Brodziszewo

Drogę prowadzącą do Brodziszewa trudno nazwać „uczęszczaną”. Prowadzi przez bezludne tereny porośnięte lasem. Pusta, o nie najlepszej nawierzchni sprawiła, iż wyobraźnia zaczęła nam żywiej pracować, podsuwając niekoniecznie przyjemne wizje. Jakby dla podkreślenia tego nastroju, u jej kresu znajdował się leśny cmentarz. Doskonale skorelował się z ogólnym klimatem niepokoju i opuszczenia. Na szczęście, zaraz za nim zamajaczyły nam zabudowania wsi. Uff… Dojechałyśmy.

Nazwa wsi związana jest z brodem przez bagna czy mokradła. Po raz pierwszy w źródłach pisanych wieś wspominana jest w 1389 roku. Była wtedy własnością szlachecką a jej posiadaczem był niejaki Bodzęta, który od swych włości przyjął nazwisko Brodziszewski. W początkach XV stulecia majątek dzierżył Dobiesław Brodziszewski. Gdzieś w połowie stulecia przynajmniej część majątku należała już do Jana starszego Świdawy z Szamotuł (Szamotulskiego herbu Nałęcz). Pod koniec XV wieku  Brodziszewo stanowiło część posagu Katarzyny, jedynaczki wojewody poznańskiego Andrzeja Szamotulskiego, którą ojciec wydał za starostę generalnego Wielkopolski, Łukasza Górkę.

Potem  właścicielami Brodziszewa (lub jego części) byli Jakub (zm.1580) i Jan Rokossowscy herbu Glaubicz oraz Kostkowie herbu Dąbrowa. W XVIII wieku  wieś była w posiadaniu (lub dzierżawie) Jadwigi i Kacpra Racięckich herbu Pomian, a w początkach XIX  wieku dzierżawili wieś Franciszka z Korzbok Łąckich i Józef Borek Gostyńscy herbu Gryzima.

Wraz z rozbiorem Polski wieś znalazła się w granicach państwa pruskiego. Ziemia przeszła w niemieckie ręce i po rozparcelowaniu tutejszego majątku zaczęli zasiedlać ją koloniści niemieccy. Dopiero po zwycięskim Powstaniu Wielkopolskim Brodziszewo wróciło w polskie ręce i do wsi ściągnęli polscy osadnicy, głównie Powstańcy Wielkopolscy, którzy mogli nabywać parcele po preferencyjnych cenach, lub dostawali grunt „z nadania”. Brodziszewo wówczas jeszcze  należało do parafii w Otorowie i dopiero na krótko przed II wojną „dorobiło się” własnej świątyni.

Parkujemy w centrum wsi na placu ozdobionym pokaźnym, drewnianym posągiem jelenia. Ów brodzący na bagnach jeleń, to efekt pleneru rzeźbiarskiego w Szamotułach w 2017 roku, na którym miały powstać posągi dla kilku wsi powiatu szamotulskiego. Tuż obok znajduje się niewielki kościółek wzniesiony w 1937 roku, noszący wezwanie Chrystusa Króla. Komitet budowy kościoła, nazwany „Towarzystwem Budowy Kościoła w Brodziszewie” zawiązał się dwa lata wcześniej. Przewodniczył mu ksiądz Zamysłowski, proboszcz z kościoła pod wezwaniem Wszystkich Świętych w pobliskim Otorowie. Tamtejszej świątyni niegdyś poświęciłam osobny post. Plac na budowę świątyni ofiarował ówczesny sołtys gminy, Jan Bilski.  Starania mieszkańców zostały uwieńczone sukcesem, kościół konsekrowano w 1937 roku. Świątynia jest nieduża, jednonawowa, nakryta czterospadowym dachem z wieżyczką sygnaturką. W fasadzie umieszczono niższą kruchtę z szerokim, arkadowym portalem. Kościół jest bardzo schludny i oczywiście zamknięty…

Nieopodal usytuowany jest ponad stuletni budynek szkoły, w której do dziś ma swą siedzibę brodziszewska szkoła podstawowa nosząca imię Ofiar Pacyfikacji Brodziszewa 1939. Szkoła powstała w 1913 roku i została wybudowana przez niemieckich kolonistów na terenie rozparcelowanego majątku. Pozostałością po parku dworskim są, rosnące  nieopodal szkoły, dęby szypułkowe. Jeden z nich ma już dzisiaj status „pomnika przyrody”. Po I wojnie szkołę przejęli Polacy. W latach 30tych XX wieku jej kierownikiem był Władysław Raith. W czasie okupacji działalność polskiej szkoły została przerwana. Bardzo wielu spośród mieszkańców wsi 20 grudnia 1939 roku zostało aresztowanych i osadzonych we wronieckim więzieniu. Kiedy po trzech miesiącach zwolniono ich, nie mogli wrócić do swoich domów ani nawet szukać schronienia gdzieś w okolicy. Wszyscy musieli opuścić powiat szamotulski.  Naukę w szkole wznowiono już w marcu 1945 roku. Od tego czasu brodziszewska szkoła nieustannie pracuje i rozwija się.

Szukamy pozostałości po dawnym majątku. Wiele z wiejskich budynków gospodarczych  zapewne dobrze pamięta przełom XIX i XX wieku. Idąc tym tropem dochodzimy do zadbanego, parterowego budynku. Choć nosi ślady kolejnych remontów, pochodzi niewątpliwie z połowy XIX wieku. Dla kogo został wzniesiony, niestety nie wiem. Być może był siedzibą dzierżawcy majątku. Podpiwniczony, parterowy, siedmioosiowy z ryzalitem na osi i niewielkim murowanym gankiem w którym umieszczono wejście główne. Nad gankiem czterookienna, mansardowa wystawka w której umieszczono datę 1810. Dwór jest połączony z niższym budynkiem (oficyną?) o podobnej stylistyce.Niestety nic więcej nie udało mi się dowiedzieć o Brodziszewie. Może ktoś z mieszkańców wsi lub okolic posiada, szersze niż moje, wiadomości i zechce się nimi  podzielić?

5 uwag do wpisu “Brodziszewo

  1. Dzień dobry wieczór bardzo!
    Dziś w blogosferze przeważają nastroje dotyczące mediów… tu, u Ciebie, Małgorzato, na szczęście mamy utopię architektoniczną 🙂
    Przeczytałem i nacieszyłem oczyska 🙂
    Niejedno już widziały te budowle, znacznie więcej niż my, ludzie… niejedno jeszcze pewnie zobaczą

    Polubienie

    • Tak, masz rację, dzień zdominowały media, a raczej ich brak 😦 Jeśli chodzi o architekturą, to ta „brodziszewska” raczej nie należy do wyjątkowo okazałej czy ciekawej. Raczej typowa zabudowa wiejska, dwór „po przejściach”. Jednak wszystko jest zadbane i to się chwali 😉 Rozbawił mnie ten jeleń, taki trochę w stylu naiwnych rzeźb ludowych. Miłego wieczoru Piotrek 😉

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s