Dwór w Kościankach i dzieje jego mieszkańców

Kolejnym przystankiem, w trasie związanej z dawnymi majątkami Hulewiczów herbu Nowina, były Kościanki. Niestety, sam dwór, został potwornie „okaleczony” przez powojenną przebudowę i obecnie tylko nieliczne detale świadczą o jego szlachetnym pochodzeniu. Pierwsze wzmianki o wsi pochodzą z końca XIV wieku, jednak  konkretniejsze wiadomości o Kościankach, pojawiają się dopiero w XVIII stuleciu. Dowiadujemy się z nich, że wówczas w majątku istniał stary, drewniany dwór, który stanowił rezydencję ówczesnych właścicieli majątku, Gądkowskich.

Pod koniec XVIII stulecia, drogą małżeństwa Zofii Gądkowskiej z inowrocławskim sędzią grodzkim Ignacym Hulewiczem, Kościanki przeszły na własność rodziny Hulewiczów herbu Nowina.

Po Zofii i Ignacym, majątek objął ich jedyny syn, Andrzej.  W 1808 roku Andrzej Hulewicz był już także właścicielem sąsiednich Młodziejewic kiedy w kościele w Dobrosłowie, poślubił osiemnastoletnią Katarzynę Suchorzewską herbu Zaremba.  Pierwszy syn tej pary, ochrzczony rodowym imieniem „Ignacy” przyszedł na świat się w 1814 roku, w Młodziejewicach.  W następnych latach Katarzyna urodziła jeszcze dwóch synów i dwie córki. Chłopcom nadano imiona: „Walenty” i „Stanisław” a dziewczynkom „Emma” i „Florentyna”. Kiedy dorosły Emmę wydano za Tadeusza Mieczkowskiego herbu Bończa, młodsza, Florentyna poślubiła krewniaka matki, Antoniego Suchorzewskiego herbu Zaremba.

Kościanki po rodzicach objął Stanisław, który w 1850 roku poślubił Józefę Ulatowską herbu Jastrzębiec. W rok po ślubie  urodził się ich pierwszy  syn Michał, który w przyszłości ukończył studia prawnicze i poślubił Władysławę Czarną Zawiszę herbu Przerowa. Para ta doczekała się trzech córek.

Teodora Hulewicz, najstarsza córka Józefy i Stanisława poślubiła Michała Tadeusza Chrzanowskiego herbu Nowina, urodziła trzy córki, zmarła bardzo młodo w wieku 29 lat.

Trzecim w kolejności synem Józefy i Stanisława Hulewiczów był Leon, który ożenił się z Heleną z Kaczkowskich herbu Pomian. Oni zostali kolejnymi właścicielami Kościanek.

Następna z rodzeństwa, Antonina Emilia Hulewicz, w 1879 roku,  w urokliwym graboszewskim kościele  stanęła na ślubnym kobiercu z niedawno owdowiałym (pierwsza żona Marianna Cybulska) architektem Zygmuntem Gorgolewskim.  Gorgolewski, do długiego pożycia małżeńskiego, jakoś szczęścia nie miał.  Druga małżonka także opuściła go przedwcześnie. Antonina z Hulewiczów Gorgolewska zmarła w dziesięć lat po ślubie. Po jej śmierci Gorgolewski wraz z córką przeniósł się z Wielkopolski do Lwowa, ale nadal utrzymywał dobre stosunki z rodziną zmarłej żony.

Kolejnym z synów Józefy i Stanisława był dr Edward Hulewicz(1859-1936). Ukończył medycynę i ożenił się z pochodzącą z Małopolski Wandą Bielińską herbu Junosza. Najmłodszy z rodzeństwa, Tadeusz Hulewicz poślubił Marię Kocowską.

Tak się złożyło, że w kolejnym pokoleniu Hulewiczów przeważała płeć piękna. Z szóstki rodzeństwa, synów  doczekali się jedynie najmłodszy Tadeusz oraz, gospodarujący w Kościankach, Leon Hulewicz.

Na przełomie XIX i XX stulecia w Kościankach musiało być gwarno i wesoło, jako że po pałacowych pokojach, parku i folwarku biegała siódemka dzieci Heleny i Leona Hulewiczów. Czterech chłopców (Jerzego, Bogdana, Wacława i Witolda) zapewne najbardziej interesował folwark, myśliwskie psy i konie. Dziewczynki (Stanisława, Antonina i Katarzyna) prawdopodobnie pod czujnym spojrzeniem matki oraz opieką bony, a później guwernantki wprawiały się w rolę przyszłych gospodyń, żon i matek.

