Tarce. Pałac Ostrorogów Gorzeńskich

Tym razem, będąc służbowo w okolicach Jarocina, postanowiłyśmy odwiedzić Tarce. We wsi znajduje się przepiękne założenie pałacowe. Budynek pałacu, dla ówczesnych właścicieli  majątku Ostrorogów Gorzeńskich, zaprojektował Stanisław Hebanowski, autor wielu wielkopolskich rezydencji. Pałac ten, od momentu swego powstania, zaliczany był do najpiękniejszych w Wielkopolsce. Dzisiaj, po pieczołowitym remoncie, po prostu olśniewa!Tarce już w końcu XIII stulecia były własnością prywatną. W XIV stuleciu stanowiły gniazdo rodu, który przyjął nazwisko „Tarzeckich” i prawdopodobnie pieczętował się Prawdziwcem. W połowie XV wieku włości dzierżyli Katarzyna i Jan Tarzeccy, po których majątek objął syn Mikołaj. Zdaje się, że posiadał on dość liczne potomstwo płci żeńskiej, bo majątek sukcesywnie ulegał podziałom, a jego poszczególne części dzierżyły rodziny Górskich, Pigłowskich i Słaboszewskich. W XVI stuleciu  majątek podzielony był pomiędzy posługujących się nazwiskiem „Tarzeckich” potomków  Zofii z Tarzeckich  Pigłowskiej i  Słaboszewskich herbu Korab. Przez cały XVI wiek, oba te rody, w zależności od koniunktury i potrzeb, wzajemnie sobie swe części odsprzedawały. W końcówce stulecia, widocznie w obu rodzinach zabrakło gotówki, bo część Słaboszewskich nabył Opaliński herbu Łodzia, drugą część wsi  (już w XVII wieku) od Jadwigi Zbytkowskiej (córki Grzegorza Tarzeckiego), kupiły Katarzyna i Elżbieta, siostry Opalińskie, córki Andrzeja Opalińskiego.

W połowie XVII wieku całość majątku dzierżył wojewoda  kaliski, starosta odolanawski, Piotr Opaliński herbu Łodzia. Opaliński był człowiekiem bywałym i nie uchylał się od obowiązków wobec ojczyzny. Walczył ze Szwedami pod Wschową, Lesznem i Kościanem, a także brał udział w duńskiej ekspedycji Stefana Czarnieckiego. Piotr żonaty był z Katarzyną, córką Bogusława Leszczyńskiego herbu Wieniawa, wdową po dworzaninie królewskim, Stanisławie Grzymułtowskim herbu Nieczuja. Katarzyna urodziła Opalińskiemu trzech synów (Jana Kazimierza i Piotra) oraz córkę Mariannę. Najstarszy z synów, Kazimierz wybrał stan duchowny wstępując do zakonu cystersów.  Był opatem klasztoru w Bledzewie gdzie, zgodnie z duchem kontrreformacji, wkrótce zasłynął jako żarliwy pogromca heretyków, rugując ich wszelkimi sposobami z klasztornych włości. W 1681 roku papież nagrodził go sakrą biskupią i biskupstwem chełmińskim.

Drugi syn, Jan zyskał zaszczyty świeckie. Król Jan Kazimierz powierzył mu godność starosty generalnego Wielkopolski. Podobnie jak ojciec, Jan nie uchylał się od obrony ojczyzny i walczył zarówno przeciw kozakom i Tatarom, Szwedom a także (pod hetmanem Sobieskim) przeciw Turkom pod Chocimiem. Był żonaty z Zofią z Przyjemskich herbu Rawicz.

Spośród dzieci Piotra i Katarzyny, Tarce (wraz z okolicznymi wsiami), finalnie objął syn, Piotr Opaliński junior. Piotr Opaliński junior żenił się dwukrotnie. Pierwszą jego małżonką została Ludwika, córka wojewody poznańskiego  Krzysztofa Opalińskiego. Ta urodziła mu syna Adama ale mimo to, zdaje się, małżeństwo się rozpadło. Drugą żoną Piotra juniora została Katarzyna Przyjemska herbu Rawicz, chorążanka kaliska, córka założyciela Rawicza, Jana Olbrachta Przyjemskiego.  W małżeństwie tym na świat przyszły córki: Ewa i Ludwika oraz syn Antoni. Tarce (jako wiano?) dostały się Ludwice, która jako piętnastoletnia panienka, poślubiła hetmana wielkiego Jana Kazimierza Sapiehę herbu Lis.

