Poznań. Nad Wartą i Park na Szelągu

Chcąc wykorzystać słoneczny dzień szukałam w Poznaniu jakiejś nowej trasy spacerowej. Ponieważ mam pewne „wymagania” musiała spełniać określone warunki.  Miała być równocześnie ciekawa jak i możliwa do przejścia w warunkach zimowych a na dodatek niezbyt uczęszczana. Znalazłam taką nad Wartą. Pętla Szelągowska, most Lecha, Ostrów Tumski, most Chrobrego, Garbary i z powrotem Szelągowska, prawie w stu procentach  spełniła moje oczekiwania.Promenada nad Wartą była niemal zupełnie pusta, słońce świeciło, rzeką płynęła kra było więc gdzie maszerować i czym nacieszyć oczy.   Trasa  jest dobrze przygotowana po obu brzegach Warty. Asfalt,  oświetlenie, monitoring, sprzyjają spacerom zarówno w dzień jak i o zmierzchu. „Wartostrada” pozwala się cieszyć widokami i ruchem na świeżym powietrzu, a szybko męczącym się marszem oferuje odpoczynek na ławeczkach. Gładka powierzchnia zachęca rowerzystów i rolkarzy, którzy chętnie korzystają z wytyczonej dla nich ścieżki. Mostem  Lecha przeszłam na prawy brzeg Warty i zaczęłam zbliżać się do Ostrowa Tumskiego.  Wygodna ścieżka prowadzi pod sam budynek ICHOTu i z tej perspektywy najlepiej podziwiać  Śluzę Katedralną. Powstała ona w latach 1834-1839 w trakcie budowy pruskich umocnień wokół Ostrowa Tumskiego, jednak szybko okazała się przestarzała i przebudowano ją w połowie XIX wieku. Zlokalizowana jest nad Cybiną, a jej pierwotną funkcją było zarówno usprawnienie wojsku komunikacji przez rzeczkę oraz podniesienie obronności miejsca. Śluza dawała  możliwość szybkiego spiętrzenia wody i zalania przedpola umocnień. Pierwotnie obiekt składał się z dwóch, położonych na przeciwległych brzegach, przyczółków połączonych murowanym mostem. W jego filarach znajdowały się prowadnice, po których, w razie ataku ze wschodu (bo jedynie takiego państwo pruskie się obawiało), można było spuścić drewniane zastawy spiętrzające poziom wody. Nigdy jednak nie było potrzeby wykorzystania tej konstrukcji w celach militarnych. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości most i wschodni przyczółek rozebrano, a  ten, położony na zachodnim brzegu miasto oddało do dyspozycji archidiecezji poznańskiej. Obecnie przyczółek, połączony kładką z budynkiem głównym, służy Interaktywnemu Centrum Historii Ostrowa Tumskiego.

Na Ostrowie Tumskim, przy moście Jordana i katedrze robi się tłumnie więc pospiesznie przechodzę dalej. Tylko na chwilę zatrzymuję się przy gotyckim kościółku NMP in summo. Świątynia jest XV wieczna, jednak wzniesiono ją na resztkach palatium i prawdopodobnie kaplicy z czasów Mieszka I i Dobrawy. Budynek powstawał w kilku etapach a prace przy nim prowadzili Hanusz Prus z Poznania, Jan Lorek z Kościana oraz Mikołaj z Poznania. Świątynia jest wzniesiona z czerwonej cegły (częściowo glazurowanej) i nakryta wysokim, dwuspadowym dachem.  Płaszczyzny szczytów wypełniają ostrołukowe blendy okienne a krawędzie zdobią sterczyny z kwiatonami. Całość wieńczy sygnaturka. Ciekawym rozwiązaniem jest wciągnięcie przypór w mury, na zewnątrz ich istnienie sygnalizują  lizeny. Przed świątynią, w 1886 roku, ustawiono kolumnę z posągiem Matki Boskiej Niepokalanej. Na Ostrowie Tumskim jest wiele interesujących budynków z katedrą na czele,  planuję poświęcić im osobny wpis.

Mostem Chrobrego przechodzę z powrotem na lewy brzeg  i zagłębiam się w nadrzeczne uliczki Garbar. Tam odnajduję, wciśnięty w późniejszą zabudowę, stary bo pochodzący jeszcze z końca XVIII wieku dworek. Powstał jako szlachecka, podmiejska rezydencja i pierwotnie otaczał go ogród, który być może kiedyś dochodził aż do rzeki. Niestety nie wiadomo do kogo dworek należał i jakie były losy jego mieszkańców.  Na jego przykładzie można zaobserwować, jak bardzo, w ciągu dwóch wieków, podniósł się poziom ulic miasta. Dworek usytuowany jest znacznie poniżej ulicy Szyperskiej, do której jest obecnie „przypisany”. To parterowy, podpiwniczony budynek wzniesiony w konstrukcji szkieletowej,  nakryty wysokim, mansardowym dachem skrywającym użytkowe poddasze. W budynku zachowały się ościeżnicowe okna o podwójnych skrzydłach. Po wojnie budynek wykorzystywały Poznańskie Zakłady Papiernicze, w chwili obecnej jest niewykorzystany i w kiepskim stanie. Szkoda bo przykładów barokowych dworów podmiejskich nie mamy za dużo…

