Grzymalici Grudzieńscy z Gołańczy i  Smoguleccy  ze Smogulca.

Kolejnym właścicielem Chwaliszewa był Aleksander Skoraszewski herbu Abdank, a po nim majątek przeszedł w ręce rodziny Jaraczewskich herbu Zaremba. W XIX wieku Chwaliszewo stało się własnością  Czarneckich, od których, w 1870 roku, zakupił go Pafnucy Szulczewski herbu Sulima, żonaty z Pelagią Frydrychowiczówną, pochodzącą z majątku Dziedno pod Koronowem.

Ze źródeł wynika, iż Pafnucy Szulczewski przybył na Pałuki z Wrocławia, gdzie był wykładowcą na tamtejszym uniwersytecie. Pelagia i Pafnucy Szulczewscy doczekali się czterech synów: Stanisława, Bronisława, Bolesława i Michała. Dziedzicem Chwaliszewa zwyczajowo miał zostać najstarszy  Stanisław (1877-1941)  jednak długo pozostawał on w stanie bezżennym i związku z tym „nie rokował”, że będzie mógł później przekazać rodowe dobra legalnemu synowi. Z tego powodu Chwaliszewo przeznaczono dla najmłodszego z synów, Michała. Wobec takiego obrotu sprawy, Stanisław Szulczewski, w 1900 roku, kupił dla siebie pobliskie Słupowo, a potem zaskoczył wszystkich, i dobrze już „po czterdziestce”, ożenił się z młodziutką, acz niebogatą córką urzędnika ziemskiego, panną Zakrzewską.

Drugi z braci, Bolesław Szulczewski, w latach międzywojennych, kupił majątek Łubowiczki pod Gnieznem, a trzeci, Bronisław (1878-1926) ukończył medycynę i w 1906 roku osiadł w Poznaniu, gdzie pracował jako lekarz pediatra. Angażował się także w prace społeczne, m.in. działał w Towarzystwie Kolonii Letnich Stella. Musiało mu się nieźle powodzić, bo jeszcze przed pierwsza wojną światową współfinansował (wraz ziemianinem  Michałem Sokolnickim, bankierami St. Pernaczyńskim i  M.Kratochwillem) budowę, zaprojektowanego przez Rogera Sławskiego gmachu towarzystwa budowlanego „Union” w Poznaniu.  W latach 1919-1021 był członkiem  Rady Miejskiej Poznania. Najmłodszy z braci, urodzony w Chwaliszewie Michał (1882-1939) został dziedzicem Chwaliszewa.

Panowie Szulczewscy byli dobrymi gospodarzami i w swych majątkach propagowali postęp. Jak większość ziemian szczególną atencją otaczali konie,  hodowano zarówno wierzchowce jak i cuganty. Pafnucy Szulczewski zmarł w 1917 roku w Słupowie, jednak przed śmiercią zdążył jeszcze zaordynować przebudowę chwaliszewskiego dworu.

W 1918 roku wszyscy bracia Szulczewscy wsparli wybuch Powstania Wielkopolskiego, za własne pieniądze kupując sprzęt wojskowy. Bronisław  Szulczewski (1878-1926) prowadził jeden z powstańczych szpitali polowych a jego dwaj bracia, Stanisław i Michał, współtworzyli powstańczą kawalerię, zaopatrując w konie między innymi oddziały hrabiego Ignacego Mielżyńskiego z Iwna. Michał Szulczewski wstąpił w szeregi armii powstańczej i walczył w 1 pułku ułanów wielkopolskich. Wraz z polskim wojskiem brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej, a po jej zakończeniu pożegnał się ze służbą wojskową i powrócił do Chwaliszewa.

Po zwycięskim Powstaniu Wielkopolskim Michał i Stanisław Szulczewscy zaangażowali się w życie polityczne nowo odrodzonej ojczyzny. Michał, już w latach 20tych XX wieku został członkiem rady Wielkopolskiej Izby Rolniczej. Jego działalność została zauważona i w 1935 roku Michał Szulczewski otrzymał, z 99 okręgu wyborczego, mandat poselski na Sejm II RP. Podczas związanych z pracami parlamentarnymi, pobytów w stolicy, Szulczewski nawiązał wiele kontaktów z przedstawicielami kultury i sztuki. Zaowocowały one wizytami w Chwaliszewie luminarzy świata nauki. Gościł tu, pochodzący z Kcyni, wybitny chemik  i metaloznawca, profesor Jan Czochralski (chciałabym zaznaczyć, że źródła błędnie profesorowi Czochralskiemu przypisują  jako specjalność fizykę, a co niektórzy bezkrytycznie to powielają) oraz fizyk, profesor Stefan Pieńkowski. Gościnny dwór Michała Szulczewskiego odwiedzali również artyści. Bywał tu autor „Generała Barcza” i „Czarnych skrzydeł”, literat Juliusz Kaden Bandrowski. Jednak najliczniej upodobali sobie Chwaliszewo artyści. Gościem Michała Szulczewskiego był autor, stojącego na warszawskim Podwalu powszechnie znanego pomnika Jana Kilińskiego, rzeźbiarz Stanisław Jackowski. Okoliczne plenery i urodę koni z chwaliszewskiej stajni docenił popularny batalista, Wojciech Kossak. Chwaliszewski pałac odwiedzało także okoliczne ziemiaństwo. Po śmierci dziedzica Smogulca, Bogdana Hutten Czapskiego (1937 rok), to właśnie Michałowi Szulczewskiemu powierzono zaszczytną funkcję kuratora Fundacji Smoguleckiej. Więcej informacji o Bogdanie Hutten Czapskim, Smogulcu i Fundacji zawarłam we wpisach o kościele i pałacu w Smogulcu.