Pan młody był człowiekiem dobrze wykształconym, bywałym w świecie, jednak lojalnym trudno by było go nazwać. Wręcz przeciwnie, Sapieha był  klasycznym oportunistą  bez zasad moralnych. Początkowo był zagorzałym stronnikiem Stanisława Leszczyńskiego, za co został nagrodzony stanowiskiem starosty generalnego Wielkopolski. W 1709 roku Sapieha  przeszedł na stronę Augusta II, przeciwko któremu zwrócił się w 1716 roku przystępując do antysaskiej konfederacji tarnogrodzkiej. Podczas rokowań pokojowych w Lublinie między konfederatami a zwolennikami Sasów pośredniczył car Rosji Piotr I. Prawdopodobnie już wtedy Sapieha w swych przekonaniach dokonał kolejnej wolty i zwrócił się ku imperium rosyjskiemu.  W dziesięć lat później był już kawalerem Orderu św. Aleksandra Newskiego, rosyjskim feldmarszałkiem i stronnikiem carycy Katarzyny I. W 1727 roku otrzymał stanowisko generała gubernatora Sankt Petersburga i Ingrii.

Człowieka takiego jak Jan Kazimierz Sapieha, nie mogło pociągać zwykłe gospodarowanie na roli, więc Tarce zostały puszczone w dzierżawę. Objęli ją Agnieszka ze Zdzarskich i Jan Jarochowscy. Ich potomkowie kontynuowali dzierżawę do lat 90tych XVIII wieku. W tym czasie właścicielami tareckich dóbr byli już Anna z Cetnerów herbu Przerowa i książę Kazimierz Nestor Sapiehowie herbu Lis. To bezdzietne małżeństwo, w końcu XVIII wieku, przed udaniem się na emigrację sprzedało Tarce w niemieckie ręce. W 1 połowie XIX stulecia właścicielem majątku był Juliusz von Rabenau.

W 1866 roku, od Ludwika  Schraedena, Tarce wykupiła  Antonina z Junosza Bojanowskich Gorzeńska. Była już wtedy wdową po dziedzicu Śmiełowa, Hieronimie Michale Gorzeńskim herbu Nałęcz i matką jego pięciu synów. Prawdopodobnie, Tarce zakupiła z myślą o najmłodszym z nich, Stanisławie (1836-1898), który po odbyciu służby wojskowej, planował założenie rodziny ze swą młodziutką krewniaczką, Elizą z Węsierskich. Ich ślub odbył się w końcówce lat 60tych XIX wieku. Młoda para rozpoczęła gospodarowanie w Tarcach.  Od 1870 roku Stanisław posługiwał się tytułem hrabiowskim i nazwiskiem Ostroróg Gorzeński. Kierował się w życiu rodową dewizą „Conentus sua vere sorte” (zadowolony ze swego losu). Prawdę powiedziawszy miał być z czego zadowolony…

Eliza urodziła dwóch dwóch synów Zbigniewa i Ludwika, a Stanisław, dla swej powiększonej rodziny, w miejsce starego dworu Jarochowskich, postanowił wznieść nową okazałą rezydencję. Zatrudnił w tym celu wziętego poznańskiego architekta Stanisława Hebanowskiego, który dla Gorzeńskiego zaprojektował pałac podobny do tego, jaki w 1870 roku zrealizował w Posadowie dla Korzbok Łąckich.

W pięknym pałacu, oprócz małżonków i ich synów zamieszkali także rodzice pani Elizy, Ludwika z Bojanowskich i Antoni Węsierscy.

Stanisław Gorzeński zmarł w 1898 roku pochowano go w rodowym grobowcu w Lgowie.  W trzy lata później, 25 kwietnia 1901 roku, w swej prywatnej kaplicy, biskup Edward Likowski połączył węzłem małżeńskim Zbigniewa Adama Ostroroga Gorzeńskiego z Anielą Biegańską, córkę Antoniny z Czarneckich i Wincentego Biegańskich herbu Prawdzic, właścicieli Cykowa. Świadkami tej kameralnej uroczystości byli hrabia Jan Czarnecki z Golejewka i Konstanty Żółtowski dziedzic Słupów. Młodym błogosławiły dwie owdowiałe matki: Eliza z Węsierskich i Antonina z Czarneckich.

