Mielżyn. Dwór Zenona Jaraczewskiego i kościół Wszystkich Świętych

Do Mielżyna w powiecie gnieźnieńskim pojechałyśmy specjalnie.  Chciałyśmy zobaczyć miejscowość, z której wywodzi się ród Mielżyńskich herbu Nowina. Ród ten, w ciągu wieków doszedł do wielkich majątków i wspaniałych rezydencji, o których niejednokrotnie pisałam, jednak początki miał skromne.  Nazwisko, które jest znane (mam nadzieję) nie tylko w Wielkopolsce, pochodzi od Mielżyna, w którym rodzina miała swe pierwsze gniazdo rodowe.W dokumentach pisanych Mielżyn po raz pierwszy pojawia się w wieku XIV i wtedy jeszcze jego właściciele pisali się po prostu „z Mielżyna”. W 1390 roku, w księgach sądowych Pyzdr, figuruje Jan, herbu Nowina z Mielżyna. To niewątpliwie jeden protoplastów rodu. W kolejnym stuleciu jego członkowie posługują się już nazwiskiem Mielżyńskich.

W  „Liber beneficiorum archidiecezji gnieźnieńskiej” spisanej w 1 połowie XVI stulecia na polecenie prymasa Jana Łaskiego herbu Korab, Mielżyn figuruje już jako miasto, którego właścicielem jest kasztelan gnieźnieński, Łukasz Mielżyński. Z wykazu podatkowego z 1567 roku wiadomo, że mieście istniał, na przepływającej przez Mielżyn Strudze, młyn wodny, pracował wiatrak, usługi świadczyło dwudziestu rzemieślników i funkcjonowały karczmy.

W ciągu czterech wieków Mielżyn posiadał prawa miejskie. W  rękach Mielżyńskich miasto pozostawało od XIV do XVIII wieku.  Trwałym śladem działalności rodziny jest kościół „Wszystkich Świętych” ufundowany przez Mielżyńskich w połowie XVI stulecia. Konsekracja świątyni miała miejsce w 1592 roku, a celebrował ją cysters, opat klasztoru w Mogile, sufragan gnieźnieński, Jan Gniazdowski herbu Wczele.

W 2 połowie XVIII stulecia Mielżyn trafił w ręce cześnika ciechanowskiego i sędziego wojsk koronnych, Kazimierza Ligęzy herbu Półkozic, który odsprzedał je Katarzynie ze Stawskich i Janowi Romanom.  Po nich odziedziczyli miasteczko ich trzej synowie Jakub, Franciszek i Ignacy. Bracia Romanowie doszli do wniosku, iż zamiast dzielić się nieruchomością, prościej będzie wieś sprzedać i podzielić gotówkę. Jak postanowili, tak zrobili, i w 1719 roku, za prawie 60 tys, złotych polskich zbyli Mielżyn  Stanisławowi Otto Trąmpczyńskiemu herbu Topór.

W rękach potomków Otto Trąmpczyńskich Mielżyn pozostawał (z pewnymi rodzinnymi zawirowaniami) do końca stulecia. Na przełomie XIX i XX wieku, będący jeszcze wtedy jeszcze miasteczkiem Mileżyn, należał do Praksedy i Apolinarego Łakińskich herbu Pelikan, którzy zapisali je swej córce Leokadii. Leokadia w 1813 roku poślubiła Łukasza Gutowskiego herbu Leszczyc i dobra, jako wiano, przeszły na własność Gutowskiego. Państwo Gutowscy mieli szóstkę dzieci: Apolinarego, Praksedę, Leokadię, Różę, Józefa i Antoniego.

Prakseda Gutowska poślubiła Zenona Jaraczewskiego herbu Zaremba, Leokadia wyszła za Władysława Sikorskiego herbu Cietrzew, a Róża za Tadeusza Jaraczewskiego herbu Zaremba. W 1840 roku, po śmierci Łukasza Gutowskiego, Mielżyn dostał się jego zięciowi, Zenonowi Jaraczewskiemu. On był inwestorem stojącego do dziś dworu. W 1870 roku zmarł Zenon Jaraczewski, został pochowany w Mielżynie w rodzinnym grobowcu, a włości pospołu z owdowiałą Praksedą, przejął  szwagier, Władysław Sikorski. Wspólne gospodarowanie musiało być mało efektywne, gdyż już po sześciu latach majątek wystawiono na sprzedaż przymusową, na której zakupił go, pochodzący z okolic Wągrowca, Wiktor Bilażewski. Nowy właściciel zdążył jedynie przebudować dwór.  Zmarł w 1883 roku. Schedę po nim objął syn Konstanty Bilażewski, ale też niezbyt długo nacieszył się majątkiem, bo zmarł nagle w 1895 roku. Na przełomie XIX i XX wieku Mielżyn należał do Szulczewskich, a w 1906 roku wykupiła go Komisja Kolonizacyjna, która dobra rozparcelowała a Mielżyn pozbawiła praw miejskich. Symbolicznym zdaje się być fakt, że w sześć lat później, w pożarze spłonął ratusz miejski.

