Mielno raz jeszcze. Rotunda pod wezwaniem MB Różańcowej

Mielno po raz pierwszy odwiedziłam wiosną 2020 roku. Zachwyciłam się wówczas tamtejszym pałacem, wzniesionym przez Wilhelma Wendorffa.  W budynku właśnie zaczynał się remont, zainicjowany przez nowego właściciela obiektu. Teraz, po upływie półtora roku chciałam zobaczyć, jak postępują prace przy renowacji pałacu.  Wracając ze Żnina, namówiłam Szefcię, abyśmy na moment zjechały z wygodnej „eski” i skręciły do Mielna. Jako dodatkowego argumentu użyłam, iż nie widziałyśmy jeszcze stojącej we wsi, a ciekawej architektonicznie, kaplicy. Zdaje się, że  Kaśkę tego dnia też „nosiło” bo  za Biskupcem  bez słowa sygnalizuje zjazd… Czytaj dalej

Znowu Święta

Ze Świętami co roku jest tak samo… Najpierw gonitwa myśli, co trzeba kupić, co trzeba zrobić. Panika, że tyle tego, a czas ucieka… Sztucznie pompowana przez media  atmosfera „coraz bliżej Święta” sytuacji nie poprawia, za to gęstniejące w galeriach handlowych tłumy, z dnia na dzień, denerwują coraz bardziej.  Aby nie „dać się zwariować”, nabrać właściwego dystansu do czekających zadań, nie siadać do wigilijnej kolacji z miną męczennicy, trzeba się najpierw zrelaksować… Ja w tym celu udaję się do „Magicznego lasu” Czytaj dalej

Graboszewo. Kościół św. Małgorzaty i dwór.

Do Graboszewa w gminie Strzałkowo (bo w Wielkopolsce  jest  również miejscowość o tej nazwie w gminie Wapno) wybierałyśmy się od dawna, jednak dopiero teraz udało nam się do niego dotrzeć. Powodem naszego zainteresowania tą, leżącą na uboczu miejscowością, był graboszewski, drewniany kościół oraz usytuowany obok niego dwór. Graboszewo było pierwszym przystankiem na zrobionej tego dnia „pętli” po miejscowościach związanych z rodziną Hulewiczów herbu Nowina, o których napiszę w następnych postach.

Czytaj dalej

Zakrzewko. Dwór Miechowskich

Do Zakrzewka w powiecie szamotulskim wybrałyśmy się specjalnie aby zobaczyć stojący tam pałacyk. Trochę błądziłyśmy, zanim z Dusznik skręciłyśmy w odpowiednią, choć o nieco zdezelowanej nawierzchni, drogę. Na szczęście nie musiałyśmy nią daleko jechać. Po paru kilometrach zobaczyłyśmy imponujący ceglany mur i pierwsze zabudowania folwarku. Czytaj dalej

Stare Bojanowo. Pałac von Gernothów

Kiedyś  odwiedziłam (i opisałam) leżące w powiecie rawickim Bojanowo, miasto założone przez Stefana Bojanowskiego herbu Junosza. O tamtej wizycie pisałam obszernie przybliżając przy okazji ród Bojanowskich herbu Junosza.  Zanim jednak Bojanowscy przenieśli się bliżej śląskiej granicy, ich gniazdem rodzinnym było Stare Bojanowo, miejscowość w powiecie kościańskim. Wybrałyśmy się tam pewnego zimowego dnia… Czytaj dalej

Dwór w Pętkowie. Dawna siedziba Izby Rolniczej

Zaczęło się od tego, że żadna z nas nie przygotowała drugiego śniadania. No cóż, zdarza się… Na szczęście w dzisiejszych czasach nie jest to wielkim problemem, jak się nie jest specjalnie wybrednym, to wszędzie można coś zjeść. Zdecydowałyśmy się na Mac Donalda, jako że, w przeciwieństwie do innych lokali, czynny jest od rana i serwuje niezłą kawę, a obie jesteśmy zgodne, że kawa to podstawa. Na dodatek jak ładnie poprosić naleją ją do filiżanki a nie do kartonowego kubka. Wielkimi amatorkami  tamtejszych burgerów nie jesteśmy, ale mają one tę zaletę, iż przynajmniej są zawsze świeże. Tak więc zaległyśmy na kanapie w kórnickim „Macu”… Czytaj dalej