Baszków. Pałac Mielżyńskich i kościół NMP

Tego dnia obowiązki służbowe zajęły nam więcej czasu, niż pierwotnie zakładałyśmy. Byłyśmy już zmęczone, a czekała nas jeszcze droga powrotna do Poznania. Jednak żal nam było opuszczać ziemię zduńską  nie zobaczywszy zupełnie „niczego”. Postanowiłyśmy więc podjechać do  pobliskiego Baszkowa, w którym chciałyśmy obejrzeć znajdujące się we wsi zabytki: kościół i pałac wzniesiony przez Mielżyńskich.

Początki Baszkowa kryje pomroka dziejów. Pierwsza wzmianka o miejscowości pochodzi dopiero z końca XIV wieku i wtedy majątek był własnością rodu Baszkowskich herbu Łodzia.  Z tego rodu, z imienia i nazwiska, znani są: żyjący w 1 połowie  XV stulecia Wincenty Baszkowski, Jan Baszkowski, który w 2 połowie XV wieku scalił ze swym majątkiem przyległą wieś wieś Włodyki oraz Maciej Baszkowski, na którym wiadomości o rodzinie się kończą. Baszkowscy utrzymali swoje włości do 2 połowy XVI stulecia, później majątek przeszedł na własność Zborowskich herbu Jastrzębiec.

W początkach XVII wieku, córka Katarzyny z Awdańców Konarskich i Jana Zborowskich, Zofia poślubiła kresowego magnata, Abrahama z Lachowic Sieniutę herbu własnego. Najprawdopodobniej we wianie  wniosła mu odziedziczone po przodkach  (Zdunowskich, Konarskich, Kobylińskich i Zborowskich) dobra, wśród których był i Baszków.

Zofia urodziła Abrahamowi dwóch synów: Piotra i Krzysztofa Pawła oraz córki Dorotę i Annę. Majątek ziemski podzielono między męskich potomków.  Kobylińskie, posażne dobra matki z Baszkowem, otrzymał Piotr, natomiast Krzysztofowi  przypadły rozległe dobra wołyńskie, majątek po ojcu. Kiedy Piotr Sieniuta ukończył lat szesnaście zmarł jego ojciec Abraham (1632), a opiekę nad nieletnim jeszcze młodzieńcem objął stryj Paweł. Piotr Sieniuta poślubił Jadwigę,  pannę (?) z arystokratycznego rodu Lanckrońskich herbu Zadora. Urodziła mu córkę Annę oraz  syna, któremu nadano imiona Krzysztofa Aleksandra.  Piotr Sieniuta był wyznania kalwińskiego, to za jego sprawą na ziemi zduńskiej i kobylińskiej pojawili się osadnicy protestanccy, trudniący się głównie tkactwem.

Po przedwczesnej śmierci Piotra (1648) majątek przejęła owdowiała Jadwiga (przeżyła męża o dwadzieścia lat) i syn Krzysztof Aleksander Sieniuta. Żoną Krzysztofa Aleksandra Sieniuty była córka Teresy z Czarnkowskich i Krzysztofa Opalińskich herbu Łodzia, Teresa Konstancja Opalińska (1645-1703). Małżeństwo pozostało bezdzietne. Po śmierci Krzysztofa, Teresa z Opalińskich jeszcze dwukrotnie wyszła za mąż za Stefana Niemirycza oraz Wojciecha z Goraja Brezę.

Krzysztof Aleksander Sieniuta, do administrowania swoich majątków, zatrudnił poetę Samuela ze Skrzypny Twardowskiego herbu Ogończyk. Choć Samuel Twardowski pochodził ze średniozamożnej szlachty, wykształcenie otrzymał staranne.  To ono, a nie rodowy mająteczek Lutynia, zapewniło mu ciekawe, pełne przygód życie. Jako osobisty sekretarz koniuszego koronnego, księcia Krzysztofa Zbaraskiego, Twardowski wziął udział w poselstwie do Konstantynopola, które jego pryncypał odbył aby podpisać warunki pokoju, preliminowane pod Chocimiem.  Przepych, z jakim książę wystąpił sułtanem i jego wezyrem, poeta opisał we wspomnieniowym poemacie „Przeważna legacyja Jaśnie Oświeconego Księcia Krzysztofa Zbaraskiego od Zygmunta III do sołtana Mustafy”.

