Swarzędz. Zabytki i atrakcje

W poprzednim poście przedstawiłam dzieje miasta, kilka z jego licznych zabytków oraz historię Antoniego Tabaki „ojca” Swarzędzkiej Fabryki Mebli. Dziś chciałabym zapoznać czytelników z resztą atrakcji miasta… Z kościoła udajemy się w dół, ku nadjeziornej promenadzie, jednak na chwilę zatrzymujemy się przy obecnie dość zaniedbanym budynku, w którym niegdyś kwitło życie towarzyskie i gastronomiczne. To dawny zakład przyrodoleczniczy, założony w 1901 roku, przez Hermana Marco. Herman Marco, zanim przybył do Swarzędza, mieszkał na Krymie, gdzie pełnił funkcję ogrodnika w ogrodach carskich przy pałacu w Liwadii, letniej rezydencji Romanowów . Na fali sentymentu do dawnego miejsca pracy, a także z chęci dodania mu marketingowego poloru, Marco nazwał swój nowy przybytek „Livadią” a dokładniej „Luftkurortem Livadia”.

W jego restauracji, ogrodzie i przystani nad jeziorem odpoczywali i bawili nie tylko mieszkańcy Swarzędza ale także, przybywający specjalnym pociągiem, Poznaniacy. Podobno Herman Marco, choć Niemiec z pochodzenia, z równą uprzejmością witał gości zarówno polskich jak i niemieckich. Wszyscy mogli liczyć na dobrą kuchnię, zabawę taneczną w sali bankietowej, przejażdżki po jeziorze, odpoczynek w należącym do zakładu ogrodzie, przy którym ku uciesze dzieci, funkcjonowało małe ZOO. Przy zakładzie istniały również „mieszkania letnie”, które oferowano do wynajęcia kuracjuszom przybyłym z odleglejszych zakątków. Latem kurort „Livadia” przyciągał nadjeziorną plażą i kąpielami, zimą ślizgawką. Do zakładu należały też korty tenisowe udostępniane miłośnikom „białego sportu”.  Raz w miesiącu, w  budynku odbywał się seans filmowy. Pod koniec I wojny światowej ogrody „Liwadii” oddano do dyspozycji rekonwalescentom z swarzędzkiego lazaretu. Rodzina Marco była związana ze Swarzędzem przez trzy pokolenia.

Po II wojnie, przez trzydzieści lat, w budynku głównym funkcjonowało kino „Rusałka”. Dziś gmach dawnej „Livadii” należy  do Kościoła Katolickiego i mieści się w nim Dom Akcji Katolickiej.  Ten, w 1 połowie XX wieku elegancki i popularny, budynek teraz sprawia bardzo smutne, wręcz przygnębiające wrażenie. Patrząc na niego, trudno uwierzyć, że niegdyś stanowił centrum swarzędzkiego życia towarzyskiego.  Poszarzałe elewacje, odłażący tynk… Nawet ogród, kiedyś duma rodziny Marco,  jest mocno  zapuszczony. Chciałam zrobić zdjęcie elewacji ogrodowej, niestety wysoko porosłe drzewa samosiejki uniemożliwiły mi to. Jedynie z boku widać fragment budynku. Przykre, że miejsce o niewątpliwym potencjale, jest tak zaniedbane.

Mimo kiepskiej pogody ruszamy na spacer brzegiem jeziora. Podobno, na początku ubiegłego wieku, wody w nim ubyło i wtedy na odsłoniętej, zamulonej powierzchni odkryto powstańczy arsenał z 1848 roku. Wielkopolscy powstańcy ukryli w jeziorze karabiny i kosy licząc, że jeszcze się przydadzą do walki z zaborcą. Do dziś nie odnaleziono jednak,  według legendy ukrytego w jeziorze, złotego tronu, daru Ottona III dla Bolesława Chrobrego.Na koniec spaceru w okolicach jeziora zostawiłyśmy sobie obejrzenie dawnego dworku  Carla Hoffmeyera.