W rok po ślubie Zbigniew Ostroróg Gorzeński odbył obowiązkową służbę wojskową w armii pruskiej, którą ukończył w stopniu podporucznika. Do wybuchu I wojny gospodarował w Tarcach wdrażając nowoczesne metody, z którymi zapoznał się w czasie studiów na wydziale rolniczym w Berlinie. Angażował się w działalność społeczną i charytatywną, był współinwestorem budowy katolickiej szkoły w Tarcach, organizatorem jednostki straży pożarnej w swym majątku a także opiekunem jarocińskiego ruchu skautowskiego. Jego wielką pasją było myślistwo, angażował się w prace Towarzystwa Łowczego w Wielkopolsce i pisywał artykuły do dwutygodnika „Łowca”. Kontynuował też dzieło ojca i w swych lasach zakładał „zwierzyńce” w których hodowano zwierzęta leśne głownie sarny i daniele. Niestety, jego życie nie było wolne od trosk, których przysparzało mu wątłe zdrowie małżonki i brak potomstwa.

Po wybuchu I wojny został awansowany do stopnia kapitana. W  czerwcu 1916 roku Zbigniew odebrał z Tarców smutną wiadomość o śmierci swej matki. U schyłku wojny,  listopadzie 1918 roku, kapitana Ostroróg Gorzeńskiego skierowano do Jarocina, gdzie objął komendę nad tamtejszym oddziałem.  Ów przydział był błędem pruskiego dowództwa, jako że dowodzony przez pochodzącego z tej ziemi Gorzeńskiego oddział wkrótce znacznie zwiększył swoją liczebność, a następnie, wraz ze swoim dowódcą, przyłączył się do Powstania Wielkopolskiego. Żołnierze Gorzeńskiego brali udział w przejęciu Ostrowa Wielkopolskiego, Krotoszyna, zdobywaniu Zdunów i walkach o Zbąszyń.

Za udział w Powstaniu Zbigniew Ostroróg Gorzeński został odznaczony srebrnym krzyżem Virtuti Militari. W marcu 1920 roku, ze względu na zły stan zdrowia, został przeniesiony do rezerwy. Aniela Ostroróg Gorzeńska, jako wotum, za szczęśliwy powrót męża z Powstania, w tareckim parku ustawiła figurkę Matki Boskiej w Lourdes. Było to ostatnie jej przedsięwzięcie, zmarła jeszcze tego samego, 1920 roku. Zbigniew przeżył małżonkę o lat sześć. Na jego pogrzebie, zgodnie z tradycją jako że chowano ostatniego z rodu, złamano tarczę herbową i miecz. Spoczął w rodowej kaplicy grobowej w Lgowie. Przed śmiercią, nie posiadając potomstwa,  Zbigniew swoje dobra zapisał doktorowi praw Zdzisławowi Skarżyńskiemu herbu Bończa. Obaj panowie byli skoligaceni poprzez  małżeństwo Skarżyńskiego z  Olgą Ostroróg Gorzeńską, córką kuzyna Zbigniewa, Kaliksta Ostroróg Gorzeńskiego, dziedzica Lgowa.

Kiedy Zdzisław obejmował Tarce, był już wdowcem obarczonym piątką nieletnich dzieci. Nie przeszkadzało mu to jednak uczynić z tareckiego pałacu ośrodka życia kulturalnego i towarzyskiego. Bywał u niego słynny malarz koni Wojciech Kossak. Podczas jednej z takich wizyt, ojcu towarzyszyła młodsza córka (wtedy już rozwiedziona) Magdalena Samozwaniec. Podobno leciwy już gospodarz zapałał tak gorącym uczuciem do Magdaleny, że wystąpił z oświadczynami.  Tak przynajmniej córka Kossaka przedstawiła to w swej biograficznej powieści Maria i Magdalena”. Osobiście nie bardzo wierzę w przedstawioną przez autorkę wersję, bo Kossakówna (wbrew temu co pisze) urodą nie grzeszyła, wykształcenie miała „domowe”, parantelami ani majątkiem  Skarżyńskiemu nie dorównywała, a na dodatek była po rozwodzie, co w tradycyjnych sferach ziemiańskich stanowiło bardzo poważny mankament.