Na koniec spaceru udaję się na Szeląg. Nazwa tej części miasta pochodzi od nazwiska Schilingów. Kim byli? Wiadomo, że w końcu XV wieku bracia Schilingowie z Weissenburga w Alzacji przybyli najpierw do Krakowa a następnie do Poznania. Jan Schiling był malarzem, w Poznaniu osiadł w 1483 roku. Tutaj pojął za małżonkę siostrę kanonika Mikołaja Czepiela, Katarzynę,  co zapewne ułatwiło mu wejście w kręgi poznańskiego patrycjatu. Był człowiekiem zamożnym i poważanym o czym świadczy fakt iż w ciągu dwudziestu lat aż czternaście razy wybierano go starszym miejskiego  cechu złotników, malarzy i hafciarzy. Zarobioną gotówkę inwestował w nieruchomości nabywając kamienicę przy Starym Rynku oraz podmiejskie (wówczas) grunty za bramą Wroniecką i na Winiarach. Najprawdopodobniej dzisiejszy „park na Szelagu” został założony na gruntach należących do któregoś z wnuków jednego z braci Jana (być może rajcy krakowskiego Mikołaja Szylinga), bo w 1557 roku  mieszczanin poznański Mikołaj Sziling otrzymał od króla Zygmunta Augusta zezwolenie na wykup ziemi w celu założenia młyna prochowego. Wokół niego zapewne powstała osada bądź folwark. W połowie XVIII wieku, podczas wojny siedmioletniej, wojska rosyjskie  kompletnie zniszczyły Szeląg. W XIX wieku nadwarciański brzeg był  dla mieszkańców miasta ulubionym miejscem spacerów, pikników i majówek. W końcu stulecia istniał tam park, w którym funkcjonowała restauracja „Szeląg”. Podobno właśnie na Szelągu, w  maju 1895 roku, Radfahrer Club Germania i Radfahrer Verein Posen zorganizowały pierwsze w Poznaniu wyścigi kolarskie. Niestety nie wiem, kto je wygrał, przypuszczam jednak, że członkami obu klubów byli głównie Niemcy i to im zapewne przypadła pierwsza nagroda.

Po odzyskaniu niepodległości park i restaurację zakupiło poznańskie Bractwo Kurkowe, które z Sołacza tutaj przeniosło swoją siedzibę. Może w tym miejscu wypadałoby dodać kilka słów na temat bractwa. Jego początki sięgają średniowiecza a powstanie zrzeszenia niejako wymuszone  było koniecznością. Czasy były niespokojne, miasta stawały się obiektami napaści, a nie w każdym stacjonowały drużyny rycerskie. Mieszczanie sami musieli bronić swoich siedzib, jednak jako kupcy czy rzemieślnicy nie mieli żadnego doświadczenia we władaniu orężem. W bractwach kurkowych nabywali umiejętności posługiwania się bronią, aby w razie potrzeby stanąć na murach i podjąć się ich obrony. Mimo, iż już od stulecia nie na mieszczanach spoczywa obowiązek obrony, idea bractw przetrwała.

Dla Bractwa Kurkowego na Szelągu zbudowano nowoczesną, największą w ówczesnej Polsce krytą strzelnicę. Na skarpie powstały restauracyjne tarasy, które jednorazowo mogły pomieścić pięć tysięcy gości.

Wszystko to zostało zniszczone podczas walk o Poznań w 1945 roku, jako że Szeląg bezpośrednio sąsiaduje z cytadelą, ostatnim punktem oporu hitlerowskiego w Poznaniu.  Obiekty architektoniczne legły w gruzy a i sam park doznał sporego uszczerbku. Zachowane do dziś resztki  to fragmenty ogrodzenia terenu, brama i monumentalne schody, które działają na wyobraźnię. Może kiedyś władze miasta zajmą się rewitalizacją tego pięknego terenu.

Dotleniona i „wybiegana” wracam do domu. To pewnie jeden z ostatnich moich spacerów w śnieżnej scenerii tej zimy, bo już zapowiadają znaczne ocieplenie…

 

6 uwag do wpisu “Poznań. Nad Wartą i Park na Szelągu

    • Podobno jest plan rewitalizacji i odnowy Szeląga, Mam nadzieję, że zostanie zrealizowany, bo to piękne miejsce 🙂 Fajnie by było, gdyby odtworzono tarasy i przywrócono na nich kawiarnie, restauracje. Teren, wraz z przyległą cytadelą jest tak popularny, że na pewno cieszyłyby się dużym powodzeniem. Pozdrowionka 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s