Dwór w Pętkowie. Dawna siedziba Izby Rolniczej

Zaczęło się od tego, że żadna z nas nie przygotowała drugiego śniadania. No cóż, zdarza się… Na szczęście w dzisiejszych czasach nie jest to wielkim problemem, jak się nie jest specjalnie wybrednym, to wszędzie można coś zjeść. Zdecydowałyśmy się na Mac Donalda, jako że, w przeciwieństwie do innych lokali, czynny jest od rana i serwuje niezłą kawę, a obie jesteśmy zgodne, że kawa to podstawa. Na dodatek jak ładnie poprosić naleją ją do filiżanki a nie do kartonowego kubka. Wielkimi amatorkami  tamtejszych burgerów nie jesteśmy, ale mają one tę zaletę, iż przynajmniej są zawsze świeże. Tak więc zaległyśmy na kanapie w kórnickim „Macu”…Przy każdym ze służbowych wyjazdów, zastanawiamy się, co tym razem chciałybyśmy „po drodze” zobaczyć. Oczywiście określenie „po drodze” jest więcej niż umowne, bo niezmiernie rzadko owe zabytki  usytuowane są przy głównych trasach. Naszą ambicją jest odwiedzać miejsca ciekawe ale mało znane, takie o których nawet mieszkańcy Wielkopolski nie zawsze słyszeli. Siedząc przy kawie przeglądałyśmy mapę pod kątem ciekawych miejsc w okolicy.

„Tu byłyśmy… Tu byłyśmy… ” Kolejno eliminowałyśmy znane nam miejscowości. „O tu nas jeszcze nie było!” Zakrzyknęłyśmy zgodnie wskazując na położone w bok od szosy Pętkowo.  Postanowiłyśmy tam właśnie po pracy pojechać .

Miejscowość w  XIII wieku należała do możnego i wpływowego rodu Zarembów. Jednak z nastaniem XIV stulecia (1306) stała się własnością  biskupów poznańskich,  choć mało prawdopodobne, żeby diecezjalni hierarchowie osobiście jej doglądali. Najprawdopodobniej wydzierżawiali pętkowskie ziemie kontentując się wpływającymi do kurii dochodami w gotówce i naturze. Prawdopodobnie też, wcześniej nie istniał we wsi dwór, w każdym razie nie znalazłam w dokumentach o nim żadnej wzmianki. Przypuszczam, że raczej nigdy go tam nie było. Dla rezydujących w Poznaniu biskupów, Pętkowo nie było na tyle atrakcyjne, aby budować w nim kolejną rezydencje, posiadali już (poza poznańską) swoje pałace w Ciążeniu, Pszczewie i Buku. Prawdopodobnie miejscowy zarządca musiał zadowolić się jakąś skromną siedzibą.

Po sekularyzacji włości kościelnych wieś przeszła na własność państwa pruskiego. W początkach XX wieku na terenie Pętkowa powstał oddział Poznańskiej Izby Rolniczej ( Landwirtschattliche Versuchestation).

Poznańska placówka powstała z pruskiej inspiracji w końcu XIX wieku i początkowo nie cieszyła się uznaniem Polaków, którzy upatrywali w niej dodatkowe źródło germanizacji. Jednak zadaniem Izb Rolniczych miało być przede wszystkim wprowadzanie postępu nowych technologii oraz prowadzenie badań i eksperymentów związanych z rolnictwem i hodowlą.  W Wielkopolsce pierwsza Izba Rolnicza mieściła się w Poznaniu przy dzisiejszej ulicy Dąbrowskiego. W zarządzie Izby zasiadali fachowcy z różnych dziedzin związanych z uprawą ziemi i hodowlą. U zarania działalności Izby w zarządzie zasiadali głównie Niemcy, Polacy w rolniczym samorządzie stanowili mniejszość. Z czasem jednak przekonali się do zasadności tej instytucji i zaczęli popierać prowadzone przez Izbę badania. Przekonali się, iż są one konieczne dla uszlachetniania gatunków i intensyfikacji plonów, dlatego „w terenie” zaczęto powoływać kolejne Izby Rolnicze.

W Pętkowie powstał folwark doświadczalny dla którego potrzeb w początkach XX wieku wzniesiono skromny dwór. Po odzyskaniu niepodległości Polacy przejęli izby rolnicze, a jedyna zmianą jaką  w nich wprowadzili, było obsadzenie polskimi urzędnikami stanowisk, które do tej pory zajmowali Niemcy.

Po II wojnie doceniono działalność doświadczalnych placówek i przekształcono je w specjalistyczne zakłady hodowli roślin, instytuty itp. W Pętkowie obecnie ma swoją siedzibę zakład doświadczalny Instytutu Włókien Naturalnych. Tak przynajmniej głosi tabliczka na bramie wisząca w towarzystwie drugiej z napisem „nieupoważnionym wstęp wzbroniony”.

Brama jest jednak otwarta, więc zostawiwszy samochód przed nią, weszłyśmy na teren Instytutu. Dwór stoi na czworobocznym zabudowanym dookoła dziedzińcu. W chwili naszej wizyty  nie wyglądał na zasiedlony, ale pozory mogą mylić. Dwór, mimo iż projektowany od razu na siedzibę instytucji, swym wyglądem przypomina skromną siedzibę ziemiańską. Podpiwniczony, parterowy z mezaninem. Na osi umieszczony jest nieznaczny, dwukondygnacyjny, ryzalit.

Otwory okienne parteru są prostokątne w górnej kondygnacji ryzalitu zamknięte arkadą.Przy obu krótszych elewacjach budynku znajdują się parterowe przybudówki.

Elewacja ogrodowa jest w zasadzie powtórzeniem fasady.W obrębie założenia znajduje się też pięknie odremontowany budynek dawnej stajni.Całość pętkowskiego założenia robi bardzo korzystne wrażenie, wszędzie widać dbałość o budynki i zieleń. Zadowolone, że udało nam się  do naszej kolekcji dołożyć kolejny obiekt, ruszamy w drogę powrotną. Bo w końcu, jak mawia Szefcia, „ileż można pracować”…

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s