U Skarżyńskiego w Tarcach bywali też politycy, dyplomaci i wysocy oficerowie Wojska Polskiego, z generałem Rydz Śmigłym na czele. Wabiły ich tam wspaniałe polowania, które urządzał gospodarz, świetna kuchnia, kulturalna atmosfera i piękne plenery. Po wybuchu II wojny, Skarżyńscy musieli pałac opuścić. Okupant urządził w nim szkołę dla niemieckich dzieci, odbywały się tam także szkolenia członków Hitlerjugendu. Po wojnie majątek rozparcelowano a w pałacu umieścił się najpierw Spółdzielczy Ośrodek Szkoleniowy a od 1957 roku Szkoła Rolnicza. W 2006 roku pałac zakupił prywatny przedsiębiorca i po pieczołowitym remoncie otworzył w nim hotel i restaurację.

Przez trójdzielną bramę wjeżdżamy na teren założenia. Widok, który się przed nami rozpościera zatyka dech. Teraz, kiedy dookoła wiosna w pełnym rozkwicie, jest tu jak w bajce!

Pałac nawiązuje stylistyką do zamków renesansowych francuskich o zwartej bryle, flankowanej czterema strzelistymi, narożnymi wieżyczkami.

Korpus budynku jest podpiwniczony, dwukondygnacyjny i nakryty dachem czterospadowym, któremu uroku dodają lukarny w bogatej oprawie. Na osi fasady umieszczono trójosiowy ryzalit poprzedzony portykiem filarowym, przez który prowadzi podjazd.

Ryzalit wieńczy wysoki szczyt, w którego półokrągłym naczółku znajduje się herb  Gorzeńskich „Nałęcz” wraz z klejnotem. Kartusz z herbami Nałęcz Gorzeńskich i Beliną Węsierskich znajdują się także w środkowej wnęce okiennej pierwszego pietra. Pozostałe dwie wnęki wypełniają reliefowe panoplia.Elewacje boczne, zawarte między okrągłymi wieżyczkami, także wzbogacone są o ryzality.Kompozycja elewacji ogrodowej, powtarza schemat fasady, z tym, że zamiast portyku znajduje się w niej obszerny taras, na który wiodą dwa biegi schodów obwiedzionych ażurową balustradą. Bezpośrednio przed tarasem znajduje się „francuska” kwatera ogrodowa, ze strzyżonymi żywopłotkami i fontanną.Detal architektoniczny budynku jest przebogaty. Jednak boniowania, pilastry, oprawa okien, reliefy, gzymsy, naczółki nie wprowadzają chaosu a jedynie podkreślają konstrukcję.

Równie zachwycające jest otoczenie pałacu, które ze  „strzyżonego” ogrodu płynnie przechodzi w park krajobrazowy, a ten z kolei, w miarę oddalenia od rezydencji staje się lasem.  Wzbogacają go lustra stawów utworzonych przez prowadzący przez teren strumień, nad którym przerzucono mostki.Leśną ścieżką, zgodnie z umieszczonym drogowskazem idziemy w kierunku figury NMP z Lourdes, ustawionej przez Anielę z Biegańskich Gorzeńską. Poniżej posągu szemrze „źródełko” zasilające strumień.Po przeciwnej stronie drogi, oddzielającej założenie pałacowe od gospodarczego, usytuowane są zabudowania folwarczne. Kto jeszcze nie był w Tarcach, powinien niezwłocznie do nich pojechać. Ten, kto je kiedyś odwiedził, na pewno do nich wróci, choćby we wspomnieniach, bo tutejsze założenie pałacowe rzuca na każdego urok, nie pozwalający o sobie zapomnieć…

5 uwag do wpisu “Tarce. Pałac Ostrorogów Gorzeńskich

    • Dziękuję 🙂 Też nie jestem jakąś specjalną znawczynią koligacji, ale muszę się w nich orientować gdy chcę prześledzić, w jaki sposób majątek trafiał z rąk do rąk. Poza tym rodzinne historie są zazwyczaj ciekawe 😉 Miłego weekendu 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s