Korzkwy. Dwór Szeniców.

Tego dnia miałyśmy sporo do  przejechania i zrobienia, więc służbowy wyjazd  wymagał od nas wczesnej pobudki. Nie przepadam za zrywaniem się z łóżka o świcie, jednak dla ciekawej trasy jestem gotowa poświęcić nawet świeżo nabyte lenistwo. Na dodatek, zapowiadana, zmienna pogoda  wymagała przygotowania alternatywnego zestawu garderoby, co wprawiło mnie w dodatkowe rozterki. Tak rozpoczęty dzień pracy okazał się męczący, jednak nie na tyle, żeby po załatwieniu spraw służbowych, nie zaniosło nas na boczne drogi… Nie mogłyśmy sobie odmówić wizyty w Korzkwach.Wieś, w dokumentach pisanych zaistniała po raz pierwszy w początkach XV wieku. Wówczas Korzkwy były własnością niejakiego Wincentego. Jego potomkowie przybrali nazwisko „Korzkiewskich” i utrzymali się w majątku do 2 połowy XVI wieku.  Wtedy już Kokrzwy były podzielone, a ich części dzierżyli zarówno Korzkiewscy jak i Skrzypińscy i Grudzielscy.

W początkach XVII stulecia, wdowa po Janie Skrzypińskim, Barbara z Korzkiewskich, wyszła ponownie za mąż. Poślubiła Chryzostoma Bielawskiego herbu Zaremba, a rodowy majątek oraz część po pierwszym małżonku, wniosła do nowego stadła. Niedługo jednak Barbara się cieszyła nowym związkiem, bo  około 1612 roku zmarło się biedaczce.  Chryzostom, po śmierci pierwszej małżonki nie czkał długo i ożenił się z Barbarą z Sienna Piekarską, a jej posag oprawił na nabytych w pierwszym małżeństwie Korzkwach. Barbara z Piekarskich męża przeżyła, a owdowiawszy, wyszła  za mąż za Bartłomieja Kunińskiego. Nie zakończyła na tym swych matrymonialnych planów i w 1635 roku po raz kolejny stanęła na ślubnym kobiercu. Jej  trzecim mężem został Stanisław Węgierski herbu Belina. Korzkwy jednak nadal należały do niej i dzieci Chryzostoma  pierwszego małżonka, czyli  do Jana i Heleny Bielawskich herbu Zaremba. Z nich najdłużej (bo do 1687 roku) utrzymała je Helena Bielawska, która wstąpiła do kaliskiego konwentu klarysek, gdzie przybrała imię „Ludwiki”. Dochód z włości zapewniał jej utrzymanie w klasztorze. U schyłku życia,  w 1687 roku, sprzedała ojcowiznę Franciszkowi Miaskowskiemu herbu Bończa.

Od 1687 roku, jako właściciele Korzkiew występują Jadwiga z Kuczkowskich i Franciszek Miaskowscy herbu Bończa. Po nich majątek przejęli ich synowie Jan i Jakub. Do Jakuba Miaskowskiego wieś należała do 1723 roku, a po nim przeszła na własność Jana Szarleja Niemojewskiego herbu Wieruszowa. W połowie wieku wieś należała do Śnicińskich herbu Ślepowron, a po nich do Anny z Zakrzewskich i Stanisława Skąpskich. Kolejnym właścicielem majątku był Jan Umiński herbu Cholewa.

W 1829 roku Korzkwy stały się własnością Józefy z Czarneckich i Władysława Rokossowskich herbu Glaubicz, po których przejęli je  Józefa i Ludwik Rokossowscy. W 2 połowie XIX wieku majątek stał się własnością spolonizowanej morawskiej rodziny Szeniców herbu własnego. W 1856 roku nabył go Fryderyk Józef Szenic  żonaty z Nepomuceną z Grocholskich. W małżeństwie przyszła na świat gromadka dzieci: w tym synowie Józef i Telesfor oraz córki: Stanisława, Ludwika i Helena.

W 1872 roku, po Nepomucenie i Józefie,  Korzkwy dostał ich  najstarszy syn, Józef junior. Miał on już za sobą udział w Powstaniu Styczniowym, w którym jako kapitan artylerii walczył w oddziale generała Edmunda Taczanowskiego.  Ożenił się z Kazimierą Janta Połczyńską, a w 1869 roku w Korzkwach przyszedł na świat ich  pierworodny syn, którego ochrzczono imionami Artur Marian Adam.   Po nim, Kazimiera urodziła drugiego syna, Witolda oraz córkę Zofię. Witold zmarł w stanie kawalerskim, Zofia poślubiła szanowanego pleszewskiego lekarza i społecznika, doktora Teodora Kubackiego. Jakkolwiek Józef Szenic był odważnym człowiekiem, to jednak gospodarzem był marnym i tak poważnie zadłużył  Korzkwy  że zobowiązania zaczęły przerastać wartość majątku.