Dziedzic Chwaliszewa, od 1910 roku żonaty był z nieznaną mi z imienia panną (?) Leśniewicz. Para ta doczekała się córki Ireny, która w 1940 roku poślubiła syna dziedziców Smuszewa, Włodzimierza Donimirskiego herbu Brochwicz.

Patriotycznie nastawiony Michał Szulczewski nigdy nie uchylał się od obowiązków wobec ojczyzny i w dwudziestoleciu międzywojennym udostępniał swój majątek, a przede wszystkim konie, polskiemu wojsku na manewry. Ostatnie takie ćwiczenia odbyły się latem 1939 roku, kiedy to w Chwaliszewie i należącym do Stanisława Słupowie stacjonowały dwie kompanie artylerii lekkiej wchodzące w skład świeżo sformowanej (23 marca 1939) Armii Poznań.

Po wybuchu II wojny obaj bracia za swą patriotyczną postawę zapłacili najwyższą cenę. Zostali aresztowani już w pierwszych dniach września 1939 roku i początkowo osadzeni w szubińskim obozie dla internowanych. Michał Szulczewski, jako Powstaniec Wielkopolski, został przez Niemców, wraz z innymi aresztowanymi uczestnikami Powstania, rozstrzelany 24 listopada 1939 roku na cmentarzu żydowskim w Żninie. Egzekucji miało dokonać gestapo. Starsze źródła podają nieprawdziwą informację, iż Michał Szulczewski został rozstrzelany  na terenie poznańskich fortów.

Stanisław Szulczewski ze Słupowej został aresztowany i prawdopodobnie także przeznaczony był na rozstrzelanie. Od pewnej śmierci uratowała go interwencja zaprzyjaźnionego  niemieckiego sąsiada, dziedzica Rozpętka, Wilhelma Landgrafa. Dzięki niemu Stanisław Szulczewski ostatnie miesiące swego życia (pobyt w hitlerowskim więzieniu zrujnował jego zdrowie) spędził na wolności. Zmarł w Warszawie w 1941 roku.

Po wojnie majątek w Chwaliszewie został upaństwowiony i oddany w użytkowanie PGRowi. Po likwidacji Państwowego Gospodarstwa Rolnego pałacyk użytkowała poznańska WSPiA.  Obecnie (chyba) znajduje się w prywatnych rękach.

Wjeżdżając do Chwaliszewa parkujemy przy sklepie i pieszo ruszamy wzdłuż solidnego muru, odgradzającego założenie pałacowe od części folwarcznej i reszty wsi. Liczymy na to, że gdzieś uda nam się zobaczyć coś więcej, niż widoczny z ulicy dach pałacu. szybko okazuje się, że jedynym takim miejscem są sztachety furtek, przez które można zerknąć na budynek.

Skromny początkowo dwór Szulczewskich, w oparciu o plany wybitnego architekta S. Cybichowskiego,  w latach międzywojennych został rozbudowany do rangi rezydencji. Usytuowanie dworu na wzniesieniu jeszcze podnosi jego urodę.

Z tego, co mogę zauważyć, jest to budynek na planie wydłużonego prostokąta, wysoko podpiwniczony, parterowy z użytkowym poddaszem oraz dwukondygnacyjnymi ryzalitami. Niestety, mogę zobaczyć jedynie, niezwykle efektowną, elewację ogrodową, której centrum zajmuje półokrągły ryzalit zwieńczony tarasem. W półokrągłym, centralnym, ryzalicie, w czasach Szulczewskich mieściła się sala balowa.  Z niej, bocznymi schodami, można było zejść do ogrodu. Dodatkowe wyjścia do parku umieszczono w dłuższych elewacjach bocznych ryzalitów. Są one otoczone balustradą.

Niestety, fasadę pałacu mogę obejrzeć jedynie na zdjęciach i na publikowanych w internecie szkicach Stefana Cybichowskiego z 1927 roku. Wynika z nich, że centrum fasady akcentuje wysoki portyk wielkiego porządku.  Jego cztery jońskie kolumny podtrzymują trójkątny fronton.

Oficjalnym wejściem na teren pałacowy jest okazała brama z bocznymi furtkami, których zewnętrzne słupki ozdobione są posągami lwów.Oprócz niej, na teren założenia prowadzą też inne bramy. Wszystkie mają wspólną cechę, są zamknięte…Po drugiej stronie drogi rozciągają się zabudowania gospodarcze folwarku. Najciekawszym z nich, niewątpliwie jest ten, wystylizowany na grecką świątynię.Ale i naczółkowe budynki mają w sobie wiele uroku. Po solidności zabudowań widać, że Michał Szulczewski dbał o swoje gospodarstwo.

 

 

5 uwag do wpisu “Chwaliszewo koło Kcyni. Pałac Szulczewskich

  1. Tu urodziła się moja Praprababka Anna Jadwiga Bronisława Szulczewska, małżonka mojego Prapradziadka- Ludwika Michała Laskowskiego h. Korab

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s