Krzysztof Zbaraski, doceniając wierność i talent Twardowskiego zapisał mu dożywotnio majątek Zarubińce leżący w dobrach książęcych pod Zbarażem. Po śmierci Krzysztofa Zbaraskiego poetę zatrudnił książę Janusz Wiśniowiecki, na którego dworze Twardowski zetknął się Piotrem Sieniutą.

W 1648 roku Podole stanęło we wznieconym przez Chmielnickiego ogniu wojny domowej.  Dzierżawione przez Twardowskich Zarubińce zostały splądrowane i spalone przez zbuntowane chłopstwo. Samuel Twardowski wraz z żoną Elżbietą z Goraju Obornicką i dziećmi przeniósł się do Wielkopolski, przyjmując od syna Piotra Sieniuty, posadę zarządcy jego majątków. Samuel Twardowski zmarł w 1661 roku i został pochowany w klasztornym kościele Matki Bożej przy Żłóbku w Kobylinie.

Po Sienutach, (od 1664 roku) Baszków wraz z innymi dobrami przeszedł w ręce, skoligaconych z Opalińskimi (przez małżeństwo Zofii z Opalińskich Konarzewskiej  z Wacławem Leszczyńskim) Leszczyńskich herbu Wieniawa.

Ostatnimi właścicielami Baszkowa z rodu Leszczyńskich byli  Katarzyna z Opalińskich i Stanisław Leszczyńscy.  Miejscowa legenda mówi, iż właśnie w Baszkowie urodziła się ich córka Maria, późniejsza królowa Francji, ale dowodów na to nie ma. Po abdykacji Stanisława, Leszczyńscy zmuszeni byli opuścić Polskę, a ich dobra  w 1738 roku, nabył książę Sułkowski.

W końcówce XVIII stulecia, książę Antoni Sułkowski sprzedał Baszków Katarzynie z leliwitów Hutten Czapskich i Maksymilianowi Mielżyńskim herbu Nowina. Po nich dobra baszkowskie odziedziczyli syn Mikołaj Gorgoni i jego małżonka, Brygida ze Sczanieckich herbu Ossoria. W Baszkowie, w 1813 roku, urodził się ich syn Aleksander, który jako osiemnastolatek wziął udział w Powstaniu Listopadowym. Aleksander Mielżyński w 1833 roku poślubił  Katarzynę z Potulickich herbu Grzymała. W 1840 roku, w Baszkowie urodził się syn tej pary, Stanisław Kostka Mielżyński. W pięć lat później Baszków był też świadkiem narodzin jego siostry Józefy.  Aleksander Mielżyński tak zadłużył majątek, iż trzeba go było sprzedać.

W 1860 roku zadłużone dobra przeszły w ręce majora armii pruskiej, księcia Heinricha XII Reuss von Kostritz (1829-1868 ?) Jeszcze  przed transakcją kupna Heinrich XII zdążył poślubić  Annę z Hochbergów.  Para ta doczekała się syna Henryka (nosił numer XXVIII) i córki Magdaleny Reuss von Kostritz.

Henryk XII Reuss nie nacieszył się, ani dziećmi, ani Baszkowem, zmarł stosunkowo młodo (miał około czterdziestu lat) a owdowiała Anna, w 1869 roku, ponownie wyszła za mąż poślubiając szwagra  (młodszego brata Heinricha XII) także oficera armii pruskiej.  Przejął on tytuł książęcy i został Heinrichem XIII Reuss von Kostritz. Już jako książę został adiutantem cesarza Wilhelma potem jego kariera wojskowa jeszcze nabrała rozpędu. W 1880 roku został dowódcą brygady piechoty a w pięć lat później mianowano go Generalleutnantem. Zmarł w 1897 roku, w Baszkowie a pochowano go w rodzinnym mauzoleum w Staniszowie (Stonsdorf) na Dolnym Śląsku. Baszków prawdopodobnie odziedziczył syn Anny z pierwszego małżeństwa (drugie pozostało bezdzietne) Henryk XXVIII Reuss von Kostritz. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, prawdopodobnie nie chcąc przyjąć wymaganego obywatelstwa polskiego, sprzedał baszkowskie dobra,.

