Dwór w Orzeszkowie

Kończąc jedną z naszych podróży służbowych skręciłyśmy do Orzeszkowa, w którym chciałyśmy zobaczyć dwór i ewangelicki kościół. Już kilkukrotnie „przymierzałyśmy się” do tej  wizyty, ale zawsze „coś” stawało na przeszkodzie. Tym razem udało nam się zrealizować nasz zamiar. Orzeszkowo to niewielka wieś położona w powiecie międzychodzkim w gminie Kwilcz. Majątek, w dokumentach pisanych, po raz pierwszy wzmiankowany został w końcu  XIV wieku, ale oczywiście może być dużo starszy. Stanowił własność rycerską i początkowo należał do rodu Bylinów – Szreniawitów, którego potomkowie przyjęli nazwisko „Orzeszkowskich” pieczętując się Szreniawą. W okresie Rzeczpospolitej Obojga Narodów Orzeszkowo należało do, wywodzących się z nieodległych Kurnatowic, Kurnatowskich herbu Łodzia.

W XIX stuleciu weszło w skład klucza kwileckiego i należało do rodu Kwileckich z Kwilcza herbu Szreniawa. O tej rodzinie pisałam już wielokrotnie m.in w postach o Kwilczu, Dobrojewie czy Wróblewie. Ród Kwileckich przez sześćset lat związany był ze swym gniazdem rodzinnym, przez szereg pokoleń, mimo zmiennych warunków, nie wypuszczając go z rąk. Dopiero druga wojna światowa sprawiła, że Kwileccy musieli opuścić swój Kwilcz, który odzyskali dopiero w XXI wieku.

Kwileccy osobiście w Orzeszkowie nie gospodarowali,  wydzierżawiali wieś kolejnym posesorem, zadowalając się czynszem. W 1 połowie XIX wieku folwark dzierżawili Bogdańscy herbu Prus III, po nich dzierżawę objęli Gwiazdowscy herbu Bogoria. Po upadku Powstania Styczniowego, do ówczesnego właściciela Orzeszkowa, hrabiego Arsena Kwileckiego, zgłosił się w poszukiwaniu pracy Henryk Otto Trąmpczyński herbu Topór. Młody Trąmpczyński „dopiero co” opuścił poznańską cytadelę, w której odsiadywał półroczny wyrok za udział w powstaniu (walczył w oddziale płk. Younga de Blenkenheima m.in pod Brdowem).  Hrabia Arsen, który  sam walczył w powstaniu listopadowym, szanował i wspierał ludzi walczących o wolność kraju, nie odmówił prośbie i powierzył Henrykowi administrację Orzeszkowa. Henryk Otto Trąmpczyński, w 1873 roku, ożenił się z córką dzierżawcy Kurnatowic, Pauliną z Pągowskich.  W Orzeszkowie przyszła na świat ich córka,  późniejsza diva scen operowych Petersburga, Monachium i Paryża, śpiewaczka operowa, Maria d’Otto Trąmpczyńska). Henryk doczekał się także syna  Mieczysława oraz córek Zofii (przyszłej malarki) i Jadwigi, przyszłej pani Włodarkiewiczowej. W 1878 roku Henryk Otto Trąmpczyński zrezygnował z dzierżawy Orzeszkowa i przeniósł się do Biernatek.

W okresie międzywojennym w majątku gospodarował Marian Szuman. Pochodził ze spolonizowanej rodziny Schumannów, o której nie jednokrotnie pisałam, był wnukiem Henryki Wilhelminy z Hoyerów i Maurycego Szumanów. Marian Szuman, po zwycięskim Powstaniu Wielkopolskim, pełnił funkcję pierwszego starosty powiatu międzychodzkiego. Marian, ok 1900 roku ożenił się ze Stanisławą Plecińską i doczekał się z nią kilkorga dzieci, m.in syna, artysty malarza Ziemowita Szumana. W latach 30tych XX wieku, w pozostającym własnością Dobiesława Kwileckiego dworze, podobno mieściła się siedziba nadleśnictwa.

Orzeszkowo w XIX wieku było jednym z licznych folwarków Kwilcza i z tego okresu pochodzą stojące do dziś budynki założenia. Najważniejszym wśród nich jest dwór, który nigdy nie był siedzibą rodową, a jedynie mieszkaniem dzierżawcy, bądź zarządcy majątku. Stosownie do swego przeznaczenia budynek zyskał skromną, prostą formę. Jest on wzniesiony na planie wydłużonego prostokąta, parterowy z użytkowym poddaszem i nakryty dachem naczółkowym, w którym umieszczono okna powiekowe. Z jednej strony do bryły głównej przylega parterowa, prostokątna przybudówka nakryta dwuspadowym dachem.  Elementem wyróżniającym budynek jest, znajdujący się w fasadzie portyk wgłębny tworzący rodzaj ganku, w którym znajduje się główne wejście do dworu. Wewnątrz zachowała się oryginalna stolarka drzwiowa i klatka schodowa prowadząca na poddasze.Na zewnątrz dwór posiada skromną dekorację architektoniczną w postaci meandrowego fryzu obiegającego budynek.