Carl Hoffmeyer był od 1865 roku właścicielem terenów nad brzegiem jeziora swarzędzkiego. Budynek dworu powstał ok 1873 roku, na miejscu dawnego zamku swarzędzkiego. Carl Hoffmeyer kazał rozebrać resztki ruin i pobudować stosunkowo skromną rezydencję. Pamięć o dawnym zamku przetrwała w nazwie ulicy „Zamkowa” przy której  znajduje się rezydencja. Od 1895 roku właścicielem dworu i majątku zostaje syn Carla, Ludwig Hoffmeyer, który mieszkał w nim do 1926 roku. Wiadomo o nim, że z łódki ukrytej w przybrzeżnych szuwarach, lubił strzelać do wodnego ptactwa. Ponieważ rywalizacja i  związana z nią adrenalina  podnosiły atrakcyjność rozrywki, Ludwig na takie polowania często zapraszał gości. W pobliżu dworku znajdował się także folwark, z którego ostał się obecnie budynek obory, przebudowany na halę targową.

Po Ludwigu majątek odziedziczył jego syn, noszący po dziadku imię „Carl”, który mieszkał tam do końca II wojny. W czasie wojny na terenach majątku Hoffmeyrów założono obóz RAD (Reichsarbeitsdients). Według wspomnień jednego z mieszkańców Swarzędza, właściciela majątku Carla Hoffmeyera łączyła wielka zażyłość z komendantem obozu. Sam Carl najprawdopodobniej był sympatykiem nazizmu,  w czasie wojny chodził w czarnym (gestapowskim?) mundurze i mocno nadużywał alkoholu. Jednak nie słychać było, aby jakoś szczególnie dawał się we znaki polskiej służbie. Zdaje się, że udało mu się wyjechać przed wkroczeniem Armii Czerwonej.

Przyglądam się jego byłej rezydencji. Budynek na planie prostokąta jest wysoko podpiwniczony, parterowy z użytkowym poddaszem. Kryty, stosunkowo płaskim, dachem dwuspadowym. W centralnej osi fasady umieszczony jest dwukondygnacyjny, trzyosiowy ryzalit. Prostokątne okna pierwszej kondygnacji ujęte są w dekoracyjne opaski a w ryzalicie dodatkowo podkreślone gzymsem. Okna drugiej kondygnacji ryzalitu zamknięte są półłukami. Dwór umieszczony jest w parku krajobrazowym. Obecnie w dawnym dworku Hoffmeyerów mieści się przedszkole.

Wracamy do centrum miasta, którego sercem niewątpliwie jest rynek ze stojącym po środku  ratuszem. Pierwszy ratusz  w Swarzędzu był drewniany i oplatały go kupieckie kramy i ławy. Budynek ten został rozebrany na przełomie XVIII/XIX wieku.  Obecnie stojącą siedzibę Rady Miejskiej wzniesiono w 2 połowie XIX wieku, jako budynek jednopiętrowy z mezzaninem. Gmach, do dzisiejszych gabarytów, został rozbudowany przez okupanta w latach 1939-1945. Budynek założony jest na planie prostokąta, dwupiętrowy, nakryty czterospadowym dachem, w którym umieszczono rząd lukarn oraz niewielką wieżyczkę z zegarem.

Na placu przed ratuszem stoi pomnik Augusta Cieszkowskiego (1814-1894) doktora filozofii, działacza politycznego i społecznego. August Cieszkowski herbu Dołęga urodził się wprawdzie na Podlasiu, ale od 1942 roku, nabywszy Wierzenicę, o której pisałam w poście „dwór na skarpie” stał się Wielkopolaninem „z wyboru”. W 1857 roku ożenił się ze stryjeczną siostrą (potrzebna była papieska dyspensa) córką Krzysztofa Cieszkowskiego, właściciela Łukówca i Jeruzala, Heleną. Żona, zwana przez niego „Haliną” urodziła mu dwóch synów: Krzysztofa i Augusta. Zmarła przedwcześnie, w 1861 roku. Owdowiały mąż uczcił jej pamięć nadając  imię „Halina” założonej przez siebie w 1870 roku żabikowskiej Wyższej Szkole Rolniczej, której tradycje do dziś kontynuuje poznański Uniwersytet Przyrodniczy. Cieszkowski był też gorącym orędownikiem założenia w Poznaniu uniwersytetu, niestety nie doczekał jego powstania.