W 1907 roku rodzinę dosięgnął pierwszy cios, zmarła najmłodsza z córek, sześcioletnia Katarzyna Hulewicz. W trzy lata później, w październiku 1910 roku, najstarsza z córek, Stanisława poślubiła Włodzimierza Ilińskiego herbu Lis, a w dwa miesiące po weselu, nieoczekiwanie, w sile wieku zmarł Leon Hulewicz. Owdowiała Helena została sama z majątkiem i szóstką dzieci, z których większość wprawdzie była już dorosła (najmłodszy Tadeusz w momencie śmierci ojca miał 15 lat)ale ciągle jeszcze niesamodzielna.

Najstarszy z synów, Jerzy w momencie śmierci ojca dopiero studiował malarstwo we Francji i Szwajcarii. W 1912 roku ożenił się z Wandą Karpińską. Na stałe do Polski powrócił dopiero w czasie I wojny światowej, i wraz z braćmi. założył w Poznaniu spółkę wydawniczą „Ostoja”, w którym wydawano dwutygodnik „Zdrój”. Periodyk ten traktował o sprawach kultury i sztuki a publikowały w nim  sławy takie jak Stanisław Przybyszewski, Jan Kasprowicz, Kazimierz Przerwa Tetmajer, Stefan Żeromski, ze wymienię tylko creme de la creme artystycznej bohemy.  Część z autorów artykułów i reprodukowanych w „Zdroju” dzieł plastycznych,  niejednokrotnie gościła we dworze w Kościankach. W 1818 roku wokół czasopisma zawiązała się ekspresjonistyczna grupa artystyczna „Bunt”. Jerzy Hulewicz był  redaktorem i kierownikiem artystycznym „Zdroju” do 1922 roku. W tak zwanym „międzyczasie” zdążył też wziąć udział w Powstaniu Wielkopolskim a w latach 1919-1920 ochotniczo służył w 5 PP Legionów. Jako artysta plastyk miał kilka indywidualnych wystaw a jego prace wchodziły także w skład ekspozycji grupowych Buntu i Formistów. Od 1926 roku Jerzy Hulewicz zamieszkał w Warszawie, gdzie współpracował z czasopismami „Kurier Poranny” i „Zwierciadło”. Podczas okupacji konspiracyjnie wydawał prasę podziemną, zmarł w stolicy pierwszego lipca 1941 roku.

O drugim w kolejności bracie, Bogdanie Hulewiczu pisałam obszernie w poprzednim poście o Graboszewie, nie ma więc sensu ponownie przybliżać jego osoby.

Trzecim, jeśli chodzi o starszeństwo, wśród braci był Wacław Hulewicz (1891-1985). Jego dzieciństwo ubiegło w Kościankach, a wczesna młodość w Trzemesznie, gdzie podobnie jak bracia, uczęszczał do gimnazjum. Następnie kontynuował edukację w szkole rolniczej w Brzegu oraz na studiach rolniczych we Wrocławiu. Wydaje się, iż to on miał najwięcej inklinacji do gospodarowania w rodzicielskim majątku. Jednak i jemu wybuch I wojny pokrzyżował plany. W stopniu porucznika wraz z armią Cesarstwa Niemieckiego walczył na frontach wschodnim, austriackim i zachodnim. Pod koniec działań wojennych, aby uniknąć dalszej służby samookaleczył się i symulował chorobę, z której „cudownie” ozdrowiał po wybuchu Powstania Wielkopolskiego. W stopniu kapitana dowodził kompanią 1 Pułku Strzelców Wielkopolskich i wziął udział w odsieczy Lwowa. W 1919 roku poślubił Julię Piwnicką herbu Lubicz. Z wojska do rezerwy odszedł w grudniu 1920 roku i zajął się gospodarowaniem w dzierżawionym majątku w Papowie Toruńskim, gdzie osiadł wraz z żoną i czwórką dzieci.  W 1940 roku  rodzina została przez Niemców wysiedlona z Papowa i przeniosła się do Warszawy. II wojna światowa nie oszczędziła rodziny Julii i Wacława Hulewiczów. Najstarszy z ich synów, dwudziestoletni Maciej, zginął w KL Auschwitz w grudniu 1940 roku. O rok młodsza córka Teresa Hulewicz ps. „Bożena”  zginęła 5 września 1944 roku w Warszawie pod gruzami Poczty Głównej. Najmłodszy z rodzeństwa, żołnierz AK, kapral podchorąży Benedykt Hulewicz ps. „Ben” zginął na Polu Mokotowskim 26 sierpnia 1944 roku. Z czwórki rodzeństwa wojnę przeżyła jedynie córka Urszula, która w 1946 roku poślubiła Zygmunta  Górskiego herbu Bożawola.