Elewacja tylna wzbogacona jest o występujący przed lico ściany aneks, oraz dwuokienną wystawkę w dachu. Dwór położony jest malowniczo na wzniesieniu. U jego podstawy rozciągają się malownicze stawy hodowlane. Budynek otaczają resztki dworskiego parku, obecnie dość zaniedbanego. Za dworem położone są zabudowania gospodarcze dawnego folwarku, niektóre z nich są przebudowane i użytkowane do dziś.

Poniżej wzniesienia, na którym stoi dwór usytuowany jest neogotycki budynek kościoła ewangelickiego.Kwileccy przez wieki zasadniczo pozostawali wierni religii katolickiej, ale w 1577 roku, ówczesny dziedzic Kwilcza i Orzeszkowa, Jan Kwilecki, odstąpił od niej i przyłączył się do Braci Czeskich. Przekazał im  kościół w Kwilczu, a do zmiany wiary i udziału w protestanckich nabożeństwach zmusił także chłopów ze swego majątku. Na opornych nakładał kary pieniężne.  Świątynia w Kwilczu, w 1644 roku, powróciła do prawowitych wyznawców i wtedy powstał problem gdzie ulokować członków mocno już rozrosłej gminy kalwińskiej. Wówczas, Dobrogost Kurnatowski, pod budowę nowej protestanckiej świątyni, przekazał gminie plac w Orzeszkowie. Tak więc grunty kalwińskiej gminy graniczyły z  terenami należącymi do Kwileckich.

Od XVII wieku gmina kalwińska działała na tym terenie bardzo prężnie. Z jej inicjatywy powstał tutaj pierwszy zbór, który spłonął w 1721 roku. W 1788 roku, na jego miejscu zaczęto stawiać murowaną świątynię, którą następnie (w 1861 roku) przebudowano przydając jej cechy neogotyckie. Świątynia ta służyła wiernym do końca drugiej wojny światowej.

Jest to budynek na planie ośmioboku, wzniesiony z czerwonej cegły i nakryty dachem wielopłaszczyznowym z latarnią. W fasadzie umieszczono kruchtę zwieńczoną schodkowym szczytem.Pierwszy cmentarz kalwiński w Orzeszkowie powstał jeszcze przy starym drewnianym kościele. Następny, przy drodze do Kwilcza założono w początkach XIX wieku. Na teren cmentarza prowadzi żeliwna brama osadzona na dwóch murowanych słupach. Na cmentarzu znajduje się murowane, neogotyckie grobowce rodzin Bronikowskich herbu Osęk i Kurnatowskich herbu Łodzia z Chalina powstałe w 2 połowie XIX wieku. Ten ostatni jest miejscem pochówku Apolinarego Stefana Kurnatowskiego z Chalina (pisałam niegdyś o tamtejszym dworze) i Zygmunta Kurnatowskiego. Obaj byli wyznania ewangelickiego

Apolinary Kurnatowski był założycielem pierwszej wielkopolskiej organizacji skautowskiej „Związek Bocianów”, powstańcem listopadowym i uczestnikiem Wiosny Ludów. Zygmunt, walczył w kampanii napoleońskiej, potem był dowódcą brygady armii konnej w armii Królestwa Polskiego. Od 1828 roku, w randze generała pełnił funkcję adiutanta cara Mikołaja I Romanowa. Jako lojalista wykonywał wszelkie rozkazy i po wybuchu Powstania Listopadowego wystąpił przeciwko powstańcom. W Orzeszkowie  pochowani są też Zofia i Stanisław Bukowieccy herbu Drogosław, Unruhowie herbu Lew, Ziemięccy herbu Nieczuja i Żychlińscy herbu Szeliga. Od końca ubiegłego wieku cmentarz pełni też rolę lapidarium, w którym umieszczono ocalałe nagrobki ze likwidowanych cmentarzy  ewangelicko augsburskich w Orzeszkowie i Czempiniu.

Wśród licznych kamiennych nagrobków wyróżnia się żeliwny obelisk w stylu empire. To pomnik na grobie Jana Wilhelma Kassyusza (1787-1848), pastora, działacza patriotycznego i pedagoga. Rodzina Kasyuszów, uchodźców religijnych z Czech, w Orzeszkowie pojawiła się na początku XVII stulecia. Od połowy XVIII wieku, członkowie tego rodu pełnili w Orzeszkowie funkcję pastora. Jan Wilhelm Kassyusz urodził się w Poznaniu w rodzinie Karoliny z Zimmermannów i Samuela Kassyuszy. Ukończył gimnazjum w Kostrzynie a następnie studiował teologię i filozofię na uniwersytetach we Frankfurcie i Heidelbergu. Orzeszkowską parafię objął w 1810 roku. Niestrudzenie popierał sprawę polską, w spornych sprawach z Prusakami zawsze stawał po stronie Polaków, przez co nieustannie narażał się na kłopoty i szykany ze strony władz. Z powodu swej nieprzejednanej postawy ustawicznie cierpiał na niedobory finansowe, gdyż władze usunęły go z posady nauczyciela gimnazjalnego w poznańskiej „Marii Magdalenie”. Zmarł w 1848 roku w Chobienicach, do których wybrał się odwiedzić hrabiego Mielżyńskiego.  Pochowano go w Orzeszkowie, a w sprawę jego nagrobka zaangażował się Karol Libelt, który zainicjował zbiórkę pieniężną na ten cel. Nagrobek widoczny jest od strony szosy, warto się przy nim na chwilę zatrzymać i wspomnieć tego niezłomnego patriotę…