Rozglądam się po zabudowie pierzei rynkowych. Nie brakuje tu pięknych budynków z przełomu XIX i XX  stulecia. Najstarszym (chyba) jest skromny, parterowy domek z wysokim, trójkątnym szczytem. Najbardziej okazałym, narożna kamienica, w której przed I wojną światową mieścił się hotel Otto Krugera. Jej ścięty narożnik zwieńczony jest  wysokim szczytem na którym widnieje data „1896” odnosząca się do powstania budynku.

Z XIX wieku pochodzą też  swarzędzkie budynki użyteczności publicznej. Gmach najstarszej w Swarzędzu szkoły został  wzniesiony w stylistyce typowej dla budynków edukacyjnych w zaborze pruskim. Czerwona cegła,płytki ryzalit, okna zamknięte łukiem koszowym, gzymsy i poddachowe fryzy to najbardziej charakterystyczne cechy gmachu.  Z czasów pruskich pochodzi również budynek swarzędzkiej poczty, oraz charakterystyczna wieża ciśnień.

Przy placu Niezłomnych, na którym niegdyś wznosił się ewangelicki kościół (pisałam o tym w poprzednim poście) usytuowany jest parterowy budynek, w którym zmarł, syn Henryki z Hoyerów i Maurycego Szumanów, doktor praw, działacz społeczny i właściciel majątku Władysławowo w powiecie czarnkowskim, Henryk Szuman.

Budynek, w którym zakończył życie wielki zwolennik emancypacji i świeckiego kształcenia kobiet, to ten po prawej stronie, z datą „1900” umieszczoną w szczycie wieńczącym dwuokienną wystawkę. Ciało  Henryka Szumana złożono w rodzinnym grobowcu na swarzędzkim cmentarzu. Obok niego w 1920 roku spoczęła żona, Kamila z Kościelskich a w latach 30tych XX wieku do rodziców dołączyli synowie Marian (1932), Stanisław (1933) oraz córka Henryka (1933).  Grobowiec rodziny Szumanów, w 1939 roku doszczętnie zniszczyli Niemcy. Obecnie o miejscu pochówku tej rodziny przypomina pamiątkowa tablica na cmentarzu św. Marcina.

Przy tym samym placu wznosi się bardzo okazała kamienica z narożną wieżyczką o ściętych narożnikach. Jej gabaryty i przebogaty detal architektoniczny, wskazują, iż jej inwestorem musiał być ktoś niezwykle zamożny. Urzekła mnie piękna (niewątpliwie autentyczna) stolarka drzwi wejściowych, kuty balkon i umieszczona nad nim płycina z aniołem i tarczą herbową. Niestety nie znalazłam żadnych informacji o jej właścicielach. Może ktoś z mieszkańców miasta wie o nich coś bliższego?

A nieco dalej stoi stary magazyn, z ostatniej ćwierci XIX stulecia..

Na koniec wypadało by jeszcze wspomnieć o dwóch nieco nowszych obiektach Swarzędza. Jednym z nich jest Międzyzakładowa Świetlica, którą dla potrzeb kulturalnych pracowników Swarzędzkiej Fabryki Mebli  oddano już po II wojnie. Drugim jest Swarzędzkie Centrum Historii i Sztuki, które oddano do użytku w 2017 roku. Na potrzeby tej nowoczesnej placówki zaadaptowano budynek dawnej remizy strażackiej wzniesionej jeszcze w czasach pruskich. Dziś nie mamy już czasu aby odwiedzić muzeum, jednak kiedyś do niego powrócimy…

 

4 uwagi do wpisu “Swarzędz. Zabytki i atrakcje

    • Przyznam, że ja również po raz pierwszy byłam w „turystycznie” w centrum Swarzędza. Do tej pory jedynie przemykałam przez miasto, lub zatrzymywałam się w jego konkretnym punkcie. Pozdrawiam 🙂

      Polubienie

  1. Tak, niby taki niepozorny, a bardzo ciekawy 🙂 Centrum Historii i Sztuki jest super! Teraz zaraza, więc nie można korzystać, ale jak tylko będzie można to polecam gorąco wybrać się, wstęp póki co jest bezpłatny, bo to wszystko w ramach funduszy unijnych, często też zmieniają się wystawy czasowe.

    Polubienie

    • Mam zamiar odwiedzić swarzędzkie SHS jak to tylko będzie możliwe. Czytałam, że to bardzo prężnie działająca placówka, która odchodzi od skostniałych sposobów ekspozycji. Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego dobrego w Nowym Roku 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s