Czwarty z synów Heleny i Leona Hulewiczów, Witold, tak jak i trzej jego starsi bracia kształcił się w gimnazjum w Trzemesznie. Po wybuchu I wojny, jako poddany pruski został wcielony do armii niemieckiej i skierowany na front zachodni. Po wybuchu Powstania Wielkopolskiego, podobnie jak bracia, walczył po stronie polskiej. To właśnie on współorganizował pierwszą kompanię łączności Wielkopolskiego Wojska. Po wojnie kontynuował studia  humanistyczne na Uniwersytecie Poznańskim oraz na paryskiej Sorbonie. Witold był współwydawcą „Zdroju” i współudziałowcem w „Ostoi”, W 1920 roku ożenił się z Anną Karpińską herbu Korab i w dwa lata później urodziła się ich jedyna córka, Agnieszka. Małżeństwo nie trwało dużo dłużej… Jeszcze w latach 20tych XX Witold zainteresował się Stefanią Ossowską i to ona została jego drugą żoną. W końcówce lat 20tych XX wieku przeniósł się wraz z nową żoną do Wilna, gdzie pełnił funkcję kierownika programowego w Wileńskiej Rozgłośni Polskiego Radia, a także tworzył ekspresjonistyczne wiersze i dokonywał przekładów poezji. Po ostrym konflikcie ze Stanisławem Cat Mackiewiczem powrócił do Warszawy, gdzie w rozgłośni radiowej był szefem działu literackiego. Po wybuchu II wojny Witold był redaktorem naczelnym konspiracyjnego pisma „Polska żyje”. Kres jego podziemnej działalności nastąpił 2 września 1940 roku, kiedy to Witold Hulewicz został przez Niemców aresztowany i osadzony na Pawiaku. W dwa dni później Niemcy przyszli po jego żonę. Stefanię Ossowską-Hulewicz wywieziono do Ravensbruck. W dziewięć miesięcy później (12. 06.1941) poeta i literat Witold Hulewicz został rozstrzelany w masowej egzekucji w Palmirach. Na wieść o śmierci brata, zmarł na zawał najstarszy z rodzeństwa, Jerzy. Żona Witolda, Stefania obóz przeżyła a po wojnie poślubiła Tadeusza Przypkowskiego z Jędrzejowa.

Wypada też wspomnieć o siostrach panów Jerzego, Bogdana, Wacława I Witolda, czyli Stanisławie i Antoninie. Napomknęłam, że najstarsza latorośl Heleny i Leona Hulewiczów poślubiła Włodzimierza Ilińskiego herbu Lis i wyjechała z nim na Wołyń, gdzie małżeństwo osiadło w rodowym majątku Kosteniec koło Dubna. Tam na świat przyszły ich dzieci: Bogdan, Olgierd, Renata i Marek i prawdopodobnie tam też, w 1919 roku, zmarła jedyna córeczka, dwuletnia Renata. Spośród braci Olgierd Iliński (1914-1943) pilot  dywizjonu 305 RAFu, zginął 16 sierpnia 1943 roku nad Francją. W cztery dni później, w Warszawie, zmarł jego ojciec Włodzimierz.  Trudno powiedzieć, czy już wiedział o śmierci syna… Owdowiała Stanisława nie tylko musiała zmierzyć się z ich stratą, ale też nieustannie drżeć o życie dwóch pozostałych synów, zaangażowanych w konspirację. Obaj walczyli w Powstaniu Warszawskim, które przeżył jedynie Bogdan ps. Mzura Iliński. Jego brat Marek Iliński zginął 5 sierpnia 1944 roku.