15 uwag do wpisu “Dwór w Orzeszkowie

  1. Witam, jestem prawnuczką Mariana Szumana i chciałbym mieć informacje o mojej rodzinie, pochodzeniu nazwiska itp. Przeczytałem, że masz informacje na ten temat i byłbym zachwycony, że będę mógł się z Tobą wymienić. (Przepraszam, niestety nie mówię po polsku, korzystam z tłumacza Google!) Nazywam się Karolina Paczkowska, mieszkam we Francji. Ziemowit Szuman był moim dziadkiem, jego siostrą Ireną, moją babcią. Z góry dziękuję.

    Polubienie

    • Miło mi 🙂 Historia rodziny na ziemiach wielkopolskich rozpoczyna się od Michała Maurycego i jego żony Henryki z Hoyerów. Michał Maurycy ukończył prawo, wykonywał zawód adwokata. W tym czasie jeszcze nazwisko pisano z niemiecka „Schuman” Henryka i Michał (a także dzieci) pochowani są w kościele św. Andrzeja w Czeszewie. Upamiętnia ich tablica w ścianie kościołahttps://naprzekordniom.wordpress.com/2019/08/26/czeszewo-kosciol-sw-andrzeja-apostola-i-dwor-libeltow-wielkopolskie-rezydencje/ Jeden z synów, Henryk Szuman (1822-1910) urodził się w majątku Huta (wówczas Władysławowo) w powiecie czarnkowskim. Z wykształcenia prawnik, zaangażowany w działalność społeczną i narodową. Z żoną Kamilą z Kościelskich herbu Ogończyk, miał syna Mariana (1865-1933) który ok 1900 roku ożenił się ze Stanisławą Plecińską. Mieli dwóch synów i córkę. Ziemowit (1901-1976) ożenił się z Janiną Kęszycką herbu Nałęcz, z którą miał dwóch synów: Andrzeja i Michała. Po przeszło trzydziestu latach małżeństwa rozwiódł się z Janiną i związał z kobietą o prawie czterdzieści lat młodszą. Rodzina Szumanów była mocno rozgałęziona i znana jest nie tylko w Wielkopolsce ale i na Pomorzu. To tyle w skrócie o Pani przodkach. Serdeczne pozdrawiam 🙂

      Polubienie

      • Dziękuję bardzo, to bardzo miło z twojej strony, że poświęciłeś czas na przekazanie mi tego raportu. Szukałem posiadłości, w której dorastała moja babcia Irena, o której mi opowiadała, i natknąłem się na twojego bloga. Dzięki Twojemu artykułowi udało mi się wreszcie rzucić światło na niektóre rzeczy. Miałem też pytania dotyczące naszego typowego żydowskiego „Schumann” i możliwego nawrócenia… w każdym razie bardzo dziękuję za podzielenie się w ten sposób. Życzę miłego wieczoru. Karolina

        Polubienie

      • Cieszę się, że mogłam pomóc 🙂 Rodzina Szumanów była ogólnie bardzo szanowana, angażowała się w ważne dla kraju sprawy społeczne i polityczne. Skoligacona była (przez małżeństwo Marii z Szumanów) z Karolem Libeltem. Ich syn, Karol, zginął podczas Powstania Styczniowego. Jedna z jej gałęzi osiadła na Pomorzu, z niej wywodzi się doktor Leon Szuman, ksiądz Henryk Antoni Szuman. Na pewno wielkopolska część rodziny była katolikami. Kiedy dokonano konwersji, niestety nie potrafię odpowiedzieć.
        Serdecznie pozdrawiam 🙂

        Polubienie

      • Jeszcze raz dziękuję, ta informacja jest dla mnie bogata. Ziemowit był z nami we Francji w momencie narodzin w marcu 1976 roku, zmarł kilka miesięcy później. Więc spotkałam go… i straciłam moją babcię, jego siostrę, która mieszkała we Francji, zanim mogłam zadać mu wszystkie pytania, które narzucano mi od kilku lat. Miałam tylko 16 lat i chociaż oboje byliśmy bardzo blisko, nie wyobrażałam sobie, że nie mam czasu… Będę cenić Twoje posty na blogu i informacje. To wciąż świetny internet!! 🙂 Życzę miłego wieczoru. Karolina

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s