W 1921 lub 1922 roku Baszków kupił książę Olgierd Czartoryski herbu Pogoń litewska. Do 1939 roku majątek należał do Matyldy z Habsburgów i Olgierda Czartoryskich, o których obszernie pisałam w poście o Starym Sielcu.

W czasie okupacji Niemcy zajęli pałac i urządzili w nim ośrodek rekonwalescencyjny dla swoich pilotów. Po wojnie dobra znacjonalizowano a w pałacu mieścił się ośrodek wypoczynkowy dla dzieci pracowników PKSu i ZNTK z Ostrowa. Od 1988 roku w pałacowym budynku funkcjonuje DPS, który do dziś jest użytkownikiem obiektu.

Pierwszy pałac we wsi (choć prawdopodobnie na miejscu wcześniejszych rezydencji) powstał z fundacji Brygidy i Mikołaja Mielżyńskich. Jego plany powierzono komuś z pracowni Dawida Gillego. Budynek wzniesiony jest na planie prostokąta, podpiwniczony, dwukondygnacyjny i nakryty dachem czterospadowym. W latach 60tch XIX wieku pałac rozbudowano dostawiając do bryły głównej skrzydło północne. Ono, w przeciwieństwie do klasycznego korpusu posiada cechy kostiumu francuskiego.

Przez otwartą, kutą  bramę, parkową aleją zbliżamy się do pałacu. Na osi fasady umieszczony jest pozorny ryzalit w którym znajduje się wgłębny portyk kolumnowy.

Oś główna zaakcentowana jest neobarokowym naczółkiem z herbem niemieckich właścicieli pałacu, książąt von Reuss.

Przy jednej z krótszych elewacji usytuowana jest kwadratowa w przekroju wieża nakryta hełmem mansardowym.W dostawionym w 2 połowie XIX wieku skrzydle poprzecznym mieściła się najprawdopodobniej sala balowa.

W elewacji tylnej oś akcentuje płytki ryzalit . Poprzedza go otoczony ażurową balustradą taras. W parterze dwukolumnowy portyk wgłębny nad którym znajduje się duże, półkoliste okno.Detal architektoniczny budynku jest stosunkowo skromny. Podziałów poziomych dokonują gzymsy kordonowy i poddachowy, osie pionowe wyznaczają otwory okienne. W partii parteru fasady są one prostokątne i zaakcentowane wspartymi na konsolkach wycinkami gzymsu. W elewacji tylnej okna parteru zamknięte są arkadą. Część reprezentacyjna skrzydła bocznego ma wysokie na półtorej kondygnacji okna zamknięte łukiem spłaszczonym, pomiędzy którymi rozmieszczone są płaskie pilastry. Skrzydło przekrywa dach mansardowy z lukarnami.

Podobno w pałacu zachowała się sztukatorska dekoracja salonu i jadalni, jednak ze względu na obecność pensjonariuszy, osobom postronnym wstęp do środka budynku jest zabroniony.

Pałac usytuowany jest po środku parku krajobrazowego, zachowały się także zabudowania folwarczne wraz z gorzelnią.

Na osi założenia pałacowego usytuowany jest kościół noszący wezwanie NMP.Jego fundatorem (podobnie jak pałacu) był Mikołaj Gorgoni Mielżyński herbu Nowina. Klasycystyczną świątynię wzniesiono w 1829 roku. Przed lico fasady wysunięta jest dwukondygnacyjna wieża nakryta spłaszczonym, baniastym hełmem z latarnią. Przyziemie, pełniące rolę kruchty ozdobione jest pilastrami oraz fryzem z tryglifami. Wyższa kondygnacja jest węższa, smuklejsza, opilastrowana  z wnęką, w której umieszczono figurę patronki.

Kościół posiada półotwarcie pozwalające zerknąć do wnętrza nawy. W ołtarzu głównym umieszczono XVII wieczny krucyfiks pochodzący chyba ze starszej świątyni.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s