Po odzyskaniu niepodległości do Mielżyna przybyły siostry Dominikanki, które w 1918 roku zakupiły resztówkę z dworem. Założyły tam sierociniec oraz szkołę gospodarczą dla dziewcząt. Szkoła prowadziła kursy roczne, półroczne oraz trzymiesięczne i szkoliła dziewczęta w zakresie gospodarstwa domowego, szycia, robót ręcznych i artystycznych. Oba zakłady funkcjonowały do II wojny światowej. W czasie II wojny  światowej na terenie założenia kwaterowali żołnierze niemieccy. Po wyzwoleniu siostry w majątku utworzyły dom opieki dla sierot wojennych i ludzi samotnych.

Mielżyn do dziś posiada ślady swej „miejskiej” przeszłości w postaci regularnego rynku. My jednak jedziemy najpierw do założenia dworskiego, które do dziś jest własnością Sióstr Dominikanek.

Nie chcemy przeszkadzać siostrom w ich codziennej pracy, więc nie wchodzimy na teren założenia, zadowalając się tym, co widać zza płotu.Zabudowania dworskie zostały mocno przebudowane i rozbudowane na potrzeby prowadzonego przez siostry zakładu. Dworek jest podpiwniczony, parterowy, nakryty dachem naczółkowym. Na osi fasady wznosi się portyk kolumnowy wielkiego porządku. We frontonie umieszczone jest Oko Opatrzności, które jest herbem Mielżyna.

Zatrzymujemy się przy najstarszym zabytku Mielżyna, kościele św. Wita. Został wzniesiony pod koniec XVI wieku, na miejscu starszej świątyni. Z tego okresu pochodzi korpus kościoła. W XX wieku bryłę główną rozbudowano o nawę poprzeczną.  Płaską fasadę kościoła flankują dwie narożne, dwuuskokowe szkarpy. Wejście główne umieszczone jest na osi i zamknięte łukiem wycinkowym. Nad nim znajduje się półkuliście  wysklepiona wnęka z figurą NMP. Fasadę wieńczy wysoki szczyt o łagodnych, łukowatych spływach. Jego pionowego podziału dokonują płaskie pilastry a poziomego profilowane gzymsy. Prezbiterium jest wieloboczne zamknięte i oszkarpowane.Podczas mojej wizyty kościół był zamknięty, więc nie mogę napisać nic o jego wnętrzu. Wielka szkoda, bo podobno kryje ono szesnastowieczne, kamienne kropielnice, gotyckie drzwi, prowadzące do zakrystii, osiemnastowieczny ołtarz główny z obrazem Wszystkich Świętych oraz, pochodzący z tego samego stulecia krucyfiks. niestety, nie dane mi było ich zobaczyć. Obeszłam tylko świątynię dookoła. Poniżej poziomu placu kościelnego znajdują się okazałe grobowce rodzin Jaraczewskich, Gutowskich i Bilażewskich, dawnych właścicieli Mielżyna.

Na koniec ciekawostka. W Mielżynie, w 1865 roku urodził się Paul Ludwik Kowalczewski. Mimo polskiego nazwiska, znany jest jako rzeźbiarz niemiecki. Studiował w berlińskiej Akademie der Kunste, specjalizował się w rzeźbie w brązie, której tematem było ludzkie ciało. Jego statuetki  mężczyzn wyobrażają głównie wojowników i swą formą nawiązują do antyku natomiast posążki kobiece (przeważnie nimfy) wykazują cechy stylowe secesji. Kowalczewski zmarł stosunkowo młodo, w 1910 roku w Berlinie. Jego młodszy brat Carl (urodzony w Czerniejewie) także został rzeźbiarzem, a siostra Dorota została drugą żoną Paula Mattinga, byłego nadburmistrza Wrocławia.

4 uwagi do wpisu “Mielżyn. Dwór Zenona Jaraczewskiego i kościół Wszystkich Świętych

  1. Miło widzieć dawny dwór zadbany i służący, jak rozumiem, dobrym celom. Kościół wygląda intrygująco i rzeczywiście jego sylwetka budzi ciekawość: jak wygląda jego wnętrze? Może kiedyś uda się zajrzeć do środka 🙂

    Polubienie

    • Tak, siostry gospodarują w założeniu dworskim już sto lat, mocno obiekt rozbudowały i bardzo o niego dbają. Z wiejskimi kościołami na ogół jest ten problem, że otwierane są jedynie na nabożeństwa 😦 Jak się nie „wstrzelisz” w te 10/15 minut przed albo po, to niestety wnętrze jest niedostępne, a szkoda 😦

      Polubione przez 1 osoba

      • Czasami udaje się wejść do tych zamkniętych kościołów jeśli jest we wsi osoba, która ma do nich klucze i uda się ją „namierzyć” i przekonać/poprosić o otwarcie (zazwyczaj nawet chętnie otwierają, kilka razy mi się udało w ten sposób zobaczyć wnętrza kościołów).

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s