Młodsza z sióstr Hulewicz, Antonina w 1912 roku poślubiła młodego lekarza, dr med. Mściwoja Semerau Siemianowskiego. Ze względu na pracę naukową i praktykę Mściowoja młoda para osiadła w Warszawie. Już w 1924 roku został on ordynatorem oddziału chorób wewnętrznych w warszawskim szpitalu św. Łazarza. Prowadził też wykłady na Uniwersytecie Warszawskim. Choć młodzi małżonkowie musieli pochować swą najstarszą córeczkę Bożenę, którą w wieku pięciu lat prawdopodobnie zabrała grypa „hiszpanka”, rodzina powiększała się. Na świat przyszli synowie Zbigniew (1915-1990), Janusz (1919-1944) i Leszek (1921-1944) oraz córka Bogna (1924-2015). Po wybuchu II wojny cała rodzina czynnie zaangażowała się w Ruch Oporu. Profesor Mściwój Semerau Siemianowski na swym oddziale nie tylko prowadził tajne zajęcia dla studentów medycyny ale także ukrywał osoby poszukiwane przez Gestapo i potajemnie udzielał pomocy lekarskiej Żydom w getcie. Trzej bracia Semerau Siemianowscy, studenci szkoły technicznej Wawelberga byli żołnierzami batalionu pancernego „Golski” Armii Krajowej. Córka, uczennica szkoły Plater-Zyberkówny przeszła szkolenie sanitarne. Profesorska willa była zarówno miejscem konspiracyjnych spotkań jak i magazynem broni. W drugim dniu Powstania Warszawskiego  Niemcy okrążyli dom. Podczas próby przebicia się do walczących Powstańców zginęli Janusz (student architektury, ps. Nowina)i Leszek (student elektrotechniki, ps. Sawicki) Semerau Siemianowscy. W tym czasie najstarszy z synów wraz z ojcem pełnili dyżur medyczny w szpitalu polowym na Koszykowej. W 20 dniu Powstania rodzina Semerau Siemianowskich została wyeksmitowana z willi na Ochocie i skierowana do obozu w Pruszkowie. Wszystkim szczęśliwie udało się uciec z transportu. Po wojnie profesor Mściwój Semerau Siemianowski podjął pracę w Katedrach Chorób Wewnętrznych Uniwersytetu Łódzkiego  i gdańskiej Akademii Medycznej. Syn Zbigniew został profesorem medycyny a córka Bogna lekarzem chirurgiem. Tak toczyły się losy członków rodziny Hulewiczów…

Nieco inaczej wyglądały losy majątku Kościanki. Na wskutek niewydolności finansowej założonej przez braci Hulewiczów spółki „Ostoja” i bankructwa „Zdroju” rodowy majątek trzeba było sprzedać, aby pokryć zobowiązania. W 1926 roku kupili go Taczanowscy herbu Jastrzębiec, w których rękach Kościanki znajdowały się do II wojny światowej. W czasie okupacji w Kościankach gospodarowali Niemcy, po wojnie majątek stał się siedzibą PGRu a od 1956 roku we dworze mieściła się szkoła podstawowa, nosząca imię Bogdana Hulewicza.

Już w połowie XIX wieku, z inicjatywy Hulewiczów, we wsi stanęła murowana  rezydencja, jednak w 1884 roku została ona gruntownie przebudowana. Plany przekształcenia dawnego dworu w uroczy, nawiązujący do budownictwa szwajcarskiego pałacyk, sporządził spowinowacony z rodziną Zygmunt Gorgolewski. Powstał wówczas dwukondygnacyjny budynek z użytkowym poddaszem częściowo skrytym pod wysokim, czterospadowym dachem z częściowo widoczną drewnianą konstrukcją. Bryłę  urozmaicał narożny ryzalit zwieńczony wieżyczką z dwukondygnacyjnym, ostrosłupowym hełmem. Fasadę dodatkowo zdobił umieszczony przy wejściu głównym ganek, półokrągła wieżyczka wtopiona w ścianę frontową oraz prześliczny balkon z kunsztownie wycinanymi elementami drewnianymi. Urocze ażurowe balustrady, rzeźbione słupki i wycinane we wzory na częściowo chroniących balkon od słońca drewnianych markizach upodobniały rezydencję do willi ze szwajcarskiego kurortu. Dodatkowo elewacje zdobił bogaty detal architektoniczny taki jak boniowania gzymsy, pilastry dekoracyjne obramienia otworów okiennych i drzwiowych. Tak było przed wojną…

Przebudowa przeprowadzona w latach 50tych XX wieku, pozbawiła budynek większości elementów ozdobnych.Zniknął ganek nad wejściem (choć zachowały się płycinowe, częściowo przeszklone drzwi), zniknął balkonik i półokrągła wieżyczka w fasadzie. Narożny ryzalit wprawdzie pozostał ale pozbawiony wieżyczki i boniowanych naroży, prezentuje się nieciekawie. Podobnie jak całkowicie pozbawiona detalu elewacja ogrodowa.Obecnie część dworu wykorzystywana jest jako mieszkania, śmieci wokół budynku dodatkowo odbierają mu resztę wdzięku.Jedynie stary park i okazała brama wjazdowa świadczą o dawnej randze tej rezydencji…

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s