Przed Świętami…

Czas większych prac przedświątecznych już za mną. Okna pomyte, zakupy zrobione, kartki rozesłane. Choinka  stoi, uszka i pierogi (z dwoma rodzajami farszu) polepione, zakwas na barszcz czeka na użycie. Z przygotowywaniem reszty potraw i ciast, aby były świeże, muszę się wstrzymać do środy. Tradycyjne, „opłatkowe” spotkania towarzyskie w tym roku nie wchodzą w grę, więc nadmiar wolnego czasu postanowiłam spożytkować na spacer po centrum miasta. Chciałam nacieszyć oczy urodą gwiazdkowych dekoracji, zanim mieszkańcy Poznania ruszą tłumnie na starówkę. Centralna miejska choinka stanęła w tym roku na placu Adama Mickiewicza vis a vis Collegium Minus. Tam również umieszczono świetlaną figurę św. Marcina, patrona najsłynniejszej poznańskiej ulicy, która ma swój początek właśnie przy tym placu. Rozglądam się dookoła. Jest stosunkowo pusto, co bardzo rzadko się zdarza, jako że to jeden z kluczowych punktów miasta. Podświetlone gmachy zamku cesarskiego i Ziemstwa Kredytowego prezentują się nieco tajemniczo. Neoromański gmach Ziemstwa Kredytowego, podobnie jak zamek cesarski z którym budynek stylistycznie koreluje, został zaprojektowany przez Franza Schwechtena (autora Kościoła Pamięci w Berlinie, o którym niegdyś pisałam) architekta cieszącego się uznaniem ówczesnego Rządu Pruskiego, który chętnie zlecał mu monumentalne prace. W czasach pruskich w budynku mieściła się instytucja bankowa, biura oraz mieszkania dla wyższych urzędników.  Obecnie budynek służy Filharmonii Poznańskiej oraz Uniwersytetowi Ekonomicznemu. Z budynkiem, od 1974 roku, związany jest chyba najpiękniejszy, animowany poznański neon reklamujący chór prof. Stefana Stuligrosza „Poznańskie Słowiki”. Skaczące po pięciolinii ptaszki przez ćwierć wieku były nieodłącznym elementem Poznania, potem neon zaczął niszczeć. Ponownie uruchomiono go w listopadzie 2007 jednak uświadamiam sobie, że dawno go nie widziałam i teraz też nie świeci.

Tradycyjnie, kolejnym przystankiem w moim spacerze był Stary Rynek który teraz, z racji prowadzonych badań archeologicznych i prac związanych ze zmianą nawierzchni, jest częściowo ogrodzony. Mimo, iż w tym roku nie ma tradycyjnych jarmarków i centralnego żłobka, na płycie rynkowej kręci się bardzo dużo rodzin z dziećmi. Przybliżając pociechom „magię świąt”, chcą spożytkować nadmiar ich energii gdzieś poza domem. Maluchy  zachwycone są świetlną obudową starorynkowych studzienek, dorośli tęsknym okiem spoglądają na puste lokale gastronomiczne, w których nie można przysiąść. Brakuje świątecznej atmosfery, gwaru, zapachu grzanego wina. To ostatnie, w nielicznych czynnych restauracjach i kawiarniach sprzedawane jest „na wynos” jednak niewiele osób spaceruje z kubeczkami w dłoni.  Nie ma kramów z piernikami, nie podzwaniają dzwoneczki. Jest za to sprzedawca ledowych baloników, który ze swym kołyszącym się pękiem migotliwych kul, krąży po rynku.  Kieruję się ku placowi Kolegiackiemu, gdzie przed Urzędem Miasta co roku stały bardzo pomysłowe dekoracje. Tym razem jednak jest tam cicho i ciemno. Nawet na zazwyczaj niemożliwie zatłoczonych ulicach Wrocławskiej i  Szkolnej, pustawo, jedynie na Paderewskiego widzę większe grupy ludzi.

Pusta jest również Świętosławska dzięki czemu bez przeszkód można przyglądać się pięknie podświetlonej fasadzie fary.Na koniec spaceru udaję się na Ostrów Tumski. Na moście Jordana sporo spacerujących i trudno się temu dziwić, bo to magiczny zakątek miasta, a sam most, rzęsiście oświetlony przyciąga wszystkich jak magnes. Obecna kładka przez Cybinę, to najnowszy most miejski (oddany do użytku w XXI wieku) jednak historia przeprawy w tym miejscu sięga wczesnego średniowiecza. Do początków XX wieku, mosty, spinające tu brzegi Cybiny, były drewniane. Dopiero w 1905 roku oddano do użytku stalowy most kratownicowy, który połączył Śródkę z Ostrowem Tumskim. Jednak w trakcie użytkowania okazało się, iż nowo wzniesiony most posiada, zagrażające jego stabilności, wady konstrukcyjne. Zaistniała konieczność budowy nowego, którego plany, na zlecenie rządu sporządził Schlussberg. Most jego projektu oddano do użytku w 1913 roku. Most Cybiński (taką nazwę wtedy nosił) posłużył mieszkańcom miasta dwadzieścia sześć lat, we wrześniu 1939 roku, wysadziło go wycofujące się polskie wojsko, aby spowolnić niemieckie natarcie na środkową Polskę. Po wojnie odbudowano przeprawę jako most drewniany, który z pewnymi modernizacjami stał do 1970 roku.  Po tym, jak wybudowano łączący zachodnią i wschodnią część miasta, nowoczesny most Mieszka I,  drewniany most na Cybinie rozebrano. Jego likwidacja odcięła  Śródkę od bezpośredniej łączności z resztą miasta, tym samym spychając dzielnicę na margines i przyczyniając się do jej degradacji. Przez kolejne dziesiątki lat Śródka cieszyła się złą sławą i, zwłaszcza po zmroku, rozsądniej było jej unikać.

Dopiero po wybudowaniu mostu Jordana,  Śródkę zaczęto rewitalizować, a od czasu powstania ICHOT Brama Poznania, dzielnica stała się popularna i modna.  Most Jordana włączono do utworzonego Traktu Królewsko-Cesarskiego i obecnie jest ulubionym miejscem ślubnych sesji zdjęciowych. Na poręczach mostu zakute są też całe pęki „kłódek miłości”. Niestety, ten most także kusi entuzjastów wszelakich wyzwań i nierzadko można przyuważyć śmiałków  spacerujących po górnej ramie przęsła, a podobno zdarzają się i tacy, którzy tę trasę pokonują na rowerze…

Z mostu kieruję się ku katedrze, która od tej strony, dzięki wieńcowi kaplic, traci swoją gotycką surowość.Ponieważ mam w planach cykl postów o zabudowie Ostrowa Tumskiego, nie przytoczę tutaj historii Bazyliki Archidiecezjalnej pod wezwaniem św. Piotra i Pawła. Zostawię ją na osobny wpis, poświęcony poznańskiej katedrze.Tym razem tylko podziwiam monumentalną bryłę świątyni i ustawioną przed nią dekorację świetlną wyobrażającą Trzech Króli.Robi się późno, a sądząc ze szronu osadzającego się na samochodach temperatura powietrza spada w okolice zera. Ponieważ tutaj nie ma co liczyć na jakieś rozgrzewające używki, pora wracać rozgrzać się do domu…

9 uwag do wpisu “Przed Świętami…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s