W 1898 roku, zadłużony  majątek trafił w ręce syna Józefa, Artura Szenica (1869-1932). Ten od początku zdawał sprawę z tego, że utrzymanie obciążonej ojcowizny łatwe nie będzie, bo po takie majątki wyciągała chciwe ręce Niemiecka Komisja Kolonizacyjna. Jednak dzięki sile charakteru, pracowitości, fachowej wiedzy i oszczędnemu trybowi życia, Arturowi udało się wyprowadzić Korzkwy ” na prostą”.

Wkrótce po objęciu Korzkiew, w 1901 roku, Artur ożenił się z   Heleną Kazimierą Józefą Cichoszewską, córką Anny ze Skórzewskich herbu Drogosław i Antoniego Cichorzewskich, dziedziców majątku Mamoty. Świadkami tego ceremonii byli: Antoni Cichorzewski ojciec panny młodej oraz szwagier pana młodego, doktor Teodor Marcin Kubacki. W pięć lat po ślubie, Korzkwy pod zarządem Artura, przynosiły już taki dochód, iż stać go było na odkupienie od teściów ich Mamotów.

Dla rozrastającej się rodziny, w 1911 roku, w Korzkwach stanął nowy, wygodny dwór, wzniesiony w stylu „polskim”. Artur gospodarował w majątku nowocześnie, postawił nowe budynki gospodarcze, oraz kolonię domów dla pracowników folwarcznych. Właściciel posiadał we dworze telefon, a przy stajniach i wozowni znalazło się także miejsce dla belgijskiej Minervy, samochodu zakupionego w latach 30tych.

Artur Szenic miał zacięcie społecznikowskie, udzielał się w kółku rolniczym, był delegatem na sejm dzielnicowy w Poznaniu. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, został wybrany na starostę Pleszewa. Jako starosta

Helena urodziła Arturowi ośmioro dzieci, w tym synów Witolda i Józefa oraz córki Marię, Anielę i Stanisławę. Maria Szenica poślubiła Józefa Osmeckiego i  to oni po śmierci Artura, od 1932 roku  gospodarowali w Korzkwach do II wojny światowej. Niemcy wysiedlili prawowitych właścicieli, a majątek przekazali niemieckiemu arystokracie Ernestowi Krug von Nidda. W jego rękach wieś pozostawała do 1945 roku. Po wojnie majątek upaństwowiono a w dworek na przestrzeni lat pełnił różne funkcje, ostatnio zdaje się był lokalem gastronomicznym.

Odnalezienie dworu nie nastręcza nam większych trudności, Korzkwy dużą wsią nie są.  Otoczone płotem założenie dworskie ewidentnie wygląda na opuszczone.  Dostępu doń broni płot, a na zamkniętych wierzejach okazałej bramy wiszą tabliczki ze znanymi nam napisami: „teren prywatny” i „wstęp wzbroniony”. Na szczęście fasada dworu jest nieźle widoczna od strony drogi. Jak już wspomniałam budynek został wzniesiony w 1911 roku dla Artura Szenica, o czym świadczą data i inicjały „AS” umieszczone w kartuszu nad wejściem. Dwór jest parterowy, z użytkowym poddaszem, skrytym pod wysokim, łamanym dachem korpusu i dwuspadowymi dachami ryzalitów. Na kalenicy dachu nad korpusem umieszczono niewielką wieżyczkę.

W fasadzie, do korpusu przylegają dwa wydatne ryzality, nadając całości kształt zbliżony do litery „U”. W centrum stosunkowo krótkiego, pięcioosiowego korpusu, w występującym przed lico ściany ganku, umieszczone jest wejście główne ujęte w arkadę. Nad nią, w trójkątnym naczółku znajduje się kartusz z data zakończenia budowy oraz inicjałami inwestora. W łamanym dachu nad tą częścią dworu umieszczono cztery facjatki. Ściany czteroosiowych ryzalitów artykułowane są kolumnami. W elewacji bocznej znajduje się półokrągły aneks.Niestety nie mam żadnej możliwości obejrzenia elewacji ogrodowej. Nawet przy założeniu, że da się podejść do płotu „z drugiej strony” to i tak za dworem rozciąga się park krajobrazowy, którego drzewa skutecznie przysłoniłyby widok. Rezygnujemy z objeżdżania terenu i wracamy na jarocińską szosę. Przed nami jeszcze spory kawałek drogi…

4 uwagi do wpisu “Korzkwy. Dwór Szeniców.

    • Masz rację. Jeśli chodzi o wschodnie rubieże, to z powodu bolszewickiego najazdu w 1920 roku i zajęcia kresów wschodnich w 1939, z dworami bardzo krucho (choć paradoksalnie ocalało trochę niezłych pałaców). Mam nadzieję, że dworek w Korzkwach zostanie uratowany. Pozdrowienia